Test Renault Koleos – ładniejszy brat Nissana X-Trail

Renault Koleos trafił na rynek jesienią 2006 (salon w Paryżu), ale nie wzbudzał nadmiernych emocji. Zbudowany w oparciu o płytę podłogową i podzespoły Nissana X Trail podzielił los innych typoszeregów Renault z tamtych latach. Mimo doskonałych warunków technicznych nie udało mu się wzbudzić sympatii klientów.

Zupełnie odmienny jest model obecnej generacji, który jest bardzo podobny do modeli Talisman i Talisman Grandtour. Te samochody zostały bowiem zaprojektowane przez Alexisa Martota w ramach prac nad stylistyką nadwozia obejmujących trzy modele…

Koleos bazuje na modułowej platformie CMF-C/D Aliansu Renault-Nissan, wspólnej dla wielu pojazdów, takich jak Renault Espace, Talisman i Kadjar, czy też Nissan X-Trail i wcześniejszy Qashqai. Charakterystyczny i atrakcyjny styl, już na pierwszy rzut oka pozwala skojarzyć nowego Koleosa z modelami klasy wyższej gamy Renault. Najbardziej widoczne podobieństwa znajdują się z przodu nadwozia, ozdobionego pionowym logo marki Renault, umieszczonym na szerokim, chromowanym grillu. Podobieństwo można odnaleźć także w muskularnych nadkolach i wyważonych proporcjach oraz w zredukowanych zwisach. Stylistyczne podobieństwo to także ten sam (w Talismanie i w Koleosie) stosunek długości do rozstawu osi. Całkowicie inne są jednak wymiary. Rozstaw osi wynosi odpowiednio 2808 mm (Talisman) i 2705 mm (Koleos), a długość – 4848 mm (Talisman) i 4673 mm (Koleos).

Kolejne podobieństwo stylistyczne to także zarys przedniego i tylnego oświetlenia z charakterystycznym układem świateł.

  • Z przodu światła w kształcie litery „C” („C-Shape”), podobnie jak w modelu Talisman, wychodzą poza obrys bloku świateł.
  • Światła do jazdy dziennej podkreślają przenikliwość i wyjątkowość „spojrzenia”, a technologia zapewnia o 20% mocniejsze światło niż wiązka halogenowa i znacznie poprawia widoczność w nocy.
  • Włączone na stałe światła tylne są wyposażone w technologię Edge Light, która zapewnia efekt 3D.
  • Skośny kształt świateł, podobnie jak w modelu Talisman, poszerza optycznie pojazd i podkreśla umieszczone pośrodku klapy logo Renault.

Jednakże podobieństwa te podkreślają jedynie przynależność do samochodów Renault Premium, gdyż Koleos ma styl zupełnie inny niż dostojny Talisman. Koleos jest SUV-em z prawdziwego zdarzenia i wyróżnia się wszystkimi elementami które cechują ten segment. Mamy więc poziomą maskę, linie nadwozia podkreślające moc i solidność, boczne osłony drzwi, czy duże koła (w modelu testowym były to 225/55R19).

Maksymalny komfort dla wszystkich pasażerów

Projektując Koleosa starano się, aby nie było potrzeby wyboru pomiędzy designem i komfortem. Stąd też efektowna forma nadwozia, zapewnia jednocześnie wszystkim pasażerom najwyższy poziom komfortu we wnętrzu. Wskazują na to zarówno rozstaw osi 2709 mm, kształt tylnej ławki zapewniający dużą odległość siedziska do dachu i odległość kolan siedzących z tylu od foteli przednich, jak również modularny bagażnik (579 litrów) i duża liczba schowków (o łącznej pojemności 35 litrów, w tym 11-litrowy schowek w desce rozdzielczej oraz 7-litrowy schowek w konsoli centralnej).

Dodatkowo w modelu zastosowano system „Easy Break” pozwalający -dzięki umieszczonym w bagażniku dźwigniom- jednym ruchem złożyć tylne oparcia siedzeń w proporcji 1/3-2/3 i uzyskać w ten sposób pojemność bagażnika 1795 litrów.

W przypadku jadących z przodu możemy liczyć na m.in. fotele -dzięki piance o zmiennej gęstości- zapewniające wygodę na trasach, elektryczną regulacją podparcia lędźwiowego dla fotela kierowcy, podgrzewane siedzenie i oparcie oraz dwustopniową funkcję wentylacji.

Oczywiście zadbano także o zapewnienie dobrego samopoczucia pasażerów. Stąd też wrażenie jakości są na poziomie gamy Premium. Odczucie to mamy m.in. dzięki zastosowaniu wytrzymałych materiałów wysokiej klasy (np. ultra cienki matowy chrom do wstawek na kierownicy czy materiały ze spienionej pianki wykorzystane do wykończenia deski rozdzielczej i drzwi), oświetleniu ambiente we wnętrzu i szerokiemu szklanemu otwieranemu dachowi sięgającemu aż nad głowy pasażerów siedzących z tyłu (opcja kosztująca 5200 zł).

W przypadku prezentowanego modelu INITIALE PARIS poczucie komfortu jest jeszcze większe dzięki elementom wykończenia oraz specjalnemu wyposażeniu dostępnemu w standardzie:

  • tapicerka ze skóry licowej Nappa, w kolorze czarnym lub cieniowana szaro-czarna
  • wyprofilowane zagłówki na przednich siedzeniach
  • masaż lędźwiowy w przednich fotelach
  • kierownica i dźwignia zmiany biegów wykończone skórą licową Nappa
  • deska rozdzielcza wykończona skórą z przeszyciami
  • podgrzewane i wentylowane fotele przednie regulowane elektrycznie
  • szyby boczne klejone dla większego komfortu akustycznego
  • karta Renault Hands Free specjalna dla modelu INITIALE PARIS

Wspominając o najbogatszej wersji wyposażeniowej nie można zapomnieć o najwyższej jakości przestrzennego dźwięku Bose dopasowanego do wnętrza tego modelu.

Firma Bose© opracowała dla Koleosa system dopasowany do właściwości akustycznych wnętrza. Składa się on z 13 wysokiej klasy głośników, dzięki czemu dostarcza czysty dźwięk, o realistycznym brzmieniu zbliżonym do muzyki granej „na żywo”. Dzięki technologii Bose Centerpoint 2, pełny i doskonale zbalansowany przestrzenny dźwięk otacza kierowcę i pasażerów, niezależnie od zajmowanego przez nich miejsca.

Warto też podkreślić, że Koleos oferuje też w standardzie (!!!) system multimedialny R-LINK 2, który pozwala na obsługę większości funkcji za pomocą tabletu na konsoli środkowej (multimedia, nawigacja, telefon, radio, systemy wspomagające prowadzenie i parkowanie itp.). Jest to możliwe dzięki:

  • intuicyjnemu interfejsowi oferującemu taką samą jakość dotykową, jak zwykłe tablety (powiększanie dwoma palcami, przewijanie stron, funkcja przeciągnij/upuść);
  • nawigacji GPS z realistycznym odwzorowaniem terenu i budynków w 3D;
  • funkcji rozpoznawania głosu w modułach nawigacji, telefonu, aplikacji, czytania e-maili
    i słuchania radia, w celu łatwego i bezpiecznego dostępu do tych funkcji;

Silnik i mechanizmy jezdne

Aktualnie, Koleos jest dostępny w salonach z dwoma wersjami silnikowymi. Są to benzynowy 1,3 Tce – 158 KM i diesel 2,0 Blue dCi – 184 KM). Obydwie wersje mają automatyczne skrzynie przekładniowe, ale wersja benzynowa ma napęd na oś przednia, a diesel ma napęd na cztery koła.

Testowany model był z sinikiem wysokoprężnym. Zastosowany czterocylindrowy silnik, wyposażono w turbosprężarkę o zmiennej geometrii, co pozwoliło generować moc 184 KM przy 3500 obr./min i moment obrotowy 380 Nm w zakresie od 1750 do 3000 obr./min. Jednostka ta współpracuje z automatyczną skrzynią X-Tronic.

Teoretycznie to klasyczna skrzynia bezstopniowa, ale w przeciwieństwie do starych skrzyń biegów CVT, skrzynia X-Tronic nowego Koleosa przypomina zachowanie wielostopniowych automatycznych skrzyń biegów podczas gwałtownych przyspieszeń.

