Aktualnie najmniejszy model w ofercie firmy Volvo to elektryczny Volvo EX30. Jest on nie tylko najmniejszy, ale też super nowoczesny. Od większych modeli różni się bowiem zarówno stylem i wielkością nadwozia, ale też szeregiem unikalnych rozwiązań, zastosowanych po raz pierwszy. Nic więc dziwnego, że firma Volvo Cars upatruje w nim dużej szansy na zwiększenie sprzedaży w Europie. Test Volvo EX30 wskazał mi dlaczego jest to prawie pewne.
EX30 – model który jest milowym krokiem w motoryzacji Volvo
Bez wątpienia model EX30 otwiera nowy rozdział marki Volvo. Nie jest jednak rewolucją stylistyczną, ale raczej ewolucją stylu Volvo. Z poprzednim stylem nie zrywa bowiem radykalnie, ale wyraźnie widać nową ideologiczną linię stylistyczną.
Zacznijmy od wymiarów: 423 cm długości to o 19 cm mniej niż w przypadku modelu XC40. EX30 jest też krótszy o 4 cm od nieprodukowanego już modelu V40. Jest to zatem najmniejszy model w ofercie Volvo od czasu zakończenia produkcji C30 (produkcja 2006-2013).
Gdy szukamy cech zewnętrznych, analogicznych do większych modeli mark Volvo, to jest ich kilka. Z przodu to m.in. przednie reflektory z charakterystycznym motywem młota Thora. Z tyłu to np. pionowe tylne lampy. Styl ten jednak ewoluował i cechy te zinterpretowano obecnie bardziej odważnie. Przykładowo tylne lampy tworzą odrębne sekcje i łączą się poziomymi pasami świetlnymi.
Ponieważ trendy rynkowe i wymagania klientów są nieubłagane, model ma typowe cechy crossovera. Przykładowo prześwit podwozia – wynoszący 177 mm – jest analogiczny jak takich modeli. Jednakże odmiennie poprowadzono linię dachu i powierzchni nadwozia. W wersji elektrycznej bardzo istotny jest bowiem opór aerodynamiczny, a dokładniej jego minimalizacja. O tym, że styliści/konstruktorzy doskonale wykonali pracę świadczy wynik Cx 0,28, jakim cechuje się model EX30.
Dodatkowo nieco odmienne jest wizualne postrzeganie modelu. Volvo EX30 powstał z myślą o młodszych odbiorcach. Stąd też obok klasycznych kolorów jak czerń, biel, czy szarość, w ofercie są nowe, żywe i odważne barwy nadwozia.
- Pierwsza z nich to Cloud Blue – jasny, niebieski lakier metalizowany z kontrastującym czarnym dachem (cena 3900 zł)
- Nietuzinkową propozycją jest także Moss Yellow. To kolor żółty, z odcieniami zieleni, który również sparowano z czarnym dachem (cena 4900 zl).
Wnętrze, czyli krok w ekologiczną przyszłość
Gdy Volvo wprowadziło ograniczenie prędkości do 180 km/h uznałem to za zamach na godność kierowców. Teraz z ręką na sercu przyznaję jednak swój błąd, Przejazd z Krakowa do Warszawy dobrą drogą ze stałą prędkością 120 km/h, jest szybszy niż kiepską trasą z prędkością chwilową 200 km/h. Zatem to nie prędkość ma znaczenie
W przypadku wnętrza moja ambicja kierowcy nie była już tak narażona na zranienie ego. Już wcześniej opisując model EC40 (czytaj tutaj) zauważyłem, że Volvo Cars zrezygnowało w modelach elektrycznych z tapicerek ze skór zwierzęcych. Zatem fakt, że w EX30 ich nie znajdziemy nie jest zaskoczeniem. Można za to poszaleć z tapicerkami tekstylnymi, a ekstrawagancja dotyczy zarówno młodzieży, jak i osób starszych. Czarna i jasna tapicerka to w firmie ze Skandynawii oczywistość.
