Współczesne czasy w motoryzacji to era modeli suv i crossover. Tradycyjne samochody nie tylko wyszły z mody, ale wyglądają wręcz staroświecko i dziwnie. Podobnie jest z samochodami segmentu B. Niegdyś dominujący w sprzedaży dział, obecnie jest tylko ubogim krewnym popularnych crossoverów segmentu B. Ponieważ lubię dawny styl z zainteresowaniem przyjąłem propozycję poznania nowego Clio, czyli tradycyjnego samochodu klasy B. Nie zawiodłem się. Zapraszam na test nowego Renault Clio.
Firma Renault była prekursorem wersji Van i minivan (Espace 1984/Scenic 1996). Jako pierwsza wprowadziła też charakterystyczny styl SUV włączony w formę Vana (Espace 2014). Jednakże mimo kontynuacji tych tendencji w dużych modelach, nie zapomniała o klasycznych autach miejskich. Modelach, które przecież kiedyś wyznaczały trendy w całej motoryzacji, a dla wielu były pierwszymi autami. Nic więc dziwnego, że obecna gama modeli Renault z segmentu B jest bogata jak w żadnym innym koncernie.
Należą do niej
- dwa modele E-Tech electric: Renault 5 (3,92 m) i Renault 4 (4,14 m)
- dwa modele full hybrid E-Tech: Nowe Clio (4,12 m) i Captur (4,24 m).
Jako ciekawostkę warto wspomnieć, że wkrótce wprowadzone będzie też Twingo E-Tech electric. Ma to być najbardziej przystępna cenowo oferta w segmencie A. Ponieważ elektryczne Renault 5 i Renault 4, oraz model Captur przybliżałem już Czytelnikom, zapewne wszystkich zainteresuje też test nowego Renault Clio. Tym bardziej, że przygotowałem dwie odsłony tego auta.
Test nowego Renault Clio i odsłona pierwsza – karoseria
Nadwozie nowego Clio, mając długość 4,12 metra, ma dynamiczną sylwetkę hatchbacka. Jest zatem doskonałym uzupełnieniem dla modeli typu SUV zapewniających wyższą pozycję za kierownicą, takich jak Captur czy Renault 4.
Podobnie jak w elektrycznym Renault 5 stylizacja to połączenie współczesności i najnowszych technik ze stylistycznymi smaczkami nawiązującymi do historii marki. Przykładowo osłonę chłodnicy zaakcentowano gradientem biegnącym od środka na zewnątrz i logo Renault w sercu grilla. Reflektory wydają się być w modelu oddzielone od karoserii, a światła do jazdy dziennej przybierają kształt pół-rombu, przypominający logo Renault.
Sportowy charakter modelu i efektowne proporcje podkreśla dopasowany spojler bagażnika w kolorze czarnym. Także kształty tylnej części, zintegrowane klamki i spojler wzmacniają dynamikę profilu. Całość uzupełniają jedne z największych w swojej kategorii, 18-calowe obręcze kół ze stopu metali lekkich. Dodatkowo efektowny wygląd oraz ochronę progów drzwi przed drobnymi uderzeniami i żwirem zapewniają fabryczne spojlery.
Efektowny styl i użyteczność
Uwagę zwracają też przedni i tylny profil.
- Z przodu, niebiesko-czarne detale, oraz efekt łączący ciemny chrom i granatowy odcień na zewnątrz pojazdu, zapewniają wyjątkowe wrażenia wizualne.
- Z tyłu zaś wspaniałe wyprofilowano klapę i wkomponowano jubilersko wyglądające światła tylne.
Te efektowne dodatki z wdziękiem wyrażają wysoki poziom sportowego charakteru Renault Clio.
Jednakże test nowego Renault Clio wykazał, że nie jest to jedynie element sztuki użytkowej. Wielkość auta wskazuje bowiem doskonałą użyteczność jakiej oczekujemy od samochodu segmentu B. Chociaż w tym przypadku muszę zwrócić uwagę, że nowe Clio ma wymiary porównywalne z pierwszym modelem Megane (premiera 1996). Oto dokładne wymiary,
- Megane długość/szer/ wys -4129/1699/1420 mm Rozstaw osi – 2580, bagażmik – 349-1210 litrów
- Clio długość/szer/ wys -4116/1768/1451 mm Rozstaw osi – 2591, bagażmik – 309-1094 litrów
Wnętrze – Esprit Alpine, czyli kwintesencja sportowego stylu
Jak sprawdzałem dane rynkowe, zanim rozpocząłem test nowego Renault Clio, pojazd oferowany jest w trzech wersjach wyposażeniowych Evolution, Techno i Esprit Alpine. Test nowego Renault Clio przeprowadzono najwyższą i najdroższą wersją wyposażenia, posiadającą charakterystyczną identyfikację wizualną i wyposażenie klasy premium.
Esprit Alpine posiada bowiem elementy z Alcantary i specjalne wykończenia deski rozdzielczej w kolorze wypalonego tytanu. Jak przystało na model o sportowym usposobieniu, we wnętrzu mamy też aluminiowe nakładki na pedały.
