Test Volkswagena Passata eHybrid przełamuje zasady

Volkswagen Passat to pięć dekad sukcesu. To jeden, obok Tiguana i Polo, z najlepiej sprzedających się Volkswagenów na świecie. W Europie doskonale sprzedaje się w wersji kombi i dlatego od 2022 oferta Passata to wyłącznie ta wersja nadwoziowa. Wraz z nową generacją auta, którą opracowano od podstaw, zdecydowano więc o produkcji tylko wersji kombi. Nowością dziewiątej generacji modelu jest nie tylko jedna bryła, ale też przełamywanie granic segmentów. Z jednej strony jego cena plasuje go bowiem w klasie średniej, ale standard jakości i źródła napędu to segment wyższy. Zapraszam na test Volkswagena Passata eHybrid.

Nowy design i nowe wymiary

Zanim rozpocznę test Volkswagena Passata eHybrid, warto przybliżyć kilka faktów. Debiut dziewiątej generacji Passata to wyraźne wkroczenie do klasy wyższej. W porównaniu do poprzednika auto wyraźnie urosło. Różnice to m.in. wydłużony o 50 mm rozstaw osi (2841 mm) i długość wynosząca obecnie 4917 mm, czyli dodatkowe 144 mm. Zwiększenie rozstawu osi i długości nadwozia oznacza więcej miejsca na nogi dla jadących z tyłu i więcej przestrzeni w bagażniku. Szerokość nadwozia wzrosła tylko do 1849 mm, a wysokość wynosi 1497 mm, czyli są to wartości zbliżona do poprzednika.

Efektem zwiększenia długości przy praktycznie niezmienionej wysokości są jednak bardziej dynamiczne proporcje

Aerodynamiczny design przedniej części Passata w połączeniu z wąskimi światłami do jazdy dziennej LED nad nimi zapewniają autu charakterystyczny wygląd. Warto podkreślić że, wszystko w modelu jest nowe. Weźmy na przykład maskę. Podczas gdy w poprzednim Passacie była wyższa pośrodku niż po bokach, nowa maska jest teraz niższa pośrodku. Unosi się na zewnątrz i tworzy swego rodzaju skrzydła.

Światła do jazdy dziennej są obecnie połączone ze sobą za pomocą poziomej listwy LED w osłonie chłodnicy. Ten element dodaje autu elegancki wygląd i poszerza wizualnie sylwetkę.

To tylko jeden z zabiegów stylistycznych Passata. Z przodu i z tyłu w oczy rzucają się też muskularne błotniki, wyraźnie zarysowane w smukłej sylwetce. Słupki D pasują do tego wizerunku dzięki pochyleniu do przodu.

Po raz pierwszy w Passacie zastosowano również tylne światła LED połączone paskiem świetlnym. Podkreślają one szerokość nadwozia i mają atrakcyjny wygląd dzięki efektowi 3D.

W górnej części pokrywy bagażnika wyróżnia się też duży spojler dachowy i boczne elementy prowadzące powietrze na słupkach D. W połączeniu z dyfuzorem pod zderzakiem, te aerodynamiczne elementy zmniejszają turbulencje z tyłu i przyczyniają się do niskiego zużycia paliwa i energii, co przekłada się na zasięg.

Aerodynamiczna doskonałość

Zabiegi w tunelu aerodynamicznym sprawiły, że Passat ma lepszy współczynnik oporu powietrza niż w większości pojazdów sportowych. Jego wartość poprawiono z 0,31 do 0,25. Doskonałość aerodynamiczna nowego Passata to oczywiście zasługa optymalnego kształtu nadwozia, ale także pomysłowych rozwiązań. Do takich należą np. elektrycznie sterowana żaluzja chłodnicy, która zapewnia chłodzenie w zależności od potrzeb.

