Volvo XC 40 w wersji Electric – elektryczny sprinter

Czy zastanawiali się Państwo dlaczego jedne samochody nie wzbudzają naszego zainteresowania, a inne wręcz przeciwnie i nie chce się z nich wysiadać? Takim przyjaznym samochodem jest Volvo XC40 w wersji elektrycznej. Sprawdziliśmy dlaczego oczarowuje kierowców.

Kilkanaście lat temu projektant firmy Volvo Peter Horbury, zdradził kilka tajemnic projektowania nowego modelu. Według jego wskazań projektowanie samochodu nie zaczyna się od szkiców i rysunków projektantów, ale od … wykresów wykonanych przez analityków rynku. Aby zbudować pojazd, którego potrzebują nabywcy, firma musi najpierw poznać kim jest nabywca, co najbardziej lubi i czego spodziewa się po posiadanym samochodzie.

Opracowanie wszystkich danych składa się na szczegółową specyfikację techniczną wyposażenia samochodu, obejmującą: silniki, skrzynie biegów, rozwiązania dotyczące bezpieczeństwa (airbagi, foteliki dla dzieci), oraz osprzęt związany z komfortem jak systemy radiowe, masażery foteli itp. Dopiero potem przystępuje się do stworzenia obrazu przyszłego samochodu. Ten prototypowy model, zwany Concept Car. jest prezentowany na największych dla firmy rynkach. Tam opinie klientów dostarczają najważniejszych informacji, wykorzystywanych przy dalszym dopracowaniu koncepcji.

Volvo XC 40 – zanim powstał samochód…

Przed wprowadzeniem tego samochodu na rynek, Szwedzi przeprowadzili szereg badań wśród potencjalnych klientów małych SUV-ów. Okazało się, że te coraz popularniejsze samochody są cenione m.in. za wysoką pozycję za kierownicą, która daje dobrą widoczność oraz stwarza poczucie bezpieczeństwa. Niezmiernie ważna jest też koncepcja zabudowy wnętrza.

Za sprawą wysokiego prześwitu nadwozia (wynosi on 211 mm, czym deklasuje wiele większych SUV-ów, o rywalach w swoim segmencie nie wspominając), XC40 bije rywali także w konkurencji wysokości siedzenia. Jeśli dodamy do tego sporo odmian z napędem na cztery koła, otrzymamy naprawdę uniwersalne auto.

Volvo XC40 to pierwszy samochód zbudowany na nowej płycie podłogowej CMA (Compact Modular Architecture). To właśnie dzięki tej platformie konstruktorom udało się uzyskać duży rozstaw osi (2702 mm) przy długości nadwozia wynoszącej 4420 mm. Szerokość samochodu wynosi 1863 mm a wysokość 1658 mm, a pojemność bagażnika — 460 litrów.

Dodatkowo, aby łatwiej zajmowało się miejsca na tylnej kanapie, tylna para drzwi jest szeroka i mocno zachodzi na tylny słupek. Zajmując miejsca z tyłu nie trzeba więc kulić głowy, ani się schylać. Dużo miejsca nad głowami pozostaje także już po zajęciu miejsc w środku.

Wnętrze to kolejny przykład spełniania wymagań klientów.

W fazie projektu modelu XC40 analitycy Volvo Cars przeprowadzili szereg badań, by znaleźć odpowiedź na pytanie jak każdego dnia mieszkańcy miast na całym świecie używają swoich samochodów, a co ważniejsze, w jaki sposób przechowują w nich rzeczy. Klienci byli pytani również o to, co chcieliby poprawić we wnętrzu swoich pojazdów.

Okazało się, że w różnych regionach uzyskano bardzo podobne wyniki. Te informacje pozwoliły designerom Volvo rozpocząć prace nad wnętrzem modelu XC40.