- Tapicerka Breeze w kolorze jasno niebieskim to jednaj zupełna nowość. Podobnie jak w przypadku tapicerka Pine mającej kolor ciemnej zieleni, czy tapicerce Indigo o barwie i fakturze dżinsu.
Nie tylko materiały tapicerskie oferowane w modelu Volvo EX30 zaskakują oglądających. Przykładowo wewnętrzna klamka drzwi to popis stylistów. Wygląda bowiem jak przedłużenie srebrnej listwy ozdobnej i ma zaskakujący kształt.
Jak wspomniano jest to model skierowany do młodszego klienta. Stad tez zadbano o wymagane przez niego wyposażenie. Przykładowo w przednich drzwiach wygospodarowano pojemne i podświetlane wnęki. W drzwiach tych w ogóle nie ma bowiem głośników, co pozwoliło wygospodarować w nich więcej miejsca na drobiazgi. Głośniki znalazły się przed kierowcą, a zbudowany przez firmą Harman Kardon system, przypomina swą konstrukcją soundbar.
Dodatkowo wybór kierunku jazdy (przód/tył) odbywa się dźwignią zamontowaną z prawej strony przy kolumnie kierownicy. Brak joysticka wyboru w tunelu środkowym uwolnił więc miejsce, które wypełniło kilka praktycznych schowków. Jednym jest wnęka, w której zmieszczą się obok siebie dwa smartfony. Wnęka ta umożliwia też ładowanie indukcyjnie. Mamy również ruchomy podłokietnik, wysuwany automatycznie. Kabina wygląda wręcz jakby zespół projektantów bawił się podczas procesu tworzenia tego auta i przy okazji wyczarował pojemne wnętrze.
Ważne też, że model ma dwa bagażniki. Regularny tylny który ma pojemność 318 litrów, a z przodu umieszczono niewielki schowek.
Ekran środkowy, czyli… brak przycisków
Volvo przyzwyczajało nas od lat do przycisków intuicyjnych. Pamiętam przyciski nawiewu w latach 90-tych jako najwspanialsze układy ergonomiczne. W modelu EX30 nie zaś żadnych nastaw. Jest tylko jeden ekran. W modelu nie ma nawet tradycyjnego zestawu wskaźników tuż przed kierowcą. Prędkość pojazdu, poziom naładowania baterii i wszelkie inne informacje wyświetlane są tylko na centralnym ekranie nad tunelem środkowym. Tylko na tym jedynym ekranie w kabinie.
Test Volvo EX30, czyli mały ale wariat
Przyjęło się, że samochody najtańsze zapewniają słabsze osiągi, a dopiero modele topowe mają przyspieszenie do setki poniżej 6 sekund. W przypadku Volvo EX30 jest inaczej. Takie osiągi ma już odmiana podstawowa. W zależności od wielkości baterii przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 5,7 sekundy lub 5,3 sekundy. Dotyczy to wersji o mocy 272 KW (343 Nm) i napędem na oś tylną, które mają baterię 51 kWh lub 69 kWh. Zasięgi WLTP wynoszą odpowiednio: 344 km (bateria 51 kWh), 480 km (bateria 69 kWh). Test Volvo EX30 przeprowadzono modelem z bateroą 69 kWh.
Jeżeli takie osiągi mają wersje podstawowe to ile ma wersja topowa? Otóż przyspieszenie najszybszego modelu EX30 to tylko 3,6 sekundy. Trzeba przyznać, że ta wartość robi spore wrażenie. Wersja najsilniejsza ma napęg na obie osie, a jej dwa silniki generują 428 KM (543 Nm). Użyta bateria ma pojemność 69 kWh, a zasięg modelu to -wg WLTP- 460 km.
Jak wspomniałem test Volvo EX30 przeprowadzałem modelem o mocy 272 KM i baterią 69 kWh i… to wystarczy.
