Specjaliści z MK Motorsport przedstawiają program redukcji masy i poprawy osiągów dla MINI.
Masa jest wrogiem osiągów. Takie motto przyświecało zapewne inżynierom z MK, którzy na swój warsztat wzięli tym razem MINI. Pierwszym etapem programu jest, zaprojektowana od nowa, pokrywa silnika. Wykonano ją w całości z włókien węglowych, dzięki czemu waży ona zaledwie 4.6 kilograma, a nie 30 kg. Jak element seryjny. Cechą charakterystyczną nowej pokrywy (oprócz oczywiście materiału, z którego została wykonana) jest powiększony wlot powietrza. Koszt elementu wynosi około 2 900 Euro. Na życzenie klienta może być pozostawiona w oryginalnym kolorze, lub dowolnie pomalowana w zależności od koloru nadwozia bądź upodobań właściciela auta. W przygotowaniu jest także karbonowa pokrywa bagażnika.
Nowy MINI Cooper S nie mógłby wyjechać z warsztatów tunera z jedynie tak podstawowym pakietem. Cooper S otrzymał dodatkowo sportowy układ wydechowy, wykonany w całości ze stali nierdzewnej i wyposażony w metaliczny katalizator. Ponadto przeprogramowano jednostkę sterująca pracą silnika i turbosprężarki, zmieniono świece na sportowe oraz filtr powietrza. Po tych modyfikacjach silnik MINI dysponuje mocą 230 KM. Jednak nic darmo, cena modyfikacji układu wydechowego i silnika, to wydatek około 4 500 Euro…
230 koni mechanicznych wymaga do zatrzymania skutecznych cugli. MINI może zostać wyposażone w znacznie efektywniejszy układ hamulcowy, w skład którego wchodzą opracowane przez MK 4-tłoczkowe, aluminiowe zaciski i wentylowane oraz nawiercane tarcze hamulcowe o średnicy 322 mm na przedniej osi w cenie 3 340 Euro. Na tylnej osi pozostawiono seryjne zaciski, a zastosowano jedynie nawiercane i wentylowane tarcze o średnicy 296 mm. W cenie 905 Euro. Dodatkowo, by poprawić wentylację tarcz hamulcowych i stabilność auta w czasie jazdy po autostradach, zastosowano tuleje dystansowe na obu osiach.
Dzięki tym modyfikacjom niepozorny MINI stał się jeszcze większy. Niestety "urosła" tez znacznie jego cena….
fot: MK Motorsport





