Test Nissana Interstar – Duży Van dla dużego biznesu

Test samochodu dostawczego jest sporym wyzwaniem. W przypadku modelu osobowego liczy się głównie styl, wyposażenie, komfort jazdy, osiągi oraz walory eksploatacyjne. Na co jednak zwracać uwagę w przypadku wersji dostawczej? Po wielu rozmowach z szefami działów transportu w różnych firmach doszedłem do wniosku, że należy uwzględnić cztery cechy. Są to komