Test Nissana Qashqai po zmianach

Latem 2021 zaprezentowano najnowszego Nissana Qashqai w dwóch wersjach silnikowych – 140 KM i 158 KM. Niedługo później na rynek wprowadzono innowacyjną wersję e-Power. W połowie 2024 Nissana Qashqai poddano liftingowi. Co się zmieniło? Zapraszam na test Nissana Qashqai po zmianach.

Nissan Qashqai – trzeciej generacji

Atutem wszystkich wersji tego crossovera była wielkość zapewniająca komfortowe wnętrze i wystarczającą przestrzeń ładunkową. Zaprezentowany w roku 2021 model wyróżniał się odważnym stylem. Na pierwszym planie była krata wlotu powietrza z motywem litery V, wąskie matrycowe reflektory full LED i światła do jazdy dziennej w kształcie bumerangu.

Obecnie osłona chłodnicy została gruntownie zmodyfikowana i składa się z dziesiątek trójwymiarowych elementów o formie „przecinków”. Wykończono je na wysoki połysk czarnym lakierem. Zmodyfikowano też reflektory i światła do jazdy dziennej. Te ostatnie składają się z pięciu małych soczewek, które mają taki sam kształt jak „przecinki” na osłonie chłodnicy. Światła do jazdy dziennej otaczają główną soczewkę reflektora i łączą się z wąskim paskiem świateł powyżej reflektora. Tym samum przypomina to styl znany z poprzedniej wersji Nissana Qashqai.

Górny element świateł do jazdy dziennej zmienia się w kierunkowskaz, który – w testowym modelu Tekna + – był kierunkowskazem sekwencyjnym.

Wszystko to sprawia, że elementy tworzą wrażenie dopracowanego samochodu klasy premium.

Z boku Qashqai nadal ma jak dotychczas dynamiczny wygląd dzięki pojedynczej ostrej linii, która biegnie wzdłuż całego nadwozia od przodu do tyłu. Ta wizualna linia nadaje sylwetce wyrazisty wygląd i dynamikę. Nie zmieniły się też wielkości kół i Qashqai jest dostępny z 18-. 19-, a nawet z 20-calowymi obręczami kół ze stopów lekkich.

Niewielkie zmiany zaszły natomiast z tyłu. Wprawdzie kształt tylnych lamp nie zmienił się, ale ich układ pod kloszami został przeprojektowany. Czerwone elementy oświetleniowe składają się teraz z czterech pojedynczych części nawiązujących kształtem do „przecinków” na osłonie chłodnicy. Ich klosze są teraz przezroczyste, aby uzyskać lepszą widoczność poszczególnych elementów wewnątrz.

TestNissana Qashqai po zmianach – atmosfera wnętrza

Qashqaia III zaprojektowano aby dawał kierowcy poczucie pełnego panowania nad sytuacją na drodze dzięki lepszej widoczności. Stąd też duży kąt widzenia do przodu, cieńsze przednie słupki oraz umieszczenie lusterek bocznych na drzwiach. Optymalne rozmieszczenie podzespołów samochodu pozwoliło zaś wygospodarować dużo miejsca dla jadących.

Pod tym względem nic się nie zmieniło.

Dopieszczono jednak wykończenie wnętrza, które zyskało na atrakcyjności. To efekt zastosowania materiału Alcantara na desce rozdzielczej, wstawkach w drzwiach, podłokietnikach, pokrywie schowka, czy konsoli środkowej na wysokości kolan.

Wraz z liftingiem wprowadzono też nowe wykończenia foteli. W wersji Tekna zastosowano pikowaną syntetyczną skórę z przebłyskami „umbry palonej” na siedziskach i na bokach oparć foteli. Test Nissana Qashqai po zmianach odbywał się jednak wersją Tekna+ i stąd mamy czarną, częściowo pikowaną skórę najwyższej jakości.

Kolejną nowością zwiększającą komfort podróżowania jest nastrojowe oświetlenie kabiny, oferujące aż 64 różne opcje kolorystyczne.

Test Nissana Qashqai po zmianach – nowocześniejsza technologia na pokładzie

Jednakże ładne, wygodne wnętrze to nie wszystko. Bardziej liczy się technologia ułatwiająca jazdę. Do tej kategorii z pewnością możemy zaliczyć dwa system.

Pierwszy to udoskonalony system kamer 360° (AVM – Around View Monitor).

Obecnie posiada on funkcję 3D, która pozwala kierowcy widzieć samochód nie tylko z góry, ale także wybrać jeden z ośmiu różnych punktów widzenia. Kierowca może więc zobaczyć otoczenie pojazdu z przodu, z tyłu, po bokach lub od strony narożników. Jak sprawdzałem na wąskich drogach dojazdowych w górskim terenie, pozwala to zidentyfikować niewidoczne z kabiny zagrożenie. Fajną opcją jest też funkcja znana jako „ widok niewidocznej maski”. Dzięki niej kierowca widzi pozycję przednich kół tak, jakby patrzył na nie od tyłu. Taki widok umożliwia precyzyjne manewrowanie w ciasnych miejscach, takich jak wielkie parkingi, zapchane samochodami przed świętami, na których często są betonowe krawężniki.

Technologia kamer AVM może ponadto ułatwić kierowcy bezpieczne włączenie się do ruchu, gdy widoczność na wjeździe z parkingów jest ograniczona.

Drugi system to wbudowane usługi łączności Google

Odświeżony Qashqai jest pierwszym pojazdem w europejskiej gamie Nissana z wbudowanym pakietem usług Google (w ramach systemu informacyjno-rozrywkowego NissanConnect). Szczególnie przydatny jest dostęp do Google Map, które gwarantują, że informacje przedstawione na mapie będą zawsze aktualne.