Aby zapewnić bardziej funkcjonalną przestrzeń przechowywania w drzwiach, projektanci Volvo zdecydowali się na całkowicie nowe i radykalne podejście. Aby stworzyć dodatkową przestrzeń w kabinie, Volvo zastosowało kilka pomysłowych trików.

Głośniki zamontowano po bokach deski rozdzielczej, a nie w drzwiach bocznych. W desce zamontowano także subwoofer o kompaktowej, otwartej konstrukcji. W schowkach i kieszeniach drzwi jest dzięki temu wystarczająco dużo miejsca, aby schować laptopa, tablet lub kilka butelek wody.

W schowku na rękawiczki umieszczono mały składany haczyk, który pozwolił na zabezpieczenie niewielkich toreb na zakupy. Pod przednimi siedzeniami przewidziano miejsce dla mini-tabletu lub innych niewielkich przedmiotów.

Model XC40 oferuje też gniazda kart kredytowych, które można umieścić na desce rozdzielczej, dzięki czemu są one łatwo dostępne w każdej chwili. Dojeżdżając do stacji opłat na autostradzie nie trzeba nerwowo szukać portfela. W tunelu środkowym, przy podłokietniku, znalazła się przestrzeń z miejscem na pudełko chusteczek higienicznych.

W bagażniku XC40 znalazły się ponadto haczyki na torby z zakupami oraz cztery zaczepy ładunkowe, które sprawiają, że pakowanie jest banalnie proste. W wersji elektrycznej atutem jest także dodatkowy schowek z przodu, dostępny po otwarciu pokrywy.

W tym aucie wszystko jest w zasięgu ręki, a jednocześnie poza zasięgiem wzroku. Rzecz w tym, aby uporządkowana przestrzeń wokół zapewniła przejrzystość umysłu – stwierdziła szefowa projektu wnętrza XC40.

Vovo XC40 – silnik elektryczny to ideał czterystu koni

Testowany model Volvo XC40 napędzany był dwoma silnikami elektrycznymi. Są to jednostki 150 KM z przodu i 252 KM z tyłu. Tym samym, łączna moc to ponad 400 KM. Sumaryczny moment obrotowy obu jednostek osiąga zaś wartość 670 Nm (z przodu – 250 Nm, z tyłu 420 Nm).

Energia elektryczna jest magazynowana w akumulatorze o pojemności 78 kWh umieszczonym centralnie pod podłogą. Według wskazań producenta, można go ładować mocą do 150 kW. Wówczas naładowanie baterii do 80% pojemności zajmie jedynie 20 minut. Niestety takich ładowarek nie ma w Krakowie. Jak widać na zdjęciu ładowanie ładowarką 130 kW jest realizowane jako dostarczenie 90 kW mocy. W efekcie ładowanie trwa dłużej. Warto przy tym zauważyć, że tyle mocy pobiera samochód gdy akumulator jest naładowany poniżej 80%, Naładowanie od 90% do 100% trwa dodatkowe 50-60 minut, gdyż moc ładowarki spada do 19 kW..

Po pełnym naładowaniu, szacowany zasięg według WLTP wynosi 538 km. W rzeczywistości, gdy jazda samochodem odbywała się tylko w mieście, po naładowaniu do 93%, komputer wskazał zasięg 440 km.

Eksploatacja Volvo XC40 – krok w przyszłość

Wsiadam do samochodu i spotyka mnie pierwsze zaskoczenie. W modelu nie ma przycisku uruchamiającego silnik, czy raczej umożliwiającego rozpoczęcie jazdy. Naciskam zatem pedał hamulca, popycham dźwignię wyboru kierunku jazdy i delikatnie dodaję gazu. Faktycznie samochód rusza, więc w pojeździe nie ma dodatkowego włącznika silnika.

Podczas eksploatacji okazało się, że po zatrzymaniu pojazdu i wciśnięciu przycisku parking, a następnie wyjściu z samochodu, radio milkło, wszystkie kontrolki gasły i „samochód był uśpiony”. Gdy jednak podchodzimy do Volvo XC40 i wsiadamy za kierownicę, samochód jest już gotowy do jazdy. Oczywiście kluczyk musimy mieć w kieszeni.

