Test Opla Astra kombi diesel, czyli stara miłość nie rdzewieje

Kompaktowe samochody kombi są dla mnie ideałem uniwersalności. Ich wielkość pozwala bowiem na swobodne poruszanie w mieście, czy parkowania przed centrali handlowymi, a jednocześnie zapewniają ogromną przestrzeń bagażową. Pozostaje tylko pytanie Diesel, czy benzyna? Zapraszam na test Opla Astra kombi diesel.

Uniwersalne nadwozie

Wielu czytelników uśmiechnie się pobłażliwie na myśl o „ogromnej przestrzeni bagażowej”, gdyż zazwyczaj jeżdżą sami i bagażnik jest im zbędny. Przyznam, że do chwili gdy życie jest jedynie ograniczone w ramach praca i zabawa, faktycznie kombi nie spełni swoich zadań. Jednakże gdy zaczniemy wyjeżdżać samochodem na weekendowe wycieczki, na kempingi, czy nawet na narty, okaże się że kombi jest ideałem. Nie chodzi nawet o wielkość przestrzeni bagażowej, ale o jej wykorzystanie. Potrzebujesz przewieźć rower: odkręcasz przednie koło, składasz tylne oparcie i wkładasz. Trzeba przewieźć wózek dziecięcy: po prostu swobodnie go wkładasz. Jedziesz na wakacje: torby, walizki, namiot, sprzęt kempingowy, zamiast upychać w bagażniku, swobodnie wkładasz. Jedziesz z psem: otwierasz bagażnik i pies wskakuje na swoje legowisko. Pojechałeś po meble do IKEA: swobodnie wkładasz wszystkie paczki. Oczywiście jeżeli czyjeś życie to dojazd do pracy, a czas wolny spędza w kinie i na imprezach, kombi to bezsens. Jednakże dla innych jest to model wart polecenia i test Opla Astra kombi kolejny raz to potwierdził.

Astra Sports Tourer – design zwracający wagę

Dodatkowo Astra Sports Tourer (gdyż ta brzmi dokładna nazwa modelu) imponuje sportowym wyglądem. Podobnie jak wersja pięciodrzwiowa, oferuje nowy poziom, charakterystycznego dla marki Opel, „rzeźbiarskiego artyzmu połączonego z niemiecką precyzją”. Zwraca uwagę solidną i szeroką sylwetką. Ogólne kontury sportowego nadwozia dodatkowo wzmacniają to wrażenie. Ma w nim swój udział także nowe oblicze marki. Przód samochodu to Opel Vizor zaprojektowany specjalnie z myślą o najnowszej generacji kompaktowego modelu. Centralny zewnętrzny element stylistyczny jest zgodny ze wzornictwem Opel Compass. Tam bowiem zaprezentowano osie pionowe i poziome jako przetłoczenia na masce silnika. Do tego światła do jazdy dziennej stylizowano na skrzydła, łączące pośrodku emblemat „Opel Blitz”. Obejmujący cały przód pojazdu Vizor nie tylko poszerza optycznie nową Astrę. Umożliwia też płynną integrację nowych technologii. Przykładem tego w modelu którym przeprowadzano test Opola Astra kombi są np reflektory Intelli-Lux LED® z wąskimi kloszami. Także przednia kamera systemu Intelli-Vision rejestrującego obraz w promieniu 360 stopni jest doskonałym przykładem.

Szczególnie dynamicznie Astra Sports Tourer prezentuje się z boku. Mocno wyprofilowane nadkola dodają kombi muskularności. Nie zaburzają one śmiałej i przejrzystej stylistyki, sugerując jednocześnie stabilność na drodze. Ciekawym detalem sprinterskiej sylwetki Sports Tourer są mocno pochylone do przodu słupki C. Z tyłu powtórzono wzornictwo studyjnego Opla Compass. Oś pionową wyznaczają w tym przypadku centralnie umieszczone logo z błyskawicą oraz trzecie światło hamowania, zaś oś pozioma to mocno zwężone klosze tylnych lamp charakterystyczne dla wszystkich wersji Astry.