Asystent Google umożliwia też kierowcy korzystanie z pomocy głosowej w trybie głośnomówiącym. Wypowiedzenie formuły „Hej Google” pozwala kierującym między innymi sterować systemem wentylacji w pojeździe, podgrzewaniem siedzeń i przedniej szyby czy wyborem trasy do kolejnego miejsca docelowego.

Warto też podkreślić, że obecnie Nissan Qashqai po zmianach sam o siebie zadba. Usługi Nissan Connected Services monitorują stan pojazdu i przypominają np. o konieczności zamknięcia samochodu lub podniesienia szyb, jeśli pozostają one otwarte przez minutę po wyłączeniu silnika. W przypadku podejrzenia kradzieży samochód można unieruchomić. Za pośrednictwem zewnętrznego dostawcy Nissana można też powiadomić organy ścigania w celu jego odzyskania, nawet w innych krajach.

Test Nissana Qashqai po zmianach – Nissan Qashqai e-Power

Chyba rozczaruję wiele osób, ale w tym zakresie nic się nie zmieniło. Nadal sercem układu jest akumulator o pojemności 2,1 kWh, zasilany trzycylindrowym, turbodoładowanym silnikiem benzynowym 1,5 o mocy 158 KM. W skład zespołu napędowego wchodzi także generator prądu, falownik oraz silnik elektryczny o mocy 190 KM.

Silnik benzynowy wytwarza energię elektryczną, która może zostać przekazana przez falownik bezpośrednio do akumulatora, silnika elektrycznego lub obu jednocześnie. Wszystko zależy od potrzeb, jakie wykrywa napęd.

Jedynym źródłem napędu kół jest silnik elektryczny. Sprawia to, że układ reaguje natychmiastowo i płynnie. Jest to atrakcyjna alternatywa dla tradycyjnych układów hybrydowych. W ich przypadku kierowcy zmuszeni są bowiem akceptować typowe dla hybryd niedogodności pod względem wrażeń z jazdy.

Test Nissana Qashqai po zmianach na trasie, czyli sprawdzam

Zapewne zaskoczę wielu czytających, ale ruszając z miejsca nie odczujemy różnic między wersją e-Power i klasycznym silnikiem 1,3. Jest wprawdzie ciszej i w miejscu obrotomierza mamy procentowe wykorzystanie energii, ale sama jazda jest identyczna. Dopiero po chwili, gdy zaczynamy poznawać model dostrzegamy różnice. Możemy np ustawić na wyświetlaczu między zegarami przepływ energii. Widzimy zatem czy w danej chwili mamy rekuperację, napęd z baterii, czy też napęd i ładowanie baterii.

Podobnie jak w modelach elektrycznych Nissana mamy też technologię e-Pedal. Aktywując ją przełącznikiem znajdującym się na konsoli środkowej, po ściągnięciu nogi z pedału przyspieszenia system e-Pedal zacznie samodzielnie hamować samochód. Rozwiązanie to zapewnia płynność manewrów na ulicach, gdyż podczas dojazdu do skrzyżowań czy drogi, w którą skręcamy i tak musimy zwolnić.

Podczas jazdy możemy jednak odczuć, że jest to inny model. Po pierwsze w modelu zawsze jest cicho. Po drugie, reakcja układu napędowego e-POWER zapewnia wyjątkowe, ekscytujące wrażenia z jazdy, niezależnie od warunków. Przyspieszenie w tym modelu wynosi tylko 7,9 sekundy.

Zużycie paliwa w modelu Qashqai e-Power?

Tak jak w innych modelach Qashqai, także tutaj mamy możliwość wyboru trybu jazdy. W zależności od tego czy mamy tryb ECO, Standard, czy Sport, samochód inaczej reaguje na naciśnięcie na pedał przyspieszenia i mamy różne spalanie. Ja cały czas wykorzystywałem tryb Standard. Na trasie S7 Warszawa-Kraków, przy jeździe 100-120 km/h, średnie zużycie wyniosło 6,8 l/100 km. Podczas testu w terenach podmiejskich i w mieście model zużywał od 5,1 l/100 km do 5,3 l/100 km. Gdy sprawdzałem w danych katalogowych, okazało się, że Nissan e-Power zużywa od 4,4 l/100 km do 6,5 l/100 km. Zważywszy na fakt, że test Nissana Qashqai po zmianach trwał w okresie gdy temperatura otoczenia wynosiła od „-2” do „+2” wynik jest w pełni satysfakcjonujący,

Dla kogo jest Nissan Qashqai e-Power po zmianach?

Nissan e-POWER to idealna technologia dla kierowców codziennie pokonujących trasy miejskie lub podmiejskie. To wersja dla chcących zalet napędu elektrycznego, ale nie mających możliwości ładowania akumulatora.

Test Nissana Qashqai po zmianach w wersji Tekna + pokazał dodatkowo, że wraz z liftingiem Nissan skierował swą ofertę do nowej grupy klientów. Jest to bowiem obecnie model o wykończeniu podobnym w klasach premium. Czyżby zatem Nissan Qashqai e-Power po zmianach był nie tylko wersją będącą pomostem między autami elektrycznymi, ale też klasy Premium?

Cena Nissana Qashqai e-Power po zmianach zaczyna się od 154 200 zł za wersję Accenta. Test Nissana Qashqai po zmianach przeprowadzono wersją najsroższą. Cena modelu Tekna+ zaczyna się od 191 250 zł.

Bogusław Korzeniowski

GALERIA