Dopracowanie aerodynamiczne jest widoczne zresztą, gdziekolwiek spojrzeć. W przedniej części turbulencje powietrza zakłócające przepływ strugi zostały zminimalizowane za pomocą kurtyn powietrznych w zderzaku. Ukierunkowuje to przepływy powietrza, zapewniając optymalną cyrkulację strugi wokół przednich kół i chłodzenie hamulców. Nowe lusterka zewnętrzne zaprojektowano tak, aby zminimalizować zawirowania strugi powietrze. Z tyłu przyczyniają się do tego elementy prowadzące powietrze na słupkach D wraz ze spojlerem dachowym.

Mimo tych innowacji, styl modelu nie wzbudza żadnych wątpliwości – to jest Volkswagen Passat

Wnętrze – tutaj wszystko się zmieniło

Podchodzą do modelu, którym przeprowadzam test Volkswagena Passata eHybrid, otwieram drzwi i szok. Dziewiątą generację Passata wyposażono bowiem w zupełnie nowy kokpit. Jego głównymi elementami są cyfrowe instrumenty Digital Cockpit Pro oraz intuicyjny w obsłudze system infotainments. Wiele funkcji można też kontrolować za pomocą nowego asystenta głosowego IDA.

Zintegrowany z panelem deski rozdzielczej wyświetlacz przed kierowcą ma przekątną 10,25 cala. Dzięki nowej powłoce redukującej odbicia i odblaski, nie ma już potrzeby stosowania daszka, aby zapewnić cień. Na nowo opracowano także jego menu i rozszerzono zakres funkcji. Za pomocą przycisków na wielofunkcyjnej kierownicy można wybrać m.in. konfiguracje graficzne (widoki), którym z kolei można przypisać indywidualne funkcje.

Do wyboru są: Classic (okrągłe tarcze), Progressive (kwadratowe pola), oraz Navigation (wyświetlana mapa nawigacyjna z prowadzeniem po trasie).

Umieszczony centralnie wyświetlacz nowego systemu infotainments Discover Pro Max ma przekątną 15 cali. Wyświetlacz podzielono na dwa paski dotykowe u góry i u dołu ekranu, a także ekran główny. Kierowca może przypisać ulubione funkcje bezpośredniego dostępu do dużych obszarów górnego paska i ekranu głównego. Indywidualnie skonfigurowany górny pasek i statyczny dolny pasek są wyświetlane stale, gdy kierowca otwiera różne funkcje w postaci aplikacji na ekranie głównym. Dzięki temu system jest niezwykle łatwy w obsłudze. Pod wyświetlaczem systemu infotainments znajdują się podświetlane,dotykowe slidery do ustawiania temperatury i głośności systemu audio.

Kolejnym elementem kokpitu Passata, który również zaprojektowano do modelu, to wyświetlacz head-up. W poprzedniku zastosowano prostszy wyświetlacz head-up, wysuwaną powierzchnią projekcyjną. Tutaj nie dość, że mamy zaś obraz wyświetlany na szybie na wprost przed kierowcą, to system jest znacznie bardziej rozbudowany.

Deska rozdzielcza jest obecnie prosta i przejrzysta, a dzięki przeniesieniu dźwigni zmiany biegów na kolumnę kierownicy w konsoli środkowej jest więcej miejsca do przechowywania. Przełącznik trybów jazdy ma intuicyjną zasadę działania: obrót do przodu to jazda do przodu (D), obrót do tyłu – cofanie (R). System parking jest aktywowany przez naciśnięcie boku przełącznika. Z lewej strony kierownicy jest przełącznik do włączania kierunkowskazów i wycieraczek.

Test Volkswagena Passata eHybrid – więcej przestrzeni i wysoka jakość.