Z dziennikarskiego obowiązku dodam, że jak każde Volvo, prędkość maksymalna jest ograniczona do 180 km/h.
Volvo – synonim bezpieczeństwa
Volvo EX30 jest tak bezpieczny, jak można oczekiwać od samochodu marki Volvo. Jego projektanci czerpali z bogatej wiedzy na temat bezpieczeństwa, często wykorzystując dane pozyskane z prawdziwych wypadków. W efekcie EX30 zaprojektowano, aby pomóc chronić kierowcę i pasażerów w przypadku zderzenia. Samochód ma liczne wzmocnienia, które skutecznie ochronią pasażerów auta przed konsekwencjami wypadków. W strukturze karoserii zastosowano wzmocnienia, które przypominają zintegrowaną z nadwoziem klatkę bezpieczeństwa. Wzmocnione są wszystkie słupki – czyli A, B i C, a także dach. Ponieważ jest to elektryk, także akumulator trakcyjny otrzymał solidną, mechaniczną ochronę. Cała struktura nadwozia i podwozia wykorzystuje różne rodzaje stali o zróżnicowanych własnościach.
EX30 wyposażono także w poduszkę powietrzną znajdującą się po wewnętrznej stronie fotela kierowcy. Chroni ona głowę i klatkę piersiową przed obrażeniami w przypadku zderzenia bocznego od strony siedzącego obok. Jednak oprócz najwyższych standardów bezpieczeństwa biernego, Volvo EX30 oferuje również zaawansowany zestaw nowych funkcji bezpieczeństwa aktywnego. Pomagają one chronić ludzi wewnątrz i na zewnątrz samochodu. Z przodu pojazdu umieszczono radar i kamerę o dłuższym zasięgu. Jest też oddzielna kamera szerokokątna ułatwiająca parkowanie i cztery ultradźwiękowe czujniki parkowania. To nie koniec. Są jeszcze dwa radary, które monitorują przestrzeń bezpośrednio przed samochodem, skierowane na boki. Na każdym boku umieszczono po jednej kamerze parkowania i po jednym czujniku ultradźwiękowym. Tyłu chronią także cztery czujniki, dwa radary, a wspomaga je kamera. W kabinie nad bezpieczeństwem czuwają systemy wykrywające kierowcę i pasażera. Cały ten zestaw nazwany Safe Space tworzy razem 10 czujników ultradźwiękowych, 5 radarów, 5 kamer i dwa czujniki w kabinie.
Volvo kontra rowerzyści, czyli współistnienie
Systemy bezpieczeństwa Volvo EX30 chronią nie tylko pasażerów auta, ale także innych uczestników ruchu, szczególnie w mieście. Ponieważ ruch w obszarach zurbanizowanych jest bardzo intensywny, samochody, piesi, czy rowerzyści mogą pojawić się z każdej strony. Dlatego wprowadzono system zabezpieczający przed otwarciem drzwi, gdy blisko samochodu przejeżdża rowerzysta. Okazuje się bowiem, że incydenty tego typu stanowią aż jedną piątą kolizji rowerzystów z samochodami.
W kabinie Volvo EX30 nad bezpieczeństwem podróży czuwa też specjalny system, który wykrywa zmęczenie kierowcy lub jego brak koncentracji. System (umieszczony za kierownicą) wykrywa, czy kierowca trzyma ręce na kierownicy, czy nie. Śledzi on także twarz kierowcy i ruch gałek ocznych i to aż 13 razy na sekundę. Specjalne algorytmy są w stanie wykryć zawczasu zmęczenie, senność, rozproszenie. A jeśli kierowca nie zareaguje w porę na sytuację drogową, elektroniczny pomocnik uruchomi automatyczne hamowanie. Ta funkcja działa m.in. na skrzyżowaniach i zapobiega zderzeniom z innymi pojazdami.
