Pierwsze spotkanie z nową Toyotą RAV4

Toyota RAV4 to jeden z tych modeli, które zrewolucjonizowały świat motoryzacji. Samochód uważany za prekursora rynku SUV-ów sprzedał się na całym świecie w liczbie 4,5 miliona sztuk i do dziś jest stawiany jako wzór idealnego auta rekreacyjnego z napędem na cztery koła, co zresztą wpisane jest w jego nazwę (RAV4: Recreational Active Vehicle with 4 Wheel-Drive). 

Toyota RAV4Po niemal 20 latach od premiery modelu pierwszej generacji (1994 rok), Toyota prezentuje następcę RAV4. To wszechstronne auto zaprojektowane w oparciu o platformę Avensisa jest pozycjonowane w segmencie kompaktowych SUV-ów, chociaż w przypadku RAV4 oznaczenie „kompaktowy” z powodzeniem mogłoby zostać zastąpione słowem „pełnowymiarowy”. Samochód jest bowiem aż o 20 centymetrów dłuższy i o 3 centymetry szerszy od poprzednika, a rozstaw osi wzrósł w przypadku modelu nowej generacji o 10 centymetrów. Przy całkowitej długości nadwozia wynoszącej 4570 mm, szerokości 1845 mm oraz rozstawie osi równym 2660 mm, wymiary Toyoty RAV4 są porównywalne z wymiarami rywali, czyli Hondy CR-V, Forda Kuga czy Mitsubishi Outlandera. Tym samym Toyota zrobiła sobie miejsce na rynku na mniejszego SUV-a o wymiarach zbliżonych do Nissana Qashqai czy nawet Opla Mokka, ale tej informacji nikt z Toyoty na razie oficjalnie nie potwierdza.

 

Dzięki „napompowaniu” nadwozia nowego SUV-a, którego pierwsza generacja mierzyła niespełna 4 metry, urosło też wnętrze. Toyota chwali się, że RAV4 oferuje najwięcej w swojej klasie przestrzeni na tylnej kanapie. Jak przystało na auto rodzinne, jest też pojemny bagażnik (547 litrów) – który otwiera się teraz do góry, a nie w bok – oraz system wszechstronnego składania tylnych foteli Easy Flat. Kabina pasażerska została wykończona miękkimi materiałami wysokiej jakości, przy czym stylizacja deski rozdzielczej jest naszym zdaniem nieco zbyt konserwatywna. To już kolejny model Toyoty nowej generacji, w którym producent upiera się przy stosowaniu staroświeckiego zegarka z wyświetlaczem ciekłokrystalicznym i przyciskami „H” i „M”. Z drugiej strony taki design przywodzi na myśl solidne wykonanie i niezawodność, z której słynie Toyota, a pod względem komfortu obsługi wszystko jest na swoim miejscu.

 

Przyjaciel kierowcy

 

Wrażenie obcowania z bardzo dużym samochodem potęguje muskularna, wręcz off-roadowa stylizacja nadwozia nowej Toyoty RAV4. Poszerzone nadkola kryjące masywne obręcze aluminiowe, wybrzuszona maska silnika, krótkie zwisy, plastikowe listwy ochronne i duży prześwit pozwalają przypuszczać, że auto równie łatwo „połknie” wysoki krawężnik na osiedlowej uliczce, jak grząski teren wojskowego poligonu. Z wjazdem na krawężnik czy podjazdem pod strome, ośnieżone wzniesienie nie powinno być problemu, jednak pierwsze jazdy testowe nowym SUV-em Toyoty utwierdziły nas w przekonaniu, że bardziej wymagające trasy, a szczególnie kopny piasek należy omijać szerokim łukiem… RAV4 jest oczywiście dostępny z napędem na cztery koła, jednak Toyota postanowiła wykorzystać jego zalety do poprawy bezpieczeństwa i dynamiki jazdy, a nie zwiększenia zdolności przeprawowych (dla wielbicieli topienia aut w błocie japoński producent ma w ofercie zupełnie inne modele, jak chociażby Land Cruiser).

 

Nowa Toyota prowadzi się równie łatwo, jak samochód osobowy, za co odpowiada nowa generacja układu jezdnego Integrated Dynamic Drive z funkcją Sport. System kontroluje jednocześnie pracę napędu na cztery koła, systemu stabilizacji toru jazdy VSC oraz elektronicznego wspomagania kierownicy. Moment obrotowy może zostać rozdzielony na przednią i tylną oś w proporcji od 100:0 (przód/tył) do 50:50. Jest też możliwość manualnego zablokowania napędu 4×4 poprzez naciśnięcie odpowiedniego przycisku znajdującego się na desce rozdzielczej. A jak to działa w praktyce? Prowadzenie jest pewne, przechyły nadwozia są trzymane pod kontrolą, a koła przedniej osi precyzyjnie podążają kursem obranym przez kierowcę. Pod tym względem Toyota RAV4 okazuje się prawdziwym przyjacielem kierowcy.

 

Konie mechaniczne

 

Uzupełnieniem dobrze zestrojonego podwozia są mocne i elastyczne jednostki napędowe. Prawdziwym zaskoczeniem był dla nas nowy silnik Diesla D-4D o pojemności 2 litrów i mocy 124 KM, który świetnie radzi sobie z autem o masie przeszło 1,5 tony. Motor współpracujący z 6-biegową przekładnią manualną rozwija maksymalny moment obrotowy 310 Nm w zakresie od 1600 do 2400 obr./min. i pozwala bez „zadyszki” i w komfortowych warunkach akustycznych rozpędzić auto do maksymalnej prędkości obowiązującej na polskich autostradach, a u naszych zachodnich sąsiadów z łatwością „zagoni” wskazówkę prędkościomierza w okolice wskazania „180 km/h”. W Polskich salonach Toyoty jednostka D-4D 125 będzie oferowana wyłącznie z napędem na przednie koła, co czyni z tej odmiany doskonałe auto miejskie.

 

Większy silnik wysokoprężny oferowany w nowej Toyocie ma 2,2 litra pojemności i moc 150 KM (340 Nm), którą przenosi na cztery koła poprzez 6-biegową przekładnię manualną lub automatyczną. Jedyny silnik benzynowy dostępny w gamie rozwija 152 KM (195 Nm) z 2 litrów pojemności skokowej i komunikuje się ze skrzynią manualną o sześciu przełożeniach lub skrzynią bezstopniową CVT z możliwością wyboru siedmiu symulowanych przełożeń. A co z odmianą hybrydową? Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Toyota bierze pod uwagę taki wariant, jednak wszelkie szczegóły dotyczące jego konstrukcji pozostają tajemnicą.

 

Okazja cenowa?

 

Polski oddział Toyoty nie ukrywa za to cen nowej RAV4, które są dość konkurencyjne. Najtańsza odmiana wcale nie jest wyposażona w silnik benzynowy, a we wspomnianego diesla 2,0 D-4D o mocy 124 KM. Za 96 900 zł klient dostanie auto z napędem na przednie koła w wersji wyposażeniowej Active (m.in. 7 poduszek powietrznych, klimatyzacja, system audio, systemy stabilizujące, światła dzienne LED, Bluetooth), a to mniej, niż przyjdzie zapłacić za model Avensis kombi z tym samym silnikiem i w tej samej wersji wyposażeniowej (100 900 zł). Najtańszą odmianę z napędem na cztery koła (benzyna, 150 KM, wersja Premium) wyceniono na 112 900 zł, natomiast najtańszy diesel 4×4 (D-4D 150 KM, Premium) kosztuje 131 900 zł.

 

Toyota RAV4 zadebiutuje na polskim rynku na początku marca tego roku.

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Tagi: , , , , , ,

Autor: Mototarget.pl

Komentarze są wyłączone.