Dla mnie osobiście, samochody Opla są zaprojektowane idealnie pod moje wymagania. Wielkość spełnia moje oczekiwania przewozowe, a komfort wnętrza jest dla mnie w sam raz. Także zestrojenie zawieszenia i połączenie komfortu i sztywności uważam za wzorcowe. Przeprowadzałem już test Opla Astra Hybrid i byłem zachwycony. Dzisiaj prezentuję test Opla Astra 1,2 i… zachwyt nieco mniejszy
Aktualna Astra hatchback ma 4374 mm długości i 1860 mm szerokości. Jest zatem tylko o 4 mm dłuższa od poprzedniego modelu. Rozstaw osi zwiększył się jednak o 13 mm do 2675 mm. Zatem wnętrze jest analogicznie duże jak we wcześniejszej wersji.
W muskularnej i solidnej bryle pięcioosobowego nadwozia nie zabrakło też miejsca na praktyczny bagażnik z regulowaną podłogą. Ma on pojemność 422 litry. Po złożeniu tylnych siedzeń bagażnik można jednak powiększyć aż do 1339 litrów pojemności.
Model oparto na trzeciej generacji platformy EMP2, przystosowanej do montażu różnych napędów. Od samego początku prac rozwojowych wdrożono też DNA marki Opel. Oznacza to, że prowadzenie samochodu miało być zarówno komfortowe, jak i dynamiczne. Co więcej, jednym z głównych założeń projektowych było dostosowanie konstrukcji Astry do jazdy z wysokimi, autostradowymi prędkościami. Zatem rozpoczynam test Opla Astra 1,2 i sprawdzam, czy nadal będę zadowolony z wyboru Astry.
Test Opla Astra 1,2 – pierwsze spojrzenie
Astra jest pierwszym hatchbackiem marki Opel zaprojektowanym według najnowszej stylistyki marki. Motyw Opel Vizor jest zgodny ze wzornictwem Opel Compass. Tym samym osie przetłoczeń na masce silnika i psie świateł do jazdy dziennej łączą się pośrodku z emblematem Opel Blitz.
Obejmujący cały przód pojazdu Vizor nie tylko optycznie poszerza nową Astrę, ale umożliwia też integrację nowych technologii. Efektem są wąskie klosze reflektorów Intelli-Lux LED® czy przednia kamera systemu Intelli-Vision.
Z boku obecnie oferowana Astra wygląda szczególnie dynamicznie dzięki wyraźnemu pochyleniu słupka C do przodu. Z tyłu powtórzono wzornictwo znane z wzornictwa Opel Compass. Oś pionową wyznacza w tym przypadku centralnie umieszczone logo z błyskawicą oraz wysoko zamontowane trzecie światło hamowania. Oś pozioma są to zaś tylne lampy wykonane w energooszczędnej technologii LED. Emblemat Opel Blitz pełni również funkcję klamki otwierającej klapę bagażnika. Technologia ta zapewnia niewielką masę oraz dużą sztywność, ale nie tylko. Pozwoliła również na precyzyjne wykonanie detali stylistycznych, takich jak wyjątkowo smukłe tylne światła.
Warto poświęcić parę słów wizytówce współczesnego Opla
Opel Vizor z reflektorami pikselowymi Intelli-Lux LED® przyciąga wzrok najnowszymi technologiami. Opel Astra wnosi też do klasy kompaktowej innowacje, które klienci znali wcześniej jedynie z droższych pojazdów. Na przykład Astra potrafi „zamienić noc w dzień”. Najnowsza ewolucja adaptacyjnych reflektorów pikselowych Intelli-Lux LED® pochodzi bowiem prosto z flagowego Opla Insignii. 168 elementów LED zapewnia miejsce lidera w segmentach pojazdów kompaktowych i średniej wielkości.
Wnętrze – jest wszystko, chociaż tego nie widać.
Zmiany we wnętrzu nowej generacji Astry to wręcz skok w czasie. Dzięki całkowicie cyfrowemu Pure Panelowi wskaźniki analogowe odchodzą do historii. Zastępuje je nowy interfejs człowiek-maszyna (HMI) o świeżej, nowoczesnej grafice, oferujący klientom klarowne, bardziej intuicyjne doświadczenie. Kierowca i pasażerowie mogą obsługiwać model intuicyjnie, korzystając z szerokich ekranów dotykowych podobnie jak ze smartfona. Projektanci oraz inżynierowie firmy Opel dołożyli wszelkich starań, aby zapewnić kierowcy dostęp do wszystkich niezbędnych informacji i przydatnych opcji. Zadbano jednak, aby nie obciążać go nadmiarem danych czy funkcji.
Najważniejsze ustawienia, w tym parametry działania klimatyzacji, można nadal regulować za pomocą fizycznych przełączników i przycisków. Takie rozwiązanie zapewnia większą pewność wyboru i mniejsze rozkojarzenie podczas jazdy.