Wnętrze nowego Passata oferuje jeszcze więcej miejsca niż jego – i tak już przestronny- poprzednik. Na przykład dzięki dłuższemu rozstawowi osi maksymalna przestrzeń na nogi wzrosła o 50 mm do 947 mm. Pojemność bagażnika wzrosła o 40 litrów do 690 litrów (przy załadunku do wysokości oparć tylnej kanapy). Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń bagażowa zwiększa się o 140 litrów do 1 920 litrów. Jakość i komfort zostały podniesione na nowy poziom dzięki zastosowaniu nowych, wysokiej jakości materiałów, nowo opracowanych foteli i skutecznej izolacji akustycznej. Jak zauważono przeprowadzając test Volkswagena Passata eHybrid, niski poziom hałasu na pokładzie Passata jest podobny do tego, który występuje w wyższych klasach średnich i premium. Oprócz standardowej akustycznej szyby przedniej, w szybach w drzwiach zastosowano bowiem podwójne szyby z folią akustyczną

Nowe fotele ergoActive z funkcją masażu i klimatyzacją.

Test Volkswagena Passata eHybrid przeprowadzono wersją Elegance. W wersji Elegance i Business standardowo zastosowano zaś nowe przednie fotele ergoActive (fotele komfortowe). Posiadają one regulację podparcia lędźwiowego i pneumatyczny 3-komorowy masaż w oparciach. W modelu w którym przeprowadzono test Volkswagena Passata eHybrid były więc fotele ergoActive Plus. Fotele te wyposażono w elektryczną regulację w 14 kierunkach, a także funkcję 10-komorowego masażu punktowego w oparciu. Dodatkowo posiadały one funkcję aktywnej klimatyzacji, czyli podgrzewanie oraz wentylację foteli.Gdy czujniki temperatury i wilgotności siedzeń wykrywają zapotrzebowanie na chłodzenie i/lub ogrzewanie i odpowiednio sterują klimatem

Dla często podróżujących.

Passat to jedno z tych aut, które często pokonują duże dystanse. Volkswagen po raz kolejny wychodzi naprzeciw potrzeb często podróżujących z linią wyposażenia Business. Z zewnątrz można ją rozpoznać m.in. po chromowanych listwach przy szybach, srebrnych relingach dachowych oraz chromowanych elementach z przodu i z tyłu. Do standardu należą także przyciemnione dodatkowo szyby: tylna i tylne boczne. Wewnątrz Passat Business charakteryzuje się m.in. fotelami obitymi materiałem ArtVelours Eco, częściowo elektrycznymi fotelami z funkcją masażu, dodatkowymi gniazdami USB-C o mocy 45 W z tyłu i trzystrefową automatyczną klimatyzacją.

Dwie dodatkowe wersje wyposażenia (wersje Elegance i R-Line) Volkswagen umieścił powyżej linii wyposażenia Business. Dzięki temu Passat może być bardziej stylowy (Elegance) lub bardziej dynamiczny (R-Line), w zależności od preferencji. W porównaniu z wersją Business, obie linie mają wspólne dodatkowe elementy wyposażenia. Należą do nich m.in nowej generacji matrycowe reflektory LED IQ. LIGHT i tylne światła LED z animowanymi kierunkowskazami. Zastosowano też podgrzewane fotele z rozszerzonym masażem, bez-kluczykowy system zamykania i uruchamiania silnika Keyless Access. Ponadto pokrywa bagażnika jest z funkcją łatwego otwierania i zamykania. Oba modele są wyposażone w nowy system Park Assist z funkcją pamięci oraz automatyczne światła drogowe Dynamic Light Assist.

Układ eHybrid o mocy 204 i 272 KM

Test Volkswagena Passat 9 generacji przeprowadzono wersją hybrydową. Jego układ napędowy składał się z:

  • benzynowego silnika 1.5 TSI evo2 o mocy 177 KM
  • elektrycznego silnika napędowego o mocy 115 KM
  • sześciobiegowej skrzyni DSG
  • akumulatora trakcyjnego o pojemności 19,7 kWh.