Nareszcie fajny elektryk

Fotele umieszczone wysoko, jak przystało na wersje crossover, są wygodne i mają pełen zakres regulacji. Ponadto pozwalają na swobodną jazdę na zakrętach, gdy działają siły boczne na kierowcę. Niestety nie są to fotele kubełkowe. Wprawdzie wypustki na bokach siedziska i oparcia przytrzymują cało siedzącego, ale nie są one fotelami sportowymi.

A szkoda, gdyż nisko umieszczony środek ciężkości i silniki o mocy ponad 400 KM, czynią z Volvo XC40 prawdziwego sportowca. Przyspieszenie do 100 km/h wynosi zaledwie 4,9 sekund. Prędkość maksymalna jest, jak w spalinowych Volvo, ograniczona do 180 km/h. Są to zatem wartości jakie ma najmocniejszy Volvo S60.

Eksploatacyjny majstersztyk

Ponieważ aktualne ceny mandatów nie nastrajają do szaleństw w mieście, a jazda na trasie z „ułańską fantazją” jest równoznaczna ze znaczną stratą zasięgu, cały test przebiegał dość spokojnie.

Na trasie z Warszawy do Krakowa nie przekraczano 120 km/h i po spokojnym dojeździe do Krakowa (trasa 310 km) okazało, że zużycie paliwa jest umiarkowane. Jak widać na zdjęciu pokonanie trasy Kraków – Maków Podhalański – Kraków (122 km) zaowocowało zużyciem 14,5 kWh/100 km.

W teście długodystansowym, przez 2190 km i jeździe przez różnych kierowców, zużycie wyniosło 20,7 kWh/100 km

Jeżdżąc w mieście zauważyłem jeszcze jedną ciekawą cechę tego modelu. Gdy poprzedzający nas samochód ruszał spod świateł, a my nie zauważyliśmy tego faktu (często widziany przypadek na światłach, gdy jeden samochód nie rusza), wówczas odzywa się nasze Volvo XC40. Po odczycie przez radar, że miejsce przed nami się zwolniło, a my stoimy, auto reaguje na dwa sposoby. Wysyła sygnał dźwiękowy wzbudzający naszą uwagę, a na wyświetlaczu przed kierowcą ukazuje się strzałka jazdy do przodu.

Systemy bezpieczeństwa z większych modeli

Volvo projektuje swoje wszystkie nowe modele z żelazną konsekwencją. Płyta podłogowa i cała architektura elektroniczna nowego XC40 jest przygotowana do przejęcia zaawansowanych funkcji bezpieczeństwa z większych modeli. W tym małym SUV-ie znajdziemy seryjny pakiet City Safety, który awaryjnie wyhamuje pojazd w przypadku wykrycia ryzyka nieuchronnej kolizji. Auto wykrywa inne pojazdy, pieszych, rowerzystów, a nawet duże zwierzęta. W określonych sytuacjach, system potrafi także zmienić tor jazdy auta, by uniknąć zderzenia. Testowe XC40 wyposażono też w funkcję Pilot Assist. Bezpieczeństwo jazdy zwiększą również nowe światła LED-owe, w które uzbrojony został mały SUV. XC40 i, tak jak każdy nowy model Volvo, jest najbezpieczniejszym samochodem w swoim segmencie.

Tak więc Volvo XC40 jest doskonałym opracowaniem wszystkich wymagań klientów i wymogów jakie firma stawia swym produktom. W efekcie patrząc na niego z zewnątrz oraz wsiadając do wnętrza odczuwamy, że jest to wersja spełniająca nasze oczekiwania. To model wpisujący się w schemat naszych wyobrażeń o małym modelu SUV. W efekcie… nie chcemy wysiadać z samochodu.

Bogusław Korzeniowski