Z zewnątrz na najwyższą klasę wyposażenie wskazują aluminiowe obręcze kół 18″ ze szlifem diamentowym, oraz logo i nazwa modelu w kolorze Dark Chrome. Dodatkowo osłona chłodnicy cieniowana jest w kolorze niebieskim i dodano wstawki w zderzakach w kolorze szarym schiste.
Ponadto model posiada cały zestaw dodatków najwyższej klasy, Mamy więc:
ładowarkę indukcyjną, fotel pasażera z regulacją wysokości, projektor wyświetlający logo, aktywny regulator prędkości i system Active Drive Assist, przednie, boczne i tylne czujniki parkowania, system monitorowania martwego pola, funkcja bezpiecznego wysiadania, system ostrzegania o przeszkodach przy wyjeździe z miejsca postojowego tyłem, czy wspomaganie nagłego hamowania podczas jazdy do tyłu.
Test nowego Renault Clio i odsłona druga – napęd
Nowe Clio wyróżnia się nie tylko nowym, wyrazistym designem. Jest też oferowane z nowym napędem full hybrid E-Tech, łączącym najlepsze cechy silników elektrycznych i spalinowych. System full hybrid E-Tech zmodernizowano w stosunku do poprzedniego modelu. Moc zwiększono o 15 KM, czyli zamiast 145 KM ma teraz 160 KM. Posiada też dodatkowe 22 Nm momentu obrotowego. Pozwala to na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 8,3 sekundy (sekundę szybciej niż w poprzedniej generacji) i zużycie paliwa na poziomie 3,9 l/100 km.
Technologia full hybrid E-Tech Renault cieszy się uznaniem klientów
Specjalistyczna wiedza Renault w dziedzinie samochodów elektrycznych umożliwiła opracowanie w 2021 roku innowacyjnego układu napędowego full hybrid E-Tech. Technologia, objęta ponad 150 wnioskami patentowymi, wykorzystuje bogate doświadczenie Renault w Formule 1, w szczególności w zakresie odzyskiwania energii. Napęd zapewnia większą dynamikę w połączeniu z wyższą efektywnością energetyczną w wielu modelach z gamy Renault, od Clio po Rafale.
Od czasu wprowadzenia zespołu napędowego full hybrid E-Tech w 2021 roku Renault sprzedało ponad 750 tysięcy samochodów wyposażonych w tę technologię.
Zespoły napędowe full hybrid E-Tech stanowią ciekawą alternatywę dla klientów, którzy nie są jeszcze gotowi na zakup samochodu elektrycznego. Oferują wszystkie zalety silnika elektrycznego – cichy rozruch, jazdę w trybie w 100% elektrycznym zarówno po mieście, jak i obszarach podmiejskich czy odzyskiwanie energii podczas zwalniania i hamowania, co przekłada się na jeszcze większą przyjemność jazdy.
Full hybrid w Renault Clio o mocy 160 KM
Podobnie jak w poprzedniej generacji nowy napęd full hybrid charakteryzuje się tzw. konstrukcją szeregowo-równoległą. Łączy ona dwa silniki elektryczne z czterocylindrowym silnikiem benzynowym o pojemności 1,8 l i mocy 80 kW (1,6 l i69 kW w poprzedniej wersji). Silniki elektryczne to napędowy o mocy 36 kW i wysokonapięciowy rozrusznik-generator typu HSG – High-Voltage Starter Generator – o mocy 15 kW. Ponadto silniki współpracują z nową, inteligentną skrzynią biegów (bezsprzęgłową i wielotrybową) oraz akumulatorem trakcyjnym o pojemności 1,4 kWh. Bezsprzęgłowa skrzynia biegów umożliwia szybką i precyzyjną zmianę przełożeń, ogranicza utratę mocy i cechuje się prostą mechaniką, dzięki czemu jest niezawodna.
Nieustająca przyjemność prowadzenia
Wtrysk pośredni, obecny w poprzedniej generacji, został zastąpiony nowym systemem wtrysku bezpośredniego. Dzięki niemu wtrysk paliwa jest bardziej precyzyjny, a ciśnienie 350 barów zapewnia optymalne wymieszanie paliwa z powietrzem, co gwarantuje dokładniejsze i skuteczniejsze spalanie. To z kolei poprawia osiągi silnika, zmniejsza emisję spalin i przyczynia się do niższego zużycia paliwa.
Moment obrotowy został zwiększony o 25% (172 Nm w samym silniku spalinowym, czyli o 22 Nm więcej) względem poprzedniej wersji. Za sprawą tego ulepszenia możliwe jest osiągnięcie maksymalnego momentu obrotowego w niższym zakresie obrotów silnika (około 2000 obr./min). Przekłada się to na wyższe osiągi, zwłaszcza w fazie przyspieszania, również na wyższych biegach na drogach szybkiego ruchu (o czym poniżej). Dzięki temu samochód przyspiesza bardziej dynamicznie.