Test Volvo EX30, czyli sprawdzam
Model którym przeprowadzałem test Volvo EX30 jest pojazdem miejskim. Niemniej przyjąłem, że ważne jest sprawdzenie auta we wszystkich warunkach, Stąd też pierwsze kilometry test Volvo EX30 były na trasie Warszawa Kraków. Miałem więc okazję sprawdzić model także przy szybkiej jeździe. Przyznam, że samochód zachwycił mnie swą dynamiką i doskonałą przyczepnością na drodze. Nie było żadnego pojazdu na trasie który po dodaniu gazu nadążałby za moim Volvo.
Niestety ta ułańska fantazja szybko się skończyła, gdyż nie dojechałbym nigdzie. Gdy odbierałem Volvo w Warszawie miał baterię naładowaną do 96% i komputer pokładowy wskazywał zasięg 433 km. Przy dynamicznej jeździe zużycie wynosiło jednak 28 kWh/100 km, czyli nie przejechałbym trasy do Krakowa.
Nie oznacza to, że obawiając się o zasięg jechałem na trasie 60 km/h. Nie przekraczałem jednak więcej prędkości 115 km/h. W efekcie, gdy dojechałem do Krakowa średnie zużycie wynosiło 19,0 kWh/100 km. Test Volvo EX30 w górach na trasach Kraków-Sucha Beskidzka-Jordanów-Kraków wykazał, że przejechałem ponad 300 km, a zużycie wyniosło 17,1 kWh/100km.
Jeżeli chodzi o ładowanie, to stacjonarna ładowarka 125 kW uzupełniła baterię z 15 do 90 % w czasie 45 minut. Zatem wszystko było zadowalające.
Infotainments, czyli młodości dodaj mi skrzydła
Elementy komputerowej eksploracji to domena młodego pokolenia. Przyznam więc, że pierwsze kilometry jazfy z nowym systemem infotainments były dość kłopotliwe. Aby odszukać cokolwiek podczas jazdy musiałem na chybił trafił myszkować po tablecie. Jednakże po przyjeździe do Krakowa i poznaniu zasady działania układu, wszystko było banalnie proste.
Osobną ikoną wywołujemy ogrzewanie/klimatyzację, osobnym nawigację, innymi radio i telefon. Co ważne ikony są stale widoczne w dolnej części ekranu, więc wystarczy tylko przyzwyczaić się gdzie skierować palec na ekran. Bardzo przydatna jest też ikona samochodu na ekranie, Jej dotknięcie pozwala nam na wybór asystentów bezpieczeństwa, systemu rekuperacji, czy komputera pokładowego.
Na koniec jako ciekawostkę podam, że lewa dźwignia obok kierownicy służyła do przełączania świateł, kierunkowskazów, spryskiwaczy szyb i uruchamiania wycieraczek. Dla wszystkich zachwyconych takim nowatorskim zgrupowaniem wielu urządzeń w jednej dźwigni mam jednak wiadomość, że.. to już było. Taki sam układ miałem w Oplu Rekord B z roku 1985, który był moim autem w roku 1991.
Dla kogo?
Test Volvo EX30 wykazał, że jest to pojazd bardzo przyjazny kierowcy. Wprawdzie nowy system Infotainments wymusza „walkę z technologią”, ale tylko przez moment i jest ideałem współpracy. Jeżeli zaś chodzi o wielkość pojazdu, jego przestrzeń pasażerską i bagażową to jest to wielkość modeli segmentu C. Mamy zatem kwintesencje samochodu rodzinnego, miejskiego i uniwersalnego.
Jego bezpośrednimi konkurentami byłyby więc m.in Cupra Born i VW id3. Przewaga nad tymi modelami przypomina jednak porównanie modeli popularnych i premium. EX30 jest wprawdzie małym elektrycznym samochodem, ale też jest to prawdziwe Volvo. Zapraszam do salonów Volvo, aby poznać ten model bliżej.
Bogusław Korzeniowski









