Tradycyjnie firma Opel oferuje też wyjątkowy komfort foteli nowego modelu klasy kompaktowej. Przednie fotele, opracowane przez markę Opel, mają atest AGR (Aktion Gesunder Rücken e.V. — niemiecka Kampania na rzecz Zdrowych Pleców). Dzięki wzorowej ergonomii są niezwykle komfortowe, co ma znaczenie szczególnie podczas długich podróży. Kierowcę wspierają też najnowocześniejsze systemy asystujące.
Trzycylindrowy silnik 1,2
Poprzedni test Opla Astra Hybrid przeprowadzałem najwyższą wersją modelu, oferującego łączną moc 180 KM i 360 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Czterocylindrowy silnik benzynowy 1,6 litra o mocy 150 KM i silnik elektryczny dostarczający moc do 110 KM były ideałem.
Obecnie test Opla Astra 1,2 odbywa się z trzycylindrowym silnikiem o pojemności 1,2 litra. Ta benzynowa jednostka o mocy 130 KM, oferowana jest z sześciobiegową przekładnią manualną lub z ośmiobiegową przekładnią automatyczną. Silnik benzynowy rozwija maksymalny moment obrotowy 230 Nm od 1750 obr./min.
Prezentowany test Opla Astra 1,2 był wersją z automatyczną skrzynią biegów
Test Opla Astra 1,2 w trasie, czyli sprawdzam
Przyznam, że w czasie jazd testowych byłem zachwycony prowadzeniem modelu. To nowoczesna interpretacja formuły Opla. Układ kierowniczy oraz zawieszenie i podwozie (kolumny McPherson z przodu i belka skrętna z tyłu) zaprojektowano wg koncepcji Opla. Stworzono więc układ z myślą o maksymalnym ograniczeniu poprzecznych przechyłów nadwozia. Nowy model ma bardzo skuteczne hamulce oraz wyróżnia się stabilnością zarówno w czasie jazdy na wprost, jak i przy pokonywaniu zakrętów. Sztywność skrętna nowej Astry wzrosła o 14% w porównaniu z poprzednią generacji.
Wszystko to sprawia, że model prowadzi się wprost perfekcyjnie. Testując model na górskich terenach w okolicy Makowa Podhalańskiego sprawdzałem jazdę na łukach i znoszenie boczne. Było perfekcyjnie. Samochód ma nisko umieszczony środek ciężkości i jedzie na trasie jak przyklejony.
Gorzej z silnikiem 1,2.
Ta jednostka nie jest szczytem marzeń. Wprawdzie wysoki moment obrotowy zapewnia płynną jazdę na trasie, ale ruszanie nie jest mocną stroną tej trzycylindrówki. Silnik jest wówczas głośny i ma charakterystyczny klekot wersji o trzech cylindrach. Zjawisko to zwiększa się gdy musimy ruszać pod wzniesienia.
Na trasie jednak nie ma niekorzystnych odczuć. Dodatkowo przyciskiem na konsoli między fotelami możemy wybrać styl jazdy – ECO, Normal i sport. Tym samym wystarczy dotknięcie palca, aby cieszyć się sportowym prowadzeniem. ekonomiczną jazdą lub najwygodniej, niezależnie od nastroju czy warunków drogowych.
Niestety zupełnie rozjechały się dane odnośnie zużycia paliwa deklarowanego w katalogu, a wskazania rzeczywiste,
Wg WLTP podczas szybkiej jazdy zużycie wynosi 5,4 l/100 km. Podczas jazdy z Warszawy do Krakowa zużycie wyniosło jednak 7,9 l/100 km.
Znacznie lepiej było podczas delikatnej jazdy w terenach podmiejskich. W danych WLTP w takich warunkach pojazd powinien zużywać ok 4,6 l/100 km. Przeprowadzając test Opla Astra 1,2 zanotowałem zużycie od 4,9 l/100 km do 5,6 l/100 km.
Dla kogo Astra 1.2 i czy warto?
Z pewnością jest to wersja dla osób ceniących komfort i sportowy sznyt, ale nie dla lubiących szybką jazdę. Ma wszystkie plusy jakie zauważyłem w poprzednich Astrach, ale jego minusem jest silnik. Faktycznie jest to jednak najtańszy model Astry i zapewne dlatego musi być wyborem dla wielu klientów. Najtańsza Astra 1,2 manuał kosztuje 118 000 zł. Model którym przeprowadzałem test Opla Astra 1,2, ze względu na automatyczną skrzynię, kosztował 127 500 zł. Jednakże osobom które zastanawiają się na wersją z automatyczną skrzynią przekładniową polecam wersję z silnikem 1.2 MHEV 136KM. Ma ona wszystkie zalety Astry z automatem, ale wyeliminowano wszystkie wady silnika trzycylindrowego. Zrealizowano to poprzez dodatkowy silnik elektryczny. Koszt tego modelu to 135 500 zł.
Czy także Twoje odczucia będą podobne możesz sprawdzić umawiając się na jazdy testowe.
Bogusław Korzeniowski




























