Lexus LS 460 został po raz pierwszy wyposażony w kompleksowy system PCS, monitorujący kierowcę w czasie jazdy i przygotowujący auto i pasażerów do ewentualnej kolizji.
Lexus LS 460 z nowym systemem bezpieczeństwa będzie prezentowany w czasie zbliżających się targów w Paryżu.
PCS rozpoznaje ewentualność wypadku i przygotowuje pasażerów oraz auto do kolizji. Specjalne detektory analizują rodzaj przeszkody przed pojazdem niezależnie od pory dnia i warunków atmosferycznych. System wykorzystuje kamerę, która może pracować w podczerwieni i jest zainstalowana w górnej części przedniej szyby. Następnie układ radarów, znajdujących się w przedniej części auta, w ułamku sekundy mierzy odległość auta od przeszkody. Sygnał fal w podczerwieni, emituje również specjalne urządzenie, wmontowane w przednie klosze reflektorów, wykrywając obiekty w odległości ponad 25 metrów.
System PCS współpracuje także z układem kierowniczym poprzez układ VGRS (Variable Gear Ratio Steering). W momencie zlokalizowania przeszkody, gdy kierowca wykonuje (na przykład gwałtowny manewr omijający), układ kierowniczy pracuje bardzo lekko i bezpośrednio. Układ hamulcowy zwiększa ciśnienie w układzie, aby hamowanie było jak najbardziej skuteczne. Jednocześnie sygnał dociera również do skrzyni biegów i silnika, gdzie system VDIM (Vehicle Dynamics Integrated Management) włącza odpowiedni bieg i wykorzystuje jak najlepszy moment obrotowy silnika dla ominięcia przeszkody i uniknięcia kolizji oraz dohamowuje odpowiednie koła, by uniknąć zarzucenia tyłem lub obrócenia auta. Dodatkowe sygnały kierowane są jednocześnie do systemu AVS (Adaptive Variable Suspension), który odpowiednio zestraja zawieszenie w tym momencie. System pre-crash działa także z tyłu pojazdu. Tam także zainstalowano bardzo czuły radar, który mierzy odległość od zbliżającej się przeszkody. W codziennej eksploatacji służy jako bardzo dokładny czujnik parkowania, jednak w sytuacji ekstremalnej, uruchamia poszczególne systemy układu PCS, włącznie z aktywnymi zagłówkami. Czujniki zamontowane w siedziskach foteli wykrywają obecność lub brak pasażera i jeśli nie jest to konieczne, nie aktywują systemu na pustym fotelu.
PCS to także monitoring kierowcy. Na kolumnie kierownicy, pod zegarami, zamontowano kamerę CCD z wbudowanymi sześcioma diodami LED, działającymi w podczerwieni, które analizują czy system działa w dzień czy po zmroku. Po włączeniu silnika czujnik dostraja się do twarzy oraz monitoruje jej ruchy w czasie jazdy. Sprawdza na przykład czy kierowca rozgląda się na boki lub obserwuje lusterka boczne. Gdy kierowca odwróci na dłuższą chwilę wzrok lub głowę, aktywuje się system PCS. Włącza się sygnał akustyczny i świetlny. Jeśli kierowca nadal nie reaguje włącza się system awaryjnego hamowania i napięcia pasów kierowcy i pasażerów.
Czy nie jest to swoista inwigilacja? Widocznie w XXI wieku tak właśnie trzeba, bo to człowiek jest najsłabszym ogniwem w tym mechanizmie…
fot. Lexus