W stosunku do starszych modeli Passat PHEV zmieniło się wszystko. Nowy Passat eHybrid zapewnia zasięg na silniku elektrycznym wynoszący (wg WLTP) około 100 km. Wcześniej było to zaś maksymalnie 57 km. Znaczące zwiększenie zasięgu osiągnięto dzięki nowemu akumulatorowi trakcyjnemu. Jego pojemność netto wzrosła z 10,6 do 19,7 kWh. Ponadto używany wcześniej silnik spalinowy 1.4 TSI został zastąpiony przez 1.5 TSI evo2. Nowa jednostka charakteryzuje się zaawansowanymi rozwiązaniami jak: proces spalania TSI-evo i turbosprężarka o zmiennej geometrii VTG. Połączenie procesu spalania Millera i turbosprężarki VTG to rozwiązanie stosowane niezwykle rzadko w silnikach benzynowych o dużej pojemności.

Silnik benzynowy 1.5 TSI i silnik elektryczny zapewniają łączną moc 204 KM lub 277 KM. W modelu którym przeprowadzono test Volkswagena Passata eHybrid był napęd 277 KM. Silnik elektryczny o mocy 115 KM umożliwia jazdę samochodu przy zasilaniu wyłącznie energią elektryczną, a także wspiera silnik 1.5 TSI, o mocy 177 KM, gdy zachodzi taka potrzeba.

Akumulator wysokowoltowy litowo-jonowy – do napędu silnika elektrycznego- zabudowano w podłodze, przed tylną osią. Akumulator może magazynować 19,7 kWh energii i pozwala na zasięg, przy zasilaniu tylko energią elektryczną, do 100 km (dane wg cyklu WLTP). Akumulator można ładować w domu z wykorzystaniem standardowego gniazdka elektrycznego, ale cała operacja trwa prawie 14 godzin. Można też ładować za pomocą ściennej stacji ładowania Wallbox o mocy 11 kW o wtedy czas ładowania skraca się do 2 godzin i 30 minut. Gniazdo do podłączenia przewodu ładowania schowane jest pod klapką na przednim błotniku.

Passat w wariancie PHEV, oprócz standardowych trybów jazdy dostępnych w każdym modelu (Eco, Comfort, Sport, Indovidual), oferuje dodatkowe opcje: E-mode, Hybrid mode. Właśnie wybranie trybu E-mode umożliwia jazdę z wykorzystaniem wyłącznie silnika elektrycznego.

Należy tylko wybrać jak chcemy jechać

Test Volkswagena Passata eHybrid wykazał, że:

  • w trybie elektrycznym Passat e-Hybrid jest zasilany wyłącznie akumulatorem.
  • w trybie HYBRID układy elektroniczne regulują interakcję pomiędzy silnikiem benzynowym i silnikiem elektrycznym.
  • gdy zaś włączymy tryb Sport zawsze mamy wykorzystanie obydwóch napędów jednocześnie i maksymalną dawkę mocy.

Tym samym oznacza to, że samochodem możemy jechać z fantastyczną dynamiką, jakiej nigdy nie będzie miała klasyczna hybryda. Wybierając opcję Sport mamy bowiem 277 KM i moment obrotowy 330 Nm dostępne od 0 obr/min. Możemy też jechać jak samochodem elektrycznym (EV), lub jak normalna hybryda.

Test Volkswagena Passata eHybrid, czyli sprawdzam

Przeprowadzając test Volkswagena Passat eHybrid dokładnie sprawdzałem jakie zużycie paliwa ma ten pojazd i kto będzie zadowolony z jego eksploatacji.

