Test Nissana X-Trail e-Power, e-4ORCE, czyli eeextra samochodzik

Nissan X-Trail czwartej generacji zadebiutował na rynku w roku 2022 i jest prawdziwym przełomem w tym typoszeregu. Model posiada nowe rozwiązania konstrukcyjne, nową stylizację nadwozia, uniwersalny napęd na cztery koła i innowacyjny układ napędowy e-Power. Zapraszam na bliższe poznanie modelu, na test Nissana X-Trail e-Power, e-4Force.

Nissan X-Trail wykorzystuje płytę podłogową CMF-C, co zapewnia najnowocześniejsze rozwiązania techniczne jakie są obecnie w motoryzacji. W konstrukcji nadwozia zabudowano lżejsze materiały, co zmniejszyło masę pojazdu, czyli poprawiono dynamikę i zmniejszono zużycie paliwa. Przykładowo pokrywę bagażnika wykonano z tworzywa kompozytowego, a drzwi, przednie błotniki oraz pokrywę silnika wykonano z aluminium. Zmieniono także technologię łączenia poszyć nadwozia, aby zwiększyć stabilność i sztywność bryły.

Styl, czyli zapach luksusu

Nadwozie i wnętrze modelu X-Trail czwartej generacji odzwierciedlają wszechstronność i ducha przygody, czyli cechy SUVa. Nie zapomniano jednak o obowiązujących aktualnie charakterystycznych elementach designu Nissana. Dach sprawia więc wrażenie unoszącego się w powietrzu, a wlot powietrza wykonano w kształcie litery V.

Jest też jednak sporo innowacji stylistycznych:

• Przód ozdobiono efektownymi, wąskimi reflektorami, sprawiającymi wrażenie wtopionych w zderzak, a światła dzienne połączono z kierunkowskazami.

• Z profilu, uwagę zwracają muskularne przednie i tylne nadkola, sprawiające wrażenie solidności, oraz wstawki w dolnej części drzwi.

• Tylną część samochodu wyróżniają poziome linie, biegnące nad oraz pod miejscem na tablicę rejestracyjną i osłona podwozia pod zderzakiem. Dodatkowo tylne światła podzielono, dzięki czemu uzyskano szerszy otwór bagażnika.

Nie zapomniano też o aerodynamice. W modelu zastosowano m.in.: aktywną przesłonę wlotu powietrza do komory silnika, czy specjalny kształt przedniego słupka. Zamontowano również osłony podwozia sterujące przepływem powietrza pod samochodem oraz unikatowe wloty powietrza kierujące strumień powietrza na boki pojazdu.

Uniwersalny jak X-Trail

Ponieważ samochody SUV muszą być jak najbardziej uniwersalne i przyjazne dla kierującego. Przeprowadzając test Nissana X-Trail e-Power, e-4Force zauważyłem, że dużą uwagę zwrócono na zagospodarowania kabiny. W modelu tylne drzwi otwierają się pod kątem 90 stopni, drugi rząd siedzeń dzieli się na części 60:40, które są przesuwne. Na środku kanapy znajduje się też specjalny otwór umożliwiający przewożenie długich przedmiotów, takich jak narty, bez konieczności składania siedzeń.

Pasażerowie drugiego rzędu siedzeń mają też możliwość indywidualnego sterowania układem klimatyzacji, co przekłada się na komfort podróżowania. Zapewniono też zasilanie urządzeń elektronicznych pasażerów siedzących w drugim rzędzie. Mogą oni skorzystać z gniazd ładowania USB typu A i USB typu C.

Przestrzeń ładunkową, mającą pojemność 580 litrów, zaprojektowano z myślą o praktyczności. Stąd też pokrywa bagażnika jest otwierana i zamykana automatycznie i bezdotykowo, a podłoga bagażnika jest ruchoma.

Test Nissana X-Trail e-Power, e-4Force i luksusowe wnętrze

Kabina Nissana X-Trail wyznacza nowe standardy w zakresie stylistyki i parametrów użytkowych. Wiele uwagi poświęcono przykładowo ergonomii dźwigni zmiany biegów oraz przycisków, które wykonano z wysokiej jakości materiałów. Ponieważ badania wśród klientów wykazały, że chcą oni, aby podstawowe funkcje pojazdu były łatwe w użytkowaniu, w Nissanie X-Trail wprowadzono te rozwiązania. Wyposażono go m.in. w bezpośrednie sterowanie systemem klimatyzacji oraz w przyciski odpowiadające za najważniejsze funkcje – audio czy nawigację. Zapewnia to szybszą i bardziej precyzyjną regulację nastaw niż korzystanie z ekranu dotykowego.

W górnej części konsoli między fotela,i znajduje się dźwignia wyboru biegu (e-shifter), selektor trybu jazdy i uchwyty na kubki. Pośrodku znajduje się również podłokietnik dla osób na przednich fotelach.

Pod podłokietnikiem, na górnym poziomie konsoli, możemy umieścić takie przedmioty, jak torebkę czy tablet. Pozwala to łatwiej przewozić mniejsze rzeczy i optymalnie wykorzystać przestrzeń, bo przecież w rodzinnym samochodzie nigdy nie ma dość miejsca.

