Powrót do przeszłości

Mille Miglia był w latach 1927 – 1957 jednym z najważniejszych i zarazem najtrudniejszych wyścigów samochodowych. Zawodnicy rywalizowali w nim na trasie o długości 1000 km. Od 1977 roku organizowane są zawody mający upamiętniać tamte chwile. Startować w nich mogą wyłącznie auta, które brały wcześniej udział w Mille Miglia.

Słynny wyścig w 1940 roku wygrało BMW 328 Touring Coupe. Aerodynamiczny wręcz futurystyczny jak na tamte czasy kształt nadwozia i mocny silnik pozwoliły uzyskać niewiarygodną średnią prędkość maksymalną 166,7 km/h na dystansie tysiąca mil. Do dziś żadne auto nie przejechało malowniczych i krętych dróg Sycylii szybciej niż BMW.

W 2004 roku pieczołowicie odrestaurowany egzemplarz zwycięskiego modelu 328 wygrał ten morderczy maraton po raz drugi stając się pierwszym autem w historii Mille Miglia, które dwukrotnie "stanęło" na podium.

To zwycięstwo rozpaliło w dziale designu BMW chęć zbudowania auta, które swoim wyglądem nawiązywałoby do ducha tamtych lat, będąc jednocześnie na wskroś nowoczesnym BMW. Efekt ich prac zobaczyć można było 10 maja w pięknym mieście Brescia. Nowe koncepcyjne BMW towarzyszyło podczas startu uczestnikom tegorocznej edycji dziś już historycznego wyścigu. Samochód powstał w oparciu o płytę podłogową i komponenty BMW Z4 M. Jest jednak od niego 23 centymetry dłuższy i o cztery nizszy. Porusza się na potężnych 20-co calowych obręczach w kształcie nawiązującym do oryginalnego sportowego modelu 328.

Najważniejsza w tym przypadku jest jednak kształt samej karoserii. Takie elementy jak ukryte tylne koło, czy niesymetryczne okno z tyłu i biegnąca od dachu, aż po zderzak wąska listwa kryjąca diody LED, spełniająca jednocześnie funkcje świateł stopu czynią ten pojazd zupełnie wyjątkowym. Z przodu udany mariaż nowoczesnej technologii w postaci dużych okrągłych lamp, niemal identycznych z oryginałem, rozciągniętej "nerki" będącej znakiem firmowym BMW od zawsze i ukryte ponad lampami dzienne światła wyposażone w jasne diody LED.

Choć wydaje się to prawie niemożliwe, do wykończenia środka użyto wyłącznie trzech surowców: stali, niewyprawionej skóry cielęcej i Lycry!! Każdy kierowca, który dostąpi zaszczytu prowadzenia tego wehikułu przed oczyma mieć będzie tylko niezbędny zestaw wskaźników i przełączników w stylu lat 30-tych. Mając do dyspozycji 343 KM osiągane przez najlepszy na świecie silnik sześciocylindrowy powinien być skupiony na trzymaniu oburącz małej sportowej kierownicy, sięgając czasami do oryginalnie ukształtowanej dźwigni zmiany biegów. Aby dostać się do kokpitu cała przednia część pojazdu unosi się dzieki siłownikom hydraulicznym niczym kapsuła z filmów science-fiction.

Naturalnie 328 Miglie Miglia pozostanie tylko pojazdem koncepcyjnym wykonanym w jednym egzemplarzu… ale jakże pięknym!!!

fot. BMW