Test Opla Astra kombi, czyli auto które zmalało

Najnowsza generacji Opla Astra kombi ma mniejsze wymiary zewnętrzne jak poprzedni model. Wymiary zewnętrzne to 4642 x 1860 x 1480 mm (dł. x szer. x wys.), a poprzednik miał 4702 x 1871 x 1510 mm. Samochód jest o 60 mm krótszy od poprzedniej generacji za sprawą wyjątkowo krótkiego przedniego zwisu. Ma jednak znacznie wydłużony rozstaw osi, wynoszący obecnie 2732 mm. Jest to 70 mm więcej wobec poprzedniego modelu i o 57 mm więcej w porównaniu z nową Astrą hatchback. Dodatkowo, dzięki efektywnym rozwiązaniom konstrukcyjnym, bagażnik nowej Astry Sports Tourer oferuje około 600 litrów użytecznej pojemności. Po złożeniu tylnych siedzeń do nowej Astry Sports Tourer można zaś zapakować bagaż o objętości 1630 litrów.

Wnętrze nowej generacji

Zmiany we wnętrzu nowej generacji Astry to wręcz skok w czasie. Dzięki całkowicie cyfrowemu Pure Panelowi wskaźniki analogowe odchodzą do historii. Zastępuje je nowy interfejs człowiek-maszyna (HMI) o świeżej, nowoczesnej grafice, oferujący klientom klarowne, bardziej intuicyjne doświadczenia. Kierowca i pasażerowie mogą obsługiwać nową Astrę intuicyjnie, korzystając z szerokich ekranów dotykowych podobnie jak ze smartfona. Najważniejsze ustawienia, w tym parametry działania klimatyzacji, można jednak nadal regulować za pomocą fizycznych przełączników i przycisków.

Tradycyjnie firma Opel oferuje też wyjątkowy komfort foteli. Przednie fotele, dzięki wzorowej ergonomii, są niezwykle komfortowe, co ma znaczenie szczególnie podczas długich podróży. Oczywiście posiadają atest AGR – Aktion Gesunder Rücken e.V. — niemiecka Kampania na rzecz Zdrowych Pleców.

Pomysłowa i funkcjonalna aranżacja

W celu zwiększenia funkcjonalności bagażnika nowa Astra Sports Tourer została wyposażona w funkcję składania tylnej kanapy w proporcji 40/20/40, co umożliwia elastyczne powiększanie przestrzeni bagażowej. Atutem jest także składanie po pociągnięciu dźwigni w bagażniku, bez konieczności otwierania drzwi bocznych. Ponadto w bezpiecznym zamocowaniu przewożonego bagażu oraz utrzymaniu porządku w bagażniku pomagają opcjonalne akcesoria FlexOrganizer, takie jak boczne relingi, przegrody z siatki i różne elementy mocujące.

Lekka konstrukcja

Wszystkie podzespoły Astry Sports Tourer zaprojektowano pod kątem funkcjonalności i wydajności. Świadczy o tym nie tylko efektywne zagospodarowanie przestrzeni, lecz przede wszystkim niska masa pojazdu. Kompaktowa konstrukcja oraz lekki szkielet nadwozia pomogły odchudzić auto. Na ten imponujący rezultat wpłynęło między innymi zastosowanie wysoko- i ultrawysokowytrzymałej stali, zmodyfikowanej konstrukcji przedniej i tylnej osi oraz nowej technologii produkcji.

Silnik diesel

Silniki wysokoprężne są od pewnego czasu uznawane jako nieatrakcyjne. Ta zła kampania rozpoczęła się po zaangażowanej przez konkurencję oferującą hybrydowe modele i usiłującą zniszczyć konkurencję aferze VW.

Osobiście nie podzielam tych poglądów i uważam silniki Diesla za jedne z najbardziej uniwersalnych. W roku 2017 miałem okazję testować poprzedni model Astry Sports Tourer z silnikiem wysokoprężnym 1,6 136 KM. Jazda tym samochodem zapadła mi w pamięci, gdyż faktycznie silnik (który testowałem wcześniej w modelach Mokka i Meriva) jest cichy, bardzo elastyczny i ekonomiczny. Wtedy też pisałem:

Stąd też z prawdziwą uwagą rozpocząłem test obecnego modelu 1,5 diesel. Silnik ten ma moc 130 KM i moment obrotowy 300 Nm już od 1750 obr/min. Tym samym ma on doskonałą elastyczność i dynamikę. Wg wskazań katalogu prędkość maksymalna wynosi ponad 200 km/h, a przyspieszenie to 10,2 sekundy.