Nowy akumulator o pojemności zwiększonej do 1,4 kWh
Nowy napęd hybrydowy wyposażono w akumulator o pojemności 1,4 kWh (230 V). Jest to wzrost, wobec 1,2 kWh w starszej generacji. Zwiększenie pojemności akumulatora przekłada się na większy zasięg w trybie elektrycznym, optymalne zużycie paliwa. Dodatkowo mamy większą elastyczność przy pokonywaniu tras miejskich i krótkich dystansów.
Płynna zmiana biegów
Zachowano bezsprzęgłową technologię skrzyni biegów – sprzęgło kłowe zastępuje jednocześnie jedno z kół zębatych i jeden z pierścieni synchronizatora w ramach systemu pozbawionego standardowego sprzęgła. Zapewnia ono doskonałą sprawność dzięki zmniejszeniu liczby części generujących tarcie. W obecnie oferowanej skrzyni biegów wprowadzono szereg poprawek, które umożliwiają szybszą i płynniejszą zmianę biegów. To z kolei wpływa na poprawę komfortu prowadzenia za sprawą bardziej dyskretnej i efektownej pracy skrzyni biegów oraz mniejszych drgań i hałasu generowanego przez napęd. Dodatkowym ulepszeniem jest wprowadzenie nowego elektronicznego drążka zmiany biegów (e shifter) o zwiększonej precyzji i zoptymalizowanej ergonomii.
Test nowego Renault Clio na trasie, czyli sprawdzam
Jeżeli chodzi o walory użytkowe to z pewnością jest to model znacznie większy niż dotychczasowe Clio. Siedząc z przodu mamy sporo miejsca, zarówno nad głową, jak i na wysokości ramion. Także siedzący z tyłu nie mogą narzekać na dyskomfort. Tylko, że pamiętajmy, że jest to samochód miejski i podróż trzech dorosłych osób z tyłu jest bez sensu.
Na uwagę w modelu którym przeprowadzałem test nowego Renault Clio zasługują fotele przednie. Są one doskonale dopasowane, a boczne wypustki nie ograniczają zajmowania miejsca, ale doskonale trzymają ciało na zakrętach. tTrzeba zaś przyznać, że model doskonale prowadzi się na zakrętach. Jak sprawdzałem na krętych lokalnych drogach w okolicach Limanowej, auto prowadzi się wyśmienicie.
Jednakże to co jest największym zaskoczeniem to zużycie paliwa i zasięg. Nowe Clio ma zbiornik paliwa zaledwie 39 litrów. Nie liczyłem zatem na zbyt długą trasę. Gdy odbierałem samochód z parku prasowego, wskazania zasięgu było 680 km. Faktycznie zużywał zatem ok 6 l/100 km. Jednakże trasa z Warszawy do Krakowa wskazała, że auto – przy moim stylu jazdy – zużywa mniej paliwa. Ruszając skasowałem wskazania komputera i po przejeździe 330 km okazało się, że zużycie paliwa wyniosło średnio 4,9 l/100 km. Warto tu podkreślić, że jechałem z prędkością ok 120 km/h o zawsze była nadwyżka mocy, by przyspieszyć.
Jeszcze większy szok był podczas jazdy poza miastem. Przez kilka dni pokonywałem trasę Kraków-Dobczyce/Myślenice/Sucha Beskidzka/ Limanowa. Są to miejscowości oddalone od Krakowa 30-50 km i bardzo często zamieszkałe przez osoby pracujące w Krakowie. Tak więc test nowego Renault Clio miał sprawdzić ile kosztowałby ich codzienny dojazd do pracy. Przyznam, że wyniki wprawiły mnie w osłupienie. Uzyskiwałem bowiem wartości od 3,8 l/100 km do 4,2 l/100 km. Niskie zużycie było gdy jechałem spokojnie i zgodnie z przepisami, a wyższe gdy energicznie naciskałem gaz. O tym, że faktycznie zużycie paliwa było niskie dobitnie świadczy fakt, że po przejechaniu 795 km średnie spalanie wynosiło 4,2 l/100 km. Jak widać na zdjęciu w trybie elektrycznym pojazd pokonał 394 km.
Zatem jeżeli ktoś dojeżdża codziennie 50 km, to test nowego Renault Clio wykazał, że musiałby codziennie tracić na dojazd ok 25 zł (100 km tam i powrót). Gdyby jechały trzy osoby cena spada do ok 10 zł (liczę nieco większe spalanie). Jest to zatem ideał.
Dla kogo?
Jeżeli chodzi o modele segmentu B, to obecnie głównym klientem jest singiel, emeryt czynny zawodowo i młode rodziny. Dla wszystkich nowe Clio jest strzałem w dziesiątkę. Dla jednych ma bowiem sportowy styl i dobre osiągi. Dla innych zaś minimalne spalanie i obszerne nadwozie. Test nowego Renault Clio wykazał, że każdy klient należący do docelowych grup będzie usatysfakcjonowany. Zatem pozostaje mi tylko zaprosić do salonu i na jazdę próbną.
Bogusław Korzeniowski





