Równocześnie dzięki zmiennym przełożeniom skrzynia biegów X-Tronic oferuje niezliczoną ilość przełożeń i stwarza optymalne warunki pracy silnika (przy wysokich obrotach i przy obciążeniu), poprawiające zużycie paliwa i akustykę.

Prezentowany model miał technologię ALL MODE 4×4-i, która sprawdziła się już w milionach samochodów Aliansu Renault-Nissan sprzedawanych na całym świecie. Ten system napędu na wszystkie koła zapewnia stałe monitorowanie przyczepności kół na drodze, zapewniając doskonałą trakcję w każdych warunkach.

W przeciwieństwie do wielu konkurentów Nowy Koleos posiada przełącznik umożliwiający kierowcy w prosty sposób wybranie trybu napędu. Przełącznik (a raczej przycisk), umieszczony po lewej stronie kierownicy, pozwala wybierać pomiędzy trybami „2WD”, „4WD AUTO” i unikatowym trybem „4WD LOCK”.

  • W trybie „2WD” Nowy Koleos zachowuje się jak samochód ze stałym napędem na przednie koła, niezależnie od warunków przyczepności, optymalizując tym samym zużycie paliwa.
  • W trybie „4WD AUTO” system ALL MODE 4×4-i stale monitoruje zmieniające się warunki jazdy i przyczepności. Następnie przetwarza informacje pochodzące z czujników dla idealnej dystrybucji momentu obrotowego na przednią i tylną oś. W razie potrzeby do tylnych kół może być wysłane do 50% możliwego momentu obrotowego.
  • Podczas jazdy terenowej lub przy niskiej przyczepności (śnieg, błoto, ziemia, piasek) i przy niskiej prędkości (poniżej 40 km/h) kierowca może ustawić na stałe napęd, aktywując tryb „4WD LOCK” w celu rozłożenia siły napędu na przednią i tylną oś w proporcji 50/50. Powyżej 40 km/h oraz przy każdym ponownym uruchomieniu silnika opcja włącza się automatycznie.

System ALL MODE 4×4-i nie tylko poprawia właściwości terenowe Koleosa, ale pozwala też na bardziej dynamiczne osiągi, zapewnia większą stabilność i większe bezpieczeństwo na drodze. W trybie „4WD AUTO” wszystkie czujniki nieustannie monitorują przyspieszenie boczne i wzdłużne, ruchy oscylacyjne oraz kąt skrętu kierownicy.

Rozkład momentu obrotowego pomiędzy kołami przednimi i tylnymi jest zoptymalizowany (od 100% na przód i 0% na tył, do 50% na przód/50% na tył) dla zapewnienia lepszej przyczepności i zneutralizowania ryzyka nad- lub podsterowności. Jaki w danym momencie jest rozkład momentu na koła wskazuje obraz na desce rozdzielczej.

Model posiadał też system kontroli zjazdu ze wzniesienia (Hill Descent Control). System działa w zakresie od 5 do 30 km/h i ogranicza prędkość jazdy Koleosa w dół bez konieczności wciskania pedału hamulca. To idealne rozwiązanie do poruszania się po bezdrożach, pozwalające kierowcy skupić się wyłącznie na torze jazdy.

W trasę, czyli sprawdzam

Po odebraniu samochodu w Warszawie, sparowaniu telefonu oraz ustawieniu fotela, kierownicy i lusterek wyruszam trasą S7 do Krakowa. Trasa do Dworca Wileńskiego na Pradze do Tarczyna jest ograniczona skrzyżowaniami i spowalniana przez światła, a także utrudniona przez roboty drogowe poza miastem. Ta wolna jazda pozwoliła mi jednak zaobserwować działanie skrzyni biegów. Ponieważ dawała ona natychmiastową reakcję przy gwałtownych przyspieszeniach, oraz płynne i ciche wrażenia, nie przypuszczałem, że zastosowana przekładnia jest bezstopniowym automatem CVT (w modelu z klasycznym CVT po dodaniu gazu najpierw mamy wzrost obrotów silnika i później ospałe przyspieszenia, jak ma to miejsce w Toyotach). Dopiero podczas przygotowywania niniejszego tekstu zwróciłem uwagę jaki to rodzaj przekładni. Od tego czasu zacząłem też inaczej patrzeć na Koleosa. Faktycznie skrzynia bezstopniowa eliminuje zjawisko utraty przyspieszenia podczas zmiany biegów i można to zauważyć w dużym SUVie Renault (podobnie skrzynia DSG Volkswagena także nie ma utraty przyspieszenia). To optymalizuje komfort w warunkach niewielkich przyspieszeń, na przykład podczas jazdy w korkach. Wracając jednak do mojej podróży to trzeba przyznać, że jazda z prędkością powyżej 120 km/h, jest taka samo komfortowa jak z prędkością 70 km/h. We wnętrzu panuje cisza, nie dochodzą szumy opływu powietrza, ani szum opon, a system audio działa bardzo efektywnie.