Test Nissana X-Trail e-Power, e-4ORCE, czyli ruszam w trasę

W przypadku modelu którym przeprowadzono test Nissana X-Trail e-Power, e-4ORCE, użyto innowacyjny i coraz chętniej nabywany układ napędowy e-POWER. Jest to, oferowane wyłącznie przez Nissana, unikatowe rozwiązanie w zakresie elektryfikacji. W jego skład wchodzi wysokowydajny akumulator, silnik spalinowy o zmiennym stopniu sprężania, generator prądu, falownik oraz silnik elektryczny.

Wyjątkową cechą systemu e-POWER jest fakt wykorzystania silnika benzynowego jedynie w celu wytwarzania energii elektrycznej. Koła napędzane są wyłącznie przez silnik elektryczny. Oznacza to, że tradycyjna jednostka spalinowa zawsze pracuje w optymalnym zakresie obrotów, co przekłada się na dużą oszczędność paliwa w warunkach miejskich.

Podczas testu Nissana X-Trail e-Power, e-4ORCE zauważyłem, że samochód bardzo często jedzie jak wersja elektryczna. Podczas ruszania nie odczuwamy opóźnienia, charakterystycznego dla silników spalinowych i hybrydowych. Po naciśnięciu na pedał gazu, reakcja jest zawsze natychmiastowa. Gwarantuje to dynamiczne przyspieszenie przy różnych prędkościach. Tym samym ułatwia to wyprzedzanie i włączanie się do ruchu na autostradzie, a także daje kierowcy poczucie większej pewności. O jego atutach najlepiej świadczy fakt, że ważący 1900 kg model przyspiesza do 100 km/h w czasie 7 sekund.

Godne uwagi jest też zapewnienie „naturalnych doznań z jazdy”, czyli dopasowanie prędkości obrotowej silnika spalinowego do prędkości samochodu. Specjalna funkcja steruje pracą silnika benzynowego w taki sposób, by zapewnić odpowiednią prędkość obrotową zgodną z prędkością na drodze. Nie ma więc efektu znanego z hybryd Toyoty, gdy podczas przyspieszania mamy ogromny wzrost prędkości obrotowej silnika i powolny przyrost prędkości. Dodatkowo silnik pracuje jedynie w takim zakresie obrotów, jakie są konieczne, co gwarantuje cichą jazdę.

Test Nissana X-Trail e-4ORCE czyli rewelacyjny napęd

Jednakże przeprowadzony test Nissana X-Trail e-Power, e-4Force pozwolił mi poznać jeszcze jedną technologiczną nowość. W modelu był bowiem układ napędu na cztery koła e-4ORCE, zaprojektowany specjalnie dla tego modelu.

Litera „e” w e-4ORCE oznacza, że układ został opracowany w sposób, by współpracować jedynie ze zelektryfikowanymi napędami Nissana. Dlatego układ oferowany jest również w pełni elektrycznym Nissanie ARIYA.

Układ z napędem na cztery koła, to system z dwoma silnikami elektrycznymi: z przodu 204 KM i z tyłu 136 KM. Generuje on całkowitą moc 213 KM, co pozwala na dynamiczne przyspieszanie od 0 do 100 km/h w 7 sekund.

Co ważne, system uzyskuje odpowiednią siłę napędową na tylnej osi 10 000 razy szybciej niż mechaniczny układ napędu na cztery koła. Dodatkowo, dzięki niemal natychmiastowemu przekazywaniu mocy na koła, nawet nie odczuwałem, kiedy system aktywnie poprawiał trakcję.

Ciekawostką modelu jest też nieporównywalny z innymi modelami komfort jazdy. Oprócz optymalizacji rozłożenia siły napędowej pomiędzy kołami przedniej i tylnej osi, system inicjuje podczas jazdy hamowanie oddzielnie każdym z czterech kół. Tym samym zmaksymalizowano efektywność pokonywania zakrętów. Zapewnia to utrzymanie kierunku jazdy zgodnego z zamierzeniem kierującego i wymaga jedynie niewielkich ruchów kierownicą. W lecie, czyli w okresie gdy przeprowadzałem test Nissana X-Trail e-Power, e-4Force jest to odczuwane jako idealna przyczepność. W zimie i jesienią, efektem układu jest brak odczuwalnych poślizgów na śliskiej nawierzchni.

Dodatkowym atutem technologii e-4ORCE jest też zminimalizowanie efektu „nurkowania” nadwozia podczas hamowania. Wrażenie opadania i wznoszenia nadwozia zostało ograniczone dzięki rozłożeniu siły hamowania rekuperacyjnego na przednią i tylną oś. Układ dwóch silników optymalizuje bowiem zachowanie samochodu w różnych sytuacjach na drodze.