Ponadto, Astra kombi wyposażona w ten silnik zużywa zaledwie 4,5 l/100 kilometrów w cyklu mieszanym, a poza miastem tylko 3,7 l/100 km.

Test Opla Astra kombi diesel – sprawdzam

Po odebraniu samochodu w Warszawie szybko wjechałem na drogę wyjazdową w kierunku Krakowa i przyznam, że samochód pozytywnie mnie zaskoczył. Deklarowana w katalogu wartość przyspieszenie 10 sek jest bardzo wiarygodna, gdyż model „energicznie ruszał do przodu” po każdym naciśnięciu na pedał gazu. Zważywszy zaś na automatyczną skrzynię biegów pezyspieszenia były bardzo płynne.W efekcie pojazd z silnikiem 1,5 diesel dawał frajdę „gwałtownego kopa”, do jakich przyzwyczaiły nas benzynowe silniki turbo.

Sytuacja nie uległa zmianie po wyjeździe na drogę szybkiego ruchu w kierunku Radomia. Samochód jadąc 120 km/h przy energicznym naciśnięciu na pedał gazu, odczuwalnie przyspieszał. Nie było wprawdzie efektownego wciskania w fotel, ale też Astra nie dawała nikomu szans na drodze.

Niestety to „nadużywanie” wysokich obrotów zaowocowało zużyciem paliwa na trasie Warszawa – Kraków 6 l/100 km (wg katalogu zużycie na trasie – 4,7 l/100 km). W kolejne dni starałem się jeździć bez szaleństw i płynnie (normalna jazda bez starania się zyskania „rekordu jazdy o kropelce”). Niestety i tak nie udało mi się zbliżyć do wartości katalogowej. Najlepszy wynik jaki uzyskałem to 5,1 l/100 km.

Nie miałem za to problemów z uzyskaniem zużycia paliwa bliskiego wartości katalogowej podczas jazdy po mieście. Dane katalogowe wskazują zużycie 5,2 l/100 km, a ja uzyskiwałem 5,1-5,3 l/100 km. Jak widać na zdjęciu test długoterminowy przez prawie 10 000.km ze średnią prędkością 49 km/h zaowocował zużyciem 6 l/100 km.

Test Opla Astra kombi wykazał też bardzo dobre zaprojektowanie przepływu strugi powietrza i działanie wycieraczek. Bez względu na szybkość jazdy i wielkość opadów szyba przednia zawsze była starannie oczyszczana. Woda nie zabrudzała też szyb bocznych, co jest częstym problemem w autach kompaktowych..

Diesel czy benzyna, oferta nie dla każdego

Jestem wielbicielem współczesnych silników diesla. Ogromny moment obrotowy w niskim zakresie obrotów, łatwość „wkęcania się” na wyższe obroty i wyższa sprawność energetyczna są bardzo przekonujące. Silniki benzynowe z turbodoładowaniem przejęły obecnie cechę, jaką mają współczesne Diesel tzn. wysoki i stały moment obrotowy (choć niższy niż wersje wysokoprężne). Niestety nie udało się zmienić sprawności silnika cieplnego, więc każdy Diesel nadal zużywa mniej paliwa. Prawda jest jednak taka, że efektywna sprawność jest dopiero w przypadku silnika nagrzanego. Tym samym jazda na krótkich odcinkach po mieście, w przypadku Diesla nie będzie dawała znacznych oszczędności. Co innego na trasie, gdzie silnik wysokoprężny odpowiednio nagrzany da nam odczuć swą główną zaletę – niskie zużycie paliwa.

Zatem jeżeli planujecie zakup auta jeżdżącego głównie w mieście, który jedynie czasami wyjedzie na trasę proponuję zakup wersji benzynowej. Oszczędność nawet 150 zł miesięcznie na paliwie nie jest warta zachodu. Wydane więcej 8000 zł (taka jest różnica miedzy modelem 1,2 turbo 130 KM i 1,5 diesel130 KM) lepiej zaoszczędzić lub przeznaczyć na wyposażenie dodatkowe.

Gdy dojazd do pracy to więcej niż ulice miast, a dodatkowo często wyprawiasz się na weekendowe wypady powinieneś wybrać Diesla. Nie dość, że jest bardziej oszczędny, to na trasie jazda nim jest po prostu przyjemniejsza.

Bogusław Korzeniowski