  1. Pierwsze sprawdzenie nastąpiło podczas jazdy z Warszawy do Krakowa z naładowaną baterią, gdy układ wykorzystywał jazdę jako hybryda. Zużycie wyniosło wówczas 4,4 l/100 km i całą baterię ok 20 kWh. Tym samym koszt przejazdu 325 km (dokładnie tyle jest z punktu odbioru auta w Warszawie do mego domu) wyniósł 85,8 zł za paliwo i 20 zł za energię elektryczną. Do obliczeń przyjęto koszt paliwa 6 zł i koszt 1kWh = 1 zł.
  2. Drugi etap na którym przeprowadzałem test Volkswagena Passat eHybrid polegał na jeździe w mieście wyłącznie jako hybryda. Trzeba bowiem pamiętać, że w chwili gdy baterie są rozładowywane, mają mają poziom naładowania jak w normalnej hybrydzie i nadal jeździmy oszczędnie. Ponadto identycznie jest odzyskiwana energia, mająca doładować tę szczątkową część baterii, aby umożliwić działanie hybrydy. W tym wypadku zużycie wyniosło 6,3 l/100 km.
  3. Trzeci etap któremu poddano model przeprowadzając test Volkswagena Passat eHybrid była jazda bez naładowanej baterii na trasie. Samochód jadąc wyłącznie jako hybryda zużył wówczas 5,3 l/100 km. Zważywszy, że przeprowadzałem wcześniej test Volkswagena Passat 1,5, który zużywał w mieście 7,7-7,9 l/100km, a na trasie tyko 5,4 l/100 km, opłacalność droższego modelu jest znikoma.

Sądzę, że oponenci wersji napędu plug in zaraz wytkną mi dużo większe spalanie niż np. w Corolli. Warto jednak pamiętać, że Passat jest dużo większy, cięższy i ma dużo większą moc. Gdybyśmy chcieli porównywać, to należy Volkswagena Passat eHybrid porównać z Toyotą Camry i…. zużycie paliwa będzie identyczne. Tyle tylko, że komfort jazdy w Camry jest znacznie gorszy, gdyż Passat ma skrzynię DSG, która pracuje cicho i komfortowo.

Jednakże atutem modelu którym przeprowadzono test Volkswagena Passat eHybrid, jest możliwość jazdy tylko jako elektryk. Ponieważ dziennie kierowcy pokonują ok 50 km, po naładowaniu z domowego gniazdka baterii mogą przez cały dzień jechać wykorzystując tylko silnik elektryczny. Jak pokazuje zdjęcie naładowany w 100% akumulator to ok 100 km zasięgu.

Niestety zasięg 100 km będzie tylko w lecie. W zimie zasięg na baterii wyniesie tylko ok. 80 km. Wg aktualnych cen prądu w Polsce (kWh kosztuje w różnych miejscach od 0.9-1,5 zł) przejazd na baterii, z wykorzystaniem tylko energii elektrycznej, to koszt od 18 zł do 30 zł. Koszt dziennej jazdy (50 km) jest zatem porównywalny do dwóch, trzech biletów komunikacji miejskiej. Po powrocie do domu ponownie podłączamy model do prądu i rano znowu mamy „samochód elektryczny”. Ciekawostką jest to, że mając dom, fotowoltaikę, magazyn energii i taryfę dynamiczną, jesteśmy w stanie naładować nasze auto za 0 złotych.

CZYTAJ!!! Ferdinand Porsche – genialny inżynier, czy morderca i współpracownik Hitlera?

Dla kogo?

Volkswagen Passat już wcześniej utożsamiany był z pomostem do aut luksusowych. Obecna wersja jeszcze bardziej potwierdza tę tezę. Co ważne, nowy model jest nie tylko lepiej wyposażony i lepiej wykończony, ale też jest lepiej wyciszony. Jest to zatem model, który z pewnością będzie kontynuował tradycje handlowe rodziny Passat.

Jeżeli zaś chodzi o układ hybrydowy, to test Volkswagena Passata eHybrid wykazał, że jego głównym atutem jest jazda jako elektryk. Jeżeli jednak ktoś nie posiada domu i będzie ładował auto sporadycznie, odradzam ten zakup. Nigdy bowiem nie wykorzysta walorów tego auta. Test Volkswagena Passata eHybrid wyjazał zatem, że modelprzełamuje zasady zarowno w postrzeganiu klasy Passat, jak i eksploatacji.

Ceny wersji eHybrid zaczynają się od 179 970 zł za wersję 204KM i 206 890 zł za wersję 277 KM. Cena najtańszego benzynowego Passata (1,5 -150 KM) to 157 190 zł, a diesla (2,0TDI 122KM) – 168 190 zł.

Bogusław Korzeniowski