Test Nissana X-Trail e-Power, e-4ORCE w praktyce

W modelu którym przeprowadzano test Nissana X-Trail e-Power, e-4ORCE,e-4ORCE była m.in technologia e-Pedal. Uruchamia się ją przyciskiem przed dźwignią wyboru biegu (na wyświetlaczu zapala się wówczas kontrolka). Od tego czasu ruszanie, zwiększanie i zmniejszanie prędkości oraz zatrzymywanie jest możliwe przy użyciu wyłącznie pedału przyspieszenia. Wystarczy podczas jazdy zwolnić pedał przyspieszenia, aby samochód płynnie wytracił prędkość, bez konieczności naciskania pedału hamulca. W rezultacie technologia e-Pedal eliminuje konieczność ciągłego przenoszenia stopy z pedału przyspieszenia na hamulec w celu zmniejszenia prędkości lub zatrzymania pojazdu.

Początkowo bardzo sceptycznie podchodziłem do tego tematu, ale po kilku dniach, jazda w mieście okazała się naprawdę bardzo fajnym przeżyciem. Widząc pojazd dojeżdżający z ulicy podporządkowanej, wystarczyło jedynie ściągnąć nogę z gazu, a następowało wyraźne spowolnienie ruchu. Także przejazd przez wąskie uliczki i skręty w przecznice, czy jazda w korku wcale nie wymagały używania hamulca. Jednak system ten jest wykorzystywany głównie w mieście. Prezentowany test Nissana X-Trail e-Power, e-4ORCE odbywał się zaś głównie poza miastem, więc system e-Pedal używano sporadycznie.

Testowałem za to zmiany nastaw samochodu wybieranych selektorem trybu jazdy między fotelami. Sprawdzałem zarówno jedynie działania funkcji selektora w opcji ECO oraz SPORT, jak i włączanie systemu SNOW i OFF ROAD. Zmiany reakcji pedału gazu, układu kierowniczego i hamulca były odczuwalne i wyraźnie poprawiono stabilność jazdy na śliskich nawierzchniach. Dodatkowo w modelu był też asystent zjazdu z góry, włączany przyciskiem w centralnym miejscu selektora. Po jego naciśnięciu, kierowca mógł zjeżdżać z góry bez naciskania pedałów gazu i hamulca.

Trzy etapy testu

Test Nissana X-Trail mogę podzielić na trzy etapy.

  1. Pierwszy to trasa z Warszawy do Krakowa. Jazda ta była sprawdzaniem możliwości szybszej jazdy X-Traila. Pokonanie całej drogi ze średnią prędkością 101 km/h pozwoliło na sprecyzowanie dwóch opinii. Po pierwsze w samochodzie jest cicho bez względu na prędkość jazdy. Silnik spalinowy pracuje bowiem znacznie ciszej niż w modelach konkurencji, gdyż nie jest wysilany. Po drugie zaś, zauważyłem płynny przyrost prędkości i zużycie paliwa wynoszące 7,3 l/100 km.
  2. Drugi etap odbywał się na trasie Kraków – Siepraw– Dobczyce- Myślenice- Kraków. W tej części testu sprawdzałem jak model radzi sobie w przypadku jazdy w górach. Trzeba przyznać, że dołączanie napędu na tylne koła jest tak szybkie, że nie odczuwalne. Liniowe przyspieszenia i moment 330 Nm zapewniają zaś pokonanie wszelkich utrudnień w ruchu. Zużycie paliwa wyniosło 5,4 l/ 100 km,
  3. Trzeci test przebiegał w mieście i w tym przypadku sprawdziłem, że można uzyskać zużycie paliwa nawet 6,1 l/100. Bez nadmiernego uważania na jazdę oszczędnościową, zużycie paliwa zaowocowało zaś wskazaniem 7,3 l/100 km.

W efekcie po pokonaniu od zatankowania przejazd 455 km, ze średnią prędkością 46 km/h, wykazał średnie zużycie – 6,9 l/100 km.

Dla kogo jest Nissan X-Trail e-Power, e-4ORCE?

Nissan X-Trail to duży i komfortowy SUV. Wersja e-Power jest zaś pogodzeniem zalet modeli elektrycznych i spalinowych. Mamy więc liniowe przyspieszanie i dynamikę jazdy, a jednocześnie nie ma problemów z zasięgiem i zmartwień o ładowarki. Wg producenta jest to model dla miłośników wersji elektrycznych którzy obawiają się ograniczonego zasięgu. Prezentowany model e-4ORCE jest dodatkowo kwintesencją elektryfikacji napędu. Silniki elektryczne dołączające napęd tylnych kół, działają bowiem szybciej i skuteczniej niż klasyczne modele 4WD

X-Trail występuje w najtańszej wersji z benzynowym silnikiem 1,5 163 KM w cenie od 185 450 zł. Model z układem napędowym e-Power, z napędem na jedną oś o mocy 204 KM, kosztuje od 200 150 zł. Wersja którą przeprowadzono test Nissana X-Trail, to najdroższy model. Ma on moc 213 KM i napęd na cztery kola. Jego cena zaczyna się od 222 500 zł za wersję N-Connecta, 226 100 zł za wyposażenie N-Trek i 233 100 zł za wersję Tekna.

Bogusław Korzeniowski