Jeep Renegade, wprowadzony na rynek w roku 2014, zmienił postrzeganie marki. Był on pierwszym małym SUV-em amerykańskiego potentata branży 4×4. Tym samym uzupełnił portfolio marki i sprawił, że oferta produktowa marki Jeep obejmuje obecnie wszystkie segmenty rynku. Był też pierwszym modelem marki Jeep wyprodukowany poza USA. Jest też pierwszą hybrydą terenowej legendy. Zapraszam w świat amerykańskiej terenowej legendy, którą przystosowano do życia w Europie. Oto test Jeepa Renegade 4xe.

Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe
Prawdziwy Jeep, czyli styl Renegade z DNA Wranglera
Prezentowany model Renegade zadebiutował w roku 2014, ale w roku 2019 przeszedł delikatny lifting. Zmiany nie zakłócającą jednak stylu do jakiego przyzwyczaił nas model, a są jedynie wprowadzeniem w aucie nowych technologii. Podkreślają one nowoczesny i odświeżony wygląd przodu Renegade’a, który nadal jest zgodny z charakterystyczną stylizacją Jeepa.
Zastosowane wówczas reflektory LED zwiększają widoczność o 50% w stosunku do reflektorów halogenowych oraz o 20% w porównaniu z ksenonami. Także światła tylne wykonano w technologii LED, ale oprawy reflektorów nadal są kluczowym elementem designu tyłu pojazdu. Wyróżniają się one charakterystycznym wzorem X inspirowanym znakiem jaki na kanistrze paliwa miał protoplasta marki – wojskowy Willys.
Wewnątrz: dbałość o szczegóły, przestronność i funkcjonalność.
W modelu Renegade styliści z Włoch połączyli swe umiejętności i artystyczną wrażliwość z formą zaprojektowaną przez dział stylistyki marki Jeep. Stąd też siadając we wnętrzu, od razu zauważymy miękką w dotyku deskę rozdzielczą, ale też uchwyt pasażera niezbędny podczas przygód terenowych. Kierownica ma grubą obręcz, której niewielka średnica i charakterystyczny design nie dają wątpliwości o rodowodzie samochodu. Również pionowa konsola środkowa jest stylistycznym nawiązaniem do terenowego rodowodu pojazdów marki. Perełkami stylizacji wnętrza są motywy nawiązujące do legendarnego Willys’a. Na maskownicach głośników, na drzwiach, osłonie bagażnika, czy obudowie lusterka wewnętrznego odnajdziemy znak Jeepa. Na szybie przedniej jest zaś kalkomania prezentująca „wspinający się samochodzik Willys”.

Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe
Po liftingu wnętrze udoskonalono, oferując nową konsolę centralną, dodatkowe schowki i dodatkowy port USB umieszczony z tyłu podłokietnika środkowego. Zastosowano też system Uconnect 7,0″ z ekranem dotykowym, który zapewnia łatwą obsługę. Pozwala on kierowcy sterować bezpośrednio z wyświetlacza klimatyzacją, audio i wieloma innymi funkcjami. Dzięki mocniejszemu i bardziej efektywnemu procesorowi poprawiono też szybkość reakcji i zwiększono bezpieczeństwo bez rozpraszania kierującego.
Przeprowadzając test Jeepa Renegade 4xe szczególną uwagę zwróciłem na nawigowanie za pośrednictwem komend głosowych oraz odczytywanie wiadomości. Zapewnia to bezpieczną i bezstresową jazdę, zawsze będąc w kontakcie ze światem. Oczywiście układ umożliwia też słuchanie internetowych stacji radiowych w streamingu za pośrednictwem Bluetooth i podłączanie swoich urządzeń do gniazdek USB.
Bezpieczeństwo po liftingu
Po liftingu model unowocześniono również poprzez wzbogacenie go o nowe elementy bezpieczeństwa. Tym samym zapewniono maksymalną ochronę i komfort. Obecnie w całej gamie mamy system alarmujący opuszczenie pasa ruchu, system ograniczenia prędkości i systemem rozpoznawania znaków drogowych.

Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe
Ten pierwszy wykorzystuje czujnik optyczny kamery do ustalenia pozycji samochodu na drodze. Odnośnikiem jest w tym przypadku sygnalizacja pozioma znajdująca się na jezdni. W przypadku zmiany toru jazdy bez włączenia kierunkowskazu, system koryguje tor jazdy i powoduje powrót na pierwotną pozycję.
System rozpoznawania znaków drogowych, w tym znaków ograniczenia prędkości, informuje o nich kierowcę w formie ostrzeżeń i komunikatów wyświetlanych na desce rozdzielczej. W połączeniu z systemem Intelligent Speed Assist, prędkość może zostać ustawiona według rozpoznanych ograniczeń. Oczywiście kierowca ma możliwość zignorowania powiadomień systemu oraz odrzucenia ograniczeń prędkości wskazanych na znakach drogowych.
Test Jeepa Renegade 4xe, czyli hybryda made in Jeep
Samochody Jeep powstały jako uniwersalne modele którym przyświecała filozofia marki „jedź gdzie chcesz”. Ponieważ w UE zalecenia odnośnie emisji wymusiły stosowanie hybrydowego układu napędowego, aktualnie Jeep dostosował się do tych wymogów. Tyle tylko, że nie ograniczono się do prostego hybrydowego układu napędowego. Zastosowany w Jeepie układ hybrydowy jest zgodny z filozofią marki „jedź gdzie chcesz”. Kluczowymi elementami napędu modelu którym przeprowadzono test Jeep’a Renegade 4xe są:
— 1,3-litrowy, czterocylindrowy, benzynowy silnik spalinowy z turbodoładowaniem o mocy 180 KM i momencie obrotowym 270 Nm. Silnik ten napędza koła osi przedniej.
— Silnik elektryczny który znajduje się na przedniej osi i zestawiony jest z silnikiem spalinowym. Oprócz pracy w synergii z silnikiem, może on w razie potrzeby działać jako generator wysokiego napięcia i doładowywać baterię.
–Drugi silnik umieszczono na tylnej osi i dostarcza on 60 KM mocy i 250 Nm momentu obrotowego, generując trakcję i odzyskując energię podczas hamowania.
Łączna moc dwóch źródeł energii wynosi 240 KM.

Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe
Energię do napędu silnika elektrycznego zapewnia akumulator trakcyjny 11,4 kWh. Umieszczono go pod drugim rzędem siedzeń w stalowej obudowie. Baterię tę wyposażono w specjalny obwód nagrzewnia i chłodzenia, dzięki czemu utrzymano optymalną temperaturę i zapewniono najwyższą wydajność.
Ważne też, że Renegade 4xe ma pojemność bagażnika taką samą jak wersja z silnikiem konwencjonalnym. Wynosi ona 330 litrów przy normalnej pozycji tylnego oparcia i 1277 litra po złożeniu oparć. Zrealizowano to dzięki niewielkiemu rozmiarowi modułu ładującego umieszczonego w bagażniku oraz umieszczeniu silnika elektrycznego pod podłogą.
Zelektryfikowane tryby jazdy, czyli test Jeepa Renegade 4xe na trasie
Przeprowadzając test Jeepa Renegade 4xe, zwróciłem uwagę na trzy tryby pracy – hybrydowy, elektryczny i E-save. To w jakim trybie chcemy jechać, wybieramy przyciskiem w dolnej części konsoli środkowej.
– Pierwszy tryb – HYBRID – jest wybierany jako domyślny podczas uruchamiania samochodu. Silnik spalinowy i silnik elektryczny współpracują wówczas ze sobą w zależności od rodzaju drogi, oraz podczas faz odzyskiwania energii w trakcie hamowania. Początkowo, system preferuje jazdę elektryczną, czyli energia jest dostarczana przez silnik elektryczny na koła tylne. Kiedy akumulator osiągnie minimalny poziom naładowania (ok 4%), włączany jest napęd spalinowy. Dalej elektroniczna inteligencja ustala źródło napędu i system steruje włączanie układów napędowych za pomocą algorytmu zaprojektowanego w celu maksymalizacji wydajności. Algorytm optymalizacji jazdy w trybie HYBRID uwzględnia kilka czynników. Najważniejsze z nich to: stan naładowania pakietu akumulatorów, mapy wydajności silnika elektrycznego i spalinowego, oraz warunki jazdy (wzniesienia, temperatura otoczenie).

Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe
– Drugi tryb -ELECTRIC- zapewnia poruszanie się wyłącznie przy użyciu energii elektrycznej, tak długo jak ma wystarczająco naładowany akumulator. System automatycznie przełącza się w tryb HYBRID, gdy akumulator rozładuje się poniżej bezpiecznego poziomu (ok 3-5%). Przełączenie nastąpi też w razie konieczności gwałtownego przyspieszenia. Maksymalna prędkość w tym trybie wynosi 130 km/h, a zasięg to 50 km.
– Trzeci tryb jaki możemy wybrać to E-SAVE. To tryb ładowania akumulatora podczas jazdy, gdy przedni silnik elektryczny działa jako prądnica napędzana przez silnika spalinowego.
Tak jak w przypadku każdej hybrydy, także w modelach Jeep 4xe możliwy jest odzysk energii kinetycznej podczas fazy zwalniania i hamowania. Energia jest wówczas magazynowana w akumulatorze trakcyjnym, a nie rozpraszana w postaci ciepła na tarczach hamulcowych.
Filozofia Jeepa, czyli 4xe w gorszych warunkach
W dolnej części konsoli środkowej jest także przełącznik Jeep Selec-Terrain oferujący różne tryby jazdy. aby bezpiecznie pokonać każdy teren. Mamy więc do wyboru:
Auto – tryb standardowy, odpowiedni do jazdy drogowej i terenowej.
Sport – dla zapewnienia sportowych osiągów wykorzystuje równocześnie silnik elektryczny i silnik spalinowy. W tym dynamicznym trybie jazdy utwardza się układ kierowniczy, zmienia się reakcja pedału przyspieszenia i zachowanie przekładni biegów.
Snow (Śnieg) – zapewnia lepszą przyczepność w ekstremalnych warunkach. Jest przeznaczony do jazdy po drogach i bezdrożach w warunkach słabej przyczepności, na przykład drogami pokrytymi śniegiem.
Sand/Mud (Piasek/Błoto) – tryb jazdy terenowej do pokonywania powierzchni o słabej przyczepności, jak błotniste lub piaszczyste tereny, aby zapewnić maksymalną przyczepność.

Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe
Stały napęd 4WD i tryb pełzania
Ponadto, system Selec-Terrain umożliwia też zarządzanie systemem AWD. Do wyboru mamy dwie opcje, które pozwalają na pewną jazdę w każdych warunkach. Włączenie każdej z nich następuje po naciśnięciu przycisku na konsoli przed dźwignią zmiany biegów. Wspomniane opcje to 4WD Lock i 4WD Low.
4WD Lock to funkcja, która na stałe włącza napęd 4×4 i utrzymuje w ciągłej pracy silnik elektryczny usytuowany z tyłu. Działa ona do 15 km/h. Pełną funkcjonalność napędu zapewnia funkcja „Powerlooping”. Gwarantuje ona, że przedni silnik elektryczny, mechanicznie połączony z silnikiem spalinowym, nieprzerwanie wytwarza prąd o wysokim napięciu. Pozwala to zasilać silnik elektryczny tylny i zapewniać maksymalną przyczepność niezależnie od stanu naładowania akumulatora.
Tryb 4WD Low pozwala zaś w pełni wykorzystać osiągi i moc pojazdu do pokonywania szczególnie trudnego terenu, takiego jak np. Piasek.
Wybierając jeden z tych systemów, algorytm pracy układu włącza najbardziej optymalne przełączenia napędów i reakcję na pedał hamulca i przyspieszenia. Przeprowadzając test Jeepa Renegade 4xe sprawdzałem te układy podczas przejazdu przez tereny piaszczyste i błotniste. Faktycznie po naciśnięciu 4WD Low mamy reakcję jak w klasycznym samochodzie terenowym, gdy włączymy „pełzanie”. Oznacza to, że system wybiera opcję jakbyśmy jechali z włączonym reduktorem. Tyn samym układ ten spełnia warunki jakich pożąda osoba lubiąca off road.

Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe
Warto też zauważyć, że model którym przeprowadzałem test Jeepa Renegade 4xe był to Trailhawk. Zwiększono w nim maksymalny skok koła do 205 mm, a prześwit do 201 mm (w klasycznym modelu Longitude – 166 mm). Wszystko to sprawia, że Trailhawk jest modelem, który nie jest jedynie miejskim crossoverem, ale wersją faktycznie umożliwiającą bezstresowy wjazd w teren. Zresztą przekonują o tym także najważniejsze parametry samochodów terenowych, czyli kąty:
natarcia – 28 stopni (wersja Longitude – 18,6)
zejścia – 28 stopni (Longitude – 21,1)
rampowy – 18 stopni (Longitude – 14,4)
głębokość brodzenia modelu Trailhawk wynosi 40 mm
W drogę, czyli test Jeepa Renegade 4xe tam gdzie oczy poniosą
W modelu którym przeprowadzałem test Jeepa Renegade 4xe zastosowano układ hybrydowy o mocy 240 KM (jest jeszcze hybryda 190 KM). Jest to topowa jednostka w szeregu Renegade. Nic więc dziwnego, że na trasie model był prawdziwym przyjacielem podróży. Prędkość maksymalna wynosząca prawie 200 km/h i przyspieszenie 7,1 sek dawały fantastyczne odczucia. Niestety przekroczenie prędkości 150 km/h wiąże się z odczuwalnym we wnętrzu szumem wiatru opływającego kanciastą karoserię. Jadąc z mniejszą prędkością, w środku był jednak komfort jazdy jakbyśmy jechali wersją osobową.

Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe 
Jeep Renegade 4xe
Pojazd nie zaskoczył także podczas pokonywania bezdroży. Prześwit wynoszący 201 mm i koła o rozmiarze 215/60R17 sprawiają, iż nie zachodziła obawa uderzenia podzespołami o nierówności. Miałem też okazję sprawdzić działania elektronicznego wyboru trybu jazdy w piachu oraz w błocie. Trzymając się podstawowych zasad jazdy w terenie możemy być pewni, że samochód wyprowadzi nas z gorszych sytuacji. Pamiętajmy tylko, aby ruszać gdy koła są na wprost, unikać gwałtownych szarpnięć kierownicą, oraz nagłego wzrostu obrotów silnika. Jeep Renegade 4xe zawsze sobie poradzi. Po prostu wystarczy mu nie przeszkadzać.
Jeżeli zaś włączymy blokadę 4WD Lock i następnie załączymy reduktor, to Renegade będzie jechał jak prawdziwy JEEP dla którego nie ma gorszych dróg. Można nawet zaryzykować twierdzenie, że test Jeepa Renegade 4xe, pokazał wyższość hybrydy nad klasycznym spalinowym Renegade 4×4. Moment obrotowy w silnikach elektrycznych jest bowiem dostępny zaraz po ruszeniu. Tym samym natychmiast po delikatnym dodaniu gazu przeprowadzając test Jeepa Renegade 4xr mogłem delikatnie i pewnie pokonywać terenowe przeszkody.
Zużycie paliwa, czyli pojazd idealny
Przyznam, że hybryda Plug in jest wg mnie najkorzystniejszym rozwiązaniem na rynku. Z jednej strony jest to klasyczna hybryda, czyli gwarantuje oszczędne zużycie palowa. Z drugiej strony ma ona dużą baterię trakcyjną i umożliwia jazdę bez emisji spalin. Co najważniejsze zaś ma normalną skrzynię biegów oraz mocny silnik spalinowy. W efekcie na trasie nie mamy wycia silnika podczas przyspieszania i ospałego zwiększania prędkości jak w klasycznych hybrydach. Przeprowadzając test Jeepa Renegade 4xe zwróciłem szczególną uwagę na walory eksploatacyjne.
Zużycie paliwa przy przejeździe z Warszawy do Krakowa ze średnią prędkością 104 km/h wyniosło 7,2 l/100km. Jest to zatem wartość doskonała zważywszy na dużą powierzchnię czołową (1805×1718 mm) i wagę pojazdu. Samochodem jechały wówczas cztery dorosłe osoby, a waga pustego pojazdu to 1770 kg.

Jeep Renegade 4xe
Także w mieście pojazd zachowywał się bardzo poprawnie. Zużycie paliwa wynosiło 7.1-7.4 l/100 km, Ponadto dobra zwrotność i wysoka pozycja kierowcy pozwalają doskonale obserwować drogę i korzystać z walorów jazdy „miejskim wojownikiem”. Dokładnie sprawdzałem model w mieście jeżdżąc tylko jako hybryda przez 227,6 km. Zaowocowała przejazdem przez 144,3 km z wykorzystaniem silnika spalinowego i 83,3 km jako elektryk.
Dodatkowo gdy naładujemy akumulator podłączając ładowarkę do domowej sieci 230V, możemy przejechać prawie 50 km jako elektryk. Większości jeżdżących wystarcza to na dzienną trasę dom-praca-dom. Tym samym mamy wersję elektryczną w tygodniu, ale w przypadku wyjazdu w trasę, problem zasięgu nie istnieje. Ładowanie baterii trwa nieco ponad 3 godziny, co jest czasem o połowę krótszym niż w przypadku wersji plug in Citroena/Peugeota/Opla. Koszt eksploatacji samochodu przez 50 km jako elektryka wynosi ok 10 zł.
Dla kogo?
Jeep Renegade to samochód dla każdego odbiorcy. Gdy ktoś szuka jedynie stylu Renegade to może znaleźć ofertę od 109 900 zł za wersję spalinową 1,0. Jeżeli komuś zależy na napędzie na cztery koła wówczas musi patrzeć na wersję 4xe. Najtańszy model to hybryda w słabszej wersji silnikowej mającej 190 KM. Koszt tej wersji to 190 050 zł. Dla tych którzy poszukują modelu, który da sobie radę w każdym terenie przygotowano zaś testowany model Trailhawk za 212 050 zł. Słowem dla każdego coś miłego. Trzeba tylko mieć odpowiednią gotówkę.
Bogusław Korzeniowski