Test Forda Transita Connect, czyli dostawczak dla wymagających

W kwietniu 2012 miałem okazję uczestniczyć w konferencji w Stuttgarcie, gdzie premierę miał Mercedes Citan. Prowadzący wykład neurolog wyjaśniał wówczas pracę mózgu i udowadniał, że przygotowywany Mercedes Citan będzie postrzegany najwyżej w swej klasie. Przypomniałem sobie tę prezentację, gdyż w roku 2025 mój mózg chyba coś szwankuje. Przeprowadzając test Forda Transita Connect zauważyłem bowiem, że to ten model mnie zauroczył.

Test Forda Transita Connect, czyli platforma MQB

W przypadku prezentowanego modelu, który na rynek trafił dopiero kilkanaście miesięcy temu, wykorzystano doświadczenia grupy VW w budowie modelu Caddy. Zastosowano zatem platformę MQB, co jest przełomem w wersji dostawczej. Osiągnięto tym samym trzy cele. Przede wszystkim poprawiono wielkość wnętrza i zwiększono unifikację części, co ma wpływ na ich cenę i finalną wartość auta. Dodatkowo stworzono też możliwość zastosowania wielu rozwiązań technologicznych, które są stosowane w najnowszych modelach osobowych.

Przejście na platformę MQB widoczne jest przede wszystkim w wielkości auta. Transit Connect jest oferowany jako wersja mająca długość 4500 mm (L1) lub 4853 mm (L2). To efekt oferty z dwoma rozstawami osi, wynoszącymi odpowiednio 2755 mm (wersja L1) lub 2970 mm (wersja L2). W obu przypadkach nadało to autu zarówno dynamicznego wyglądu, jak i zwiększyło przestrzeń bagażową. Projektanci wykorzystali też możliwości techniczne, jakie daje platforma, aby stworzyć całkowicie przeprojektowane nadwozie pojazdu. W efekcie jest ono bardziej charyzmatyczne niż kiedykolwiek.

Nowy Transit Connect oferuje wyjątkową pojemność przestrzeni ładunkowej i ładowność. Jak wspomniano do wyboru są dwa warianty długości, ale każda z wersji mieści dwie standardowe europalety. Dokładne wymiary przestrzeni bagażowej dla wersji L1 i L2 to:

Pojemność przestrzeni ładunkowej – 3.1 m3 lub 3.7 m3

Długość przestrzeni ładunkowej [mm] – 1929 mm lub 2150 mm

Maksymalna szerokość przestrzeni ładunkowej – 1628 mm

Szerokość przestrzeni ładunkowej pomiędzy nadkolami – 1230 mm

Wysokość przestrzeni ładunkowej – 1275 mm.

Pod względem technicznym nadwozie Transita Connect posiada wiele nowych cech. Są to m.in. nowe reflektory LED (w wersji testowej była to dopłata 3000 zł), czy bezkluczykowy system Ford KeyFree. W tym drugim przypadku nie trzeba wyjmować kluczyka z kieszeni aby otworzyć drzwi, a uruchomienie silnika następuje po naciśnięciu przycisku.

Cyfrowy kokpit i cyfrowe przyciski dotykowe

Przestrzeń przed kierowcą to kwintesencja współczesnej technologi, jaką mamy w wersjach osobowych. Kierowca ma do dyspozycji dwa 10-calowe wyświetlacze i łączność za pośrednictwem systemu informacyjno-rozrywkowego z bezprzewodowym systemem Android Auto i Apple CarPlay. Na środku deski rozdzielczej mamy cyfrowy tablet, którym sterujemy wszystkimi nastawami auta, oraz nawigacją Discover Pro.

Jest to zatem identyczne rozwiązanie jak w najnowszych wersjach osobowych. Zresztą identyczne są też cyfrowe przyciski świateł. Obrotowy przełącznik świateł przechodzi zatem do historii, a jego zadanie przejmuje panel przycisków „Light & Sight”. Umieszczony po lewej stronie kierownicy, jest zintegrowany z kokpitem i systemem infotainment, znajdując się na jednej linii wzroku i sterowania. Ponadto podróż ułatwia nowe, wydajne, oświetlenie wewnętrzne LED oraz gniazda dla zewnętrznych urządzeń zasilanych przez USB C.

Nowe systemy wspomagania kierowcy

Jak wspominałem na początku, zaletą stosowania platformy MQB jest także wprowadzenie nowych technologii. Uniwersalna platforma stosowana w różnych modelach samochodów, musi bowiem pasować do najtańszego i do najbogatszego auta. Stąd też standardowo zaprojektowano na niej wszystkie systemy Assist. Oczywiście niektóre z nich nie są wykorzystywane w tańszych wersjach, gdyż byłyby zbędnym i drogim dodatkiem. Jednocześnie jednak, ta powszechność sprawia, że ceny wielu systemów uległy znacznemu obniżeniu i stały się bardziej dostępne. Model którym przeprowadzano test Forda Transita Connect miał w standardzie m.in.

