Test Dacii Bigster LPG – ekonomiczny, ekologiczny, efektywny

Instalacje gazowe w samochodach mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Jedni i drudzy podają argumenty potwierdzające ich tezy. W teście sprawdzamy jak jest w przypadku Dacii Bigster LPG z fabryczna instalacją gazową. Zapraszam na test Dacii Bigster LPG.

Na samym początku zauważę, ze jestem jedną z osób nie przepadających za instalacją gazową w samochodzie. Jednakże ja nie uważam, że są to samochody bardziej niebezpieczne, czy że gaz niszczy silnik. Dla mnie nieporozumieniem jest jak pan Janek Gazownik zaczyna grzebać w komputerze sterującym silnikiem, aby podpiąć układ wtryskowy gazu. Uważam, że nie po to inżynierowie firmy poświęcili tysiące godzin badań na hamowni, opracowując najkorzystniejsze mapy wtrysku i zapłonu, aby to niszczyć. Aby później fachowiec Jan Gazownik wtranżalał tam swoje trzy grosze. Aby grzebał w mózgu samochodu i ozdabiał jego karoserię poprowadzonymi niedbale przewodami z gazem

Do samej instalacji gazowej nie mam żadnych zastrzeżeń, gdyż już w roku 1991 posiadałem Opla Recorda B 2,0 z instalacją gazową i bardzo go sobie chwaliłem. Pomimo, że wtedy nie było jeszcze w Polsce stacji napełniających butlę w samochodzie. Przy moich częstych podróżach do Belgii (minimum 2 razy w miesiącu), już w Holandii tankowałem gaz i była to naprawdę duża oszczędność. Potem instalacje zawitały do Polski i powszechnie stosowano je m.in. w Polonezach, dzięki którym były to naprawdę ekonomiczne samochody. Tyle tylko, że były to modele gaźnikowe lub z najprostszym jednopunktowym wtryskiem paliwa. Większość układów zakładanych do wtrysku wielopunktowego, a zwłaszcza do układów V6 i V8 kończyła się narzekaniem kierowców. Stąd też uważam, że jak fabryka zrobiła samochód benzynowy, to tylko fabryka może w nim „grzebać, zmieniając system zasilania”. Przekonały mnie o tym testowane na początku wieku samochody zasilane gazem ziemnym CNG, który montowany jest głównie fabrycznie. Fantastyczna, fabryczna zabudowa i rozplanowanie kokpitu bez żadnych „dodatkowych przełączników” szpecących zabudowę, oraz doskonała koordynacja pracy benzyna/gaz przekonają wielu. U nas królował jednak gaz propan butan LPG i fachowcy jak „Jan Gazownik”, poprawiający fabrykę. Zmieniło się to za sprawą m.in. Dacii i Renault. Stąd tez z dużą radością przyjąłem propozycję by przeprowadzić test Dacii Bigster LPG z fabryczną instalacją gazową.

Klasyczna karoseria Dacii Bigster

Już pierwsze spotkanie z każdym modelem Bigster robi ogromne wrażenie. Pokaźna bryła nadwozia jest pozbawiona zbędnych elementów i podkreślona układem prostych, geometrycznych i dynamicznych linii. Przykładem są klasyczne trapezowe nadkola, jak w marce JEEP. Także masywne błotniki chroniące koła, czy rozmieszczone skrajnie po bokach przednie i tylne światła, zwiększają wrażenie stabilności Dacii Bigster na drodze.

Ten solidny wygląd i silną osobowość Dacii Bigster, dodatkowo uwydatnia masywny, pionowy przód auta, charakterystyczny dla SUV-ów. O przynależności do marki Dacia przypomina duży, czarny, błyszczący grill i logo „Dacia link” na środku. Umieszczoną poziomo wyprofilowaną maskę zaprojektowano z myślą o zapewnieniu kierowcy jak najlepszej widoczności ku dołowi. Jest to szczególnie przydatne podczas jazdy na wzniesieniach.

W efekcie w designie Dacii Bigster wyraźnie przejawia się jej solidność i zdolność towarzyszenia w działalności zawodowej, podróżach rodzinnych czy rekreacji. Słowem design Dacii Bigster zapewnia, że bez stresu o reputację pojedziemy do pracy, ma ryby, czy do teatru.

Jeżeli zaś chodzi o to, czy samochód jest wersją benzynową, czy LPG to… nikt nie rozpozna. Jedyną różnicę zobaczymy po uchyleniu klapki zasłaniającej wlew paliwa. Mamy tam bowiem wlew palowa i wlew gazu LPG.