Także prędkość (deklarowana wg katalogu na 198 km/h) z pewnością jest do osiągnięcia, gdyż chwilowe prędkości ponad 160 km/h -podczas wakacyjnej jazdy jazdy w Niemczech- wykazywały sporo mocy drzemiącej jeszcze w silniku. Niestety zużycie paliwa na trasie wynoszące wg katalogu 5,7 l/100 km jest tylko pobożnym życzeniem.

  • Przy jeździe po autostradzie ze stałąą prędkością ok 90 km/h udało nam się uzyskać 6,5 l/100 km,
  • Podczas jazdy na autostradzie w prędkością 140 km/h zużycie paliwa wynosiło 7,7-7,9 l/100 km.
  • W przypadku jazd w mieście zużycie paliwa wyniosło 7,7 l/100 km.
  • Średnio, przez dwa tygodnie i 2000 km, model zużywał 7,3 l/100 km

Jednakże, chyba nikt kto kupuje samochód ważący z kierowcą 1770 kg i mający powierzchnię czołową 184 cm x 168 cm (szer/wy) nie liczy, że będzie to model oszczędny jak Megane.

Średnie zużycie paliwa (wg katalogu 6,7 l/100 km, w teście 7,3 l/100 km), to oczywiście znacznie więcej niż dane katalogowe, ale jak pokazują dane włączonego ekonomizera było to 74 % idealnej jazdy i podczas przejazdu 698 km, aż 122 km przejechano bez zużywania paliwa. Naprawdę więcej nie można było uzyskać, więc deklarowane 6,7 l/100 km to raczej żarcik, niemożliwy do uzyskania.

Podczas testu zwróciliśmy też uwagę na… odczucia Europejczyka. Koleos od początku został bowiem zaprojektowany z myślą o rynku europejskim i stąd zostały zastosowane specyficzne rozwiązania, które trafiają w nasze gusta. Są to na przykład:

  • deska rozdzielcza pokryta specjalnym materiałem i miękkie w dotyku panele drzwiowe. Te elementy wykończenia współgrają z większą izolacją dźwiękową wnętrza, tak aby zapewnić całkowity relaks we wnętrzu nowego Koleosa;
  • różnorodność elementów wykończenia wnętrza, takich jak wewnętrzne klamki ze szczotkowanego chromu, automatycznie zwijana przesłona bagażnika oferowana w standardzie itd.;
  • zewnętrzne elementy stylistyczne, takie jak lakierowane osłony przedniej części podwozia, antena na dachu w kształcie płetwy rekina, nakładki na progi drzwi itd.;
  • aktywny system wspomagania nagłego hamowania w mieście i w trasie (AEBS city & inter-urban);
  • system wspomagania parkowanie

Na zakończenie warto podkreślić, że Koleos Renault ma jeden z najbardziej przyjaznych systemów użytkowania. W Koleosie był elektryczny bezdotykowy system otwierania klapy tylnej. Przy rękach zajętych bagażami i z kartą hands free w kieszeni wystarczy po prostu przesunąć nogą pod zderzakiem, żeby otworzyć bagażnik.

Dla kogo?

Renault Koleos nie jest crossoverem, czyli typowym samochodem miejskim o sylwetce „uterenowionego macho”. To prawdziwy SUV, mający duże nadwozie, duże koła 19 cali, duży prześwit (210 mm) i… duże możliwości w terenie.

Tym samym pojazd spełnia zarówno wymogi klientów szukających wersji prestiżowej, którą bezstresowo podjedziemy do Teatru, jak i wersji która dojedzie w odległe łowiska, czy dzikie tereny górskie.

Naprawdę jest to więc pojazd o wielu twarzach.

Bogusław Korzeniowski