  • Pre-Collision Assist – system zapobiegania kolizjom z funkcją rozpoznawania pieszych i rowerzystów
  • Tempomat – z inteligentnym ogranicznikiem prędkości
  • Driver Alert – system monitorowania koncentracji kierowcy
  • Lane Keeping Aid- system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu,z funkcją wykrywania krawędzi jezdni
  • Traffic Sign Recognition – system rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
  • Blind Spot Information (BLIS) z Cross Traffic Alert (CTA) i z Exit Warning (EW)
  • System monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach z funkcją ostrzegania o pojazdach nadjeżdżających z prawej lub lewej strony, podczas manewru wyjazdu tyłem z parkingu
  • Adatpive Cruise Control – tempomat adaptacyjny z funkcją automatycznego zatrzymania i ponownego rozpoczęcia jazdy (Stop & Go)

W efekcie w „dostawczaku” którym przeprowadzano test Forda Transita Connect mogliśmy ustawić tempomat adaptacyjny (minimalna odległość i prędkość) i puścić kierownicę. Nasz „dostawczak” jechał sam reagując na zmieniające się warunki na drodze i na zakręty na trasie. Oczywiście po pewnym czasie czujniki nie wyczuwając dłoni na kierownicy podnosiły alarm i system się wyłączał. Nie zmienia to faktu, że dostawczy Ford jechał autonomicznie.

Nowością jest również asystent skrętu. Funkcja ta jest standardem w ramach systemu Front Assist. Asystent skrętu pomaga uniknąć zderzenia podczas wykonywania manewru skrętu i przecinania przeciwległego pasa ruchu.

Podwójny wtrysk zmniejsza emisję tlenków azotu

Podobnie jak systemy wspomagania, nowe są również czterocylindrowe silniki 2.0 EcoBlue 102 KM i 122 KM. W silnikach tych zastosowano nowy system podwójnego wtrysku. Dzięki dwóm katalizatorom SCR i osiągniętemu w ten sposób podwójnemu wtryskowi AdBlue, układ znacznie obniża poziom emisji tlenków azotu (NOx). Silniki użyte w Fordzie Transit Connect należą dzięki temu do najczystszych turbodoładowanych silników wysokoprężnych na świecie.

Tyle teorii, a jaka jest praktyka?

Test Forda Transita Connect odbywał się modelem z najmocniejszy silnikiem 122 KM (moment obrotowy 320 Nm 1600 – 2500 obr/min). Jednostka współpracowała z automatyczną, siedmiobiegową skrzynią przekładniową PowerShift. Taka kombinacja sprawiła, że testowany „dostawczak” był lepszy niż wiele modeli osobowych. Prędkość maksymalna modelu to 180 km/h, a przyspieszenie wynosiło 11 sek. Oczywiście nikt nie kupuje takiego modelu, aby nim szaleć, ale przejazd „dostawczakiem” trasy Warszawa Kraków ze średnią prędkością 98 km/h robi wrażenie.

Jednakże taka szybka jazda wiąże się z dwoma problemami. Po pierwsze to zużycie paliwa, które wynosi ok 6,3 l/100 km (wg katalogu średnie – 5,7 l/100 km). Po drugie zaś problemem jest akustyka wnętrza. Wprawdzie obecny Transit Connect jest ideałem pod względem dopracowania komfortu akustycznego, ale przegrywa sromotnie z klasycznymi wersjami minivan.

Niezaprzeczalnym atutem jest za to komfort foteli i zapewniona widoczność z kabiny. Oczywiście, jak należy oczekiwać w wersji dostawczej, kierowca ma też zapewnione wspaniale miejsce pracy. Przestrzeń na drobne przedmioty i papiery niezbędne kurierom, czy transportowcom zapewniają zarówno wyprofilowane deska rozdzielcza, jak i półka nad szybą

Wracając jednak do rzeczywistości w ruchu, to przyznaję, że podczas jazdy z prędkością do 100 km/h jest to fantastyczny model. Zużycie paliwa wynosi wówczas ok 5 l/100 km. W mieście, przy częstym ruszaniu z miejsca zużycie paliwa wynosiło ok 6-6,3 l/100km

Na zakończenie warto zauważyć kolejny atut. Podczas normalnej eksploatacji – szybszy przejazd z Warszawy do Krakowa i jazda w mieście/tereny podmiejskie – zbiornik wystarczał na 900 km.

Dla kogo?

Samochody kombivan są adresowane do osób wykorzystujących auto jako narzędzie pracy głównie w mieście i na krótkich trasach. Przeprowadzony test Forda Transita Connect wykazał, że spełnia on te cechy w stu procentach. Jest bowiem pojemny, wygodny, komfortowy i ekonomiczny. Po prostu distawczak wersji Premium. Czy spełnia także Twoje oczekiwania możesz sprawdzić podczas prezentacji i jazd testowych. Zapraszam na nie nie tylko szukających już dzisiaj takiego modelu. Jazda próbna dla osób posiadających obecnie Transita Connect będzie też fantastycznym doświadczeniem zmian jakich dokonano. Będzie zatem pewną informacją na przyszłość. SPRAWDŹ TEN SAMOCHÓD

Bogusław Korzeniowski