Wnętrze jak w wersji benzynowej

Ktoś kto jeździł samochodem z instalacją LPG montowaną w Polsce, musi… zapomnieć o tamtej prowizorce. W modelu którym przeprowadzono test Dacii Bigster LPG nie ma bowiem dołączonych przycisków, czy przełączników. Jedynym, odstępstwem od tradycyjnej Dacii jest wbudowany w zestaw włączników przycisk LPG z lewej strony kierownicy.

Naciśnięcie tego przycisku (sygnalizowane znaczkiem LPG na desce rozdzielczej) jest równoznaczne z jazdą na gazie. Jednakże zanim nastąpi włączenie zasilania gazem silnik musi uzyskać odpowiednie warunki termodynamiczne (czyli głównie temperaturę). Pojazd -mimo naciśnięcia przycisku, jedzie zatem na benzynie, aż układ „wyda pozytywną opinię zmiany zasilania”.

Dodatkowym atutem samochodu jest konfiguracja komputera pokładowego w ten sposób, że pokazuje on średnie zużycie paliwa aktualnie spalanego. Jeżeli jedziemy na benzynie wskaźnik informuje nas o zużyciu etyliny, gdy wciśniemy wskaźnik LPG, wskazania dotyczą gazu. Dodatkowo komputer informuje nas tez o zasięgu na jednym i drugim paliwie. Mamy więc podgląd na rzeczywisty, całkowity zasięg samochodu.

Test Dacii Bigster LPG – jazda w Praktyce

Rozpoczynając test, wsiadamy rano do samochodu i naciskamy przycisk uruchomienia silnika i… mimo włączonego przycisku LPG jedziemy na benzynie. Ponieważ temperatura otoczenia wynosiła „minus dwa stopnie C” (test odbywał się lutym 2026) rozgrzewanie samochodu na trasie trwało ok. 500 m. Po tym dystansie zaczęliśmy jechać jedynie na gazie. Przejście z jednego źródła zasilania na drugie jest całkowicie niewyczuwalne, a o fakcie jakie paliwo napędza nam pojazd pokazuje jedynie wskaźnik zasięgu na desce rozdzielczej. Także walory jezdne na gazie i benzynie są identyczne.

Dwupaliwowy układ zasilania

Zespół napędowy to turbodoładowany silnik benzynowy 1,2 litra z system „miękkiej hybrydy” 48 V o mocy 140 KM. Silnik o mocy 109 KM pracuje w cyklu Millera, przez co zoptymalizowano sprawność i zmniejszono straty. Hybryda wspomaga zaś trzycylindrowy turbodoładowany silnik 1,2 l (zarówno przy zasilaniu benzyną, jak i LPG) podczas ruszania z miejsca i podczas przyspieszania. Optymalizuje to przyjemność jazdy i efektywność energetyczną auta.

Z czego dokładnie składa się układ Mild Hybrid?

Głównymi elementami hybrydowego zespołu napędowego typu mild hybrid są: kompaktowych rozmiarów 48-woltowy, litowo-jonowy akumulator o pojemności ok 0,8 kWh i nowy silnik elektryczny. Silnik ten (nazywany Mild-Hybrid Starter-Generator – MHSG, lub Belt Integrated Starter Generator – BISG) pełni jednocześnie funkcję silnika i generatora. Sterowany jest elektronicznie, za pomocą falownika MHSG, i płynnie przełącza się pomiędzy dwoma trybami pracy – „silnik” i „generator”.

MHSG napędzany jest paskiem z wału korbowego silnika. Podczas przyspieszania zapewnia do 10 kW mocy elektrycznej, która w trybie „silnik” wspomaga spalinową jednostkę napędową. Wpływa to na zmniejszenie obciążenia silnika i na redukcję emisji spalin.

W trybie „generator” system odzyskuje energię kinetyczną podczas hamowania i wykorzystuje tę energię do ładowania akumulatorów. Działa on zarówno przy użyciu hamulców, jak również podczas hamowania biegami.

Jak działa zespół napędowy mild hybrid podczas jazdy?

Zespół napędowy typu mild hybrid zaprojektowano tak, aby podczas jazdy korzystać z większej wydajności spalinowej jednostki napędowej – po dostarczeniu jej dodatkowej mocy, która pochodzi od silnika elektrycznego.

• Podczas przyspieszania – w trybie „silnik” – akumulator jest rozładowywany i napędzany MHSG, co zapewnia dodatkowy moment obrotowy. Poprawia to osiągi auta przy gwałtownym przyspieszaniu lub redukuje obciążenia silnika spalinowego podczas delikatnego przyspieszania.

• W czasie hamowania, jazdy w dół z użyciem hamowania silnikiem lub podczas podjeżdżania do skrzyżowania MHSG przełącza się w tryb „generator”. Odzyskuje wówczas energię z wału korbowego, aby ładować akumulator podczas jazdy.

Systemem steruje komputer, który oblicza najbardziej efektywne wykorzystanie dostępnej energii. Jednostka sterująca bierze przy tym pod uwagę to, ile energii pozostało w akumulatorze.

Test Dacii Bigster LPG – sprawdzam

Przeprowadzając test Dacii Bigster LPG, na paliwie LPG przejechaliśmy trasę S7 Warszawa- Kraków i ponad 300 km wokół Krakowa. Zasięg ponad 600 km jest możliwy dzięki zbiornikowi LPG mającemu 48 litrów.

Jeżdżąc tylko na benzynie, test Dacii Bigster LPG wykazał zalety przedstawionego powyżej układu Mild Hybrid. W mieście było zatem częste wykorzystywanie układu generatora, podczas ruszania. Na trasie zaś była dodatkowa dawka mocy przy przyspieszaniu.

Test Dacii Bigster LPG – uzyskane wyniki

Przeprowadzony test wykazał, ze zużycie gazu podczas jazdy na trasie wynosi od 6 l/100 km do 8 l/100 km (wolna lub szybka, energiczna jazda). Tankując gaz za 2,75 zł, przejazd 100 km za kwotę 22 zł (liczymy 8l/100km) jest super osiągnięciem, gdyż jest to odpowiednik ok 3,8 litra etyliny (licząc 1 litr = 5,82 zł). Warto przy tym zauważyć, że była szansa jechać oszczędniej i przy uważnej jeździe uzyskanie spalanie 6 l/100 km jest możliwe. W przypadku jazdy w mieście wskazania średniego spalania wskazywały zużycie ok 7,5 – 8,5 l/100 km, co jest wynikiem zużycia większej dawki podczas częstego rozpędzania. Zapewne byłoby więcej , gdyby Mild Hybrid nie wspomagała ruszania.

Jazda na benzynie na trasie to zużycie paliwa od 4,5 l/100 km fo 6,5 l/100 km.

Ceny, czyli opłacalność pod lupą

W przypadku jazdy w mieście koszt 100 km będzie w wynosił ok 20,6 – 23,4 zł za gaz. Jest to zatem równowartość ok 4 litrów benzyny. Zważywszy zaś, ze silnik 1,2 zużywa w mieście ok 6,5 l benzyny /100 km, instalacja gazowa jest fajną alternatywą. Opłacalność ma trasie opisano powyżej jako 22 zł za każde 100 km.

Test Dacii Bigster LPG wykazał jeszcze jedną atrakcję. Wybierając się na wczasy np. do Włoch, czy Chorwacji, możemy całą trasę pokonać po zatankowaniu palowa w Polsce. Ponadto po drodze mamy wiele punktów tankowania LPG, a patrząc na ceny paliw benzyny/ LPG (Słowacja – 6,29/2,9 zł, Węgry – 6,22/3,5 zł, Włochy – 7 /2,9 zł, Chorwacja – 6,15/3,9 zł) jazda tym modelem jest naprawdę oszczędna.

Niestety każdy pojazd z instalacją gazową -fabryczną, czy montowaną dodatkowo- musi co roku jechać do przeglądu rejestracyjnego. Przypominam, że normalnie nowy samochód jedzie po trzech latach, drugi przegląd ma po pięciu i dopiero dalej jest co rok).

Dla kogo?

Test Dacii Bigster LPG wykazał, że osoby lubiące podróże docenią ją za przestrzeń dla pasażerów i pojemność bagażnika. Miłośnicy jazdy w terenie będą zachwyceni dużym prześwitem i efektownymi kołami 225/60R18. Miłośnicy podróży docenią wielkość bagażnika I ogromny zasięg. Wszystkim przypadnie też do gustu stylistyka.

Jedyne co zaszokuje to… cena. Najtańsza Dacia Bigster 1,2 LPG kosztuje bowiem tylko 101 400 zł. Model przeprowadzono test Dacii Bigster LPG to najdroższa werska kosztująca 118 400 zł

Zapraszam do salonów Dacia, aby osobiście poznać ten model. Naprawdę warto.

Bogusław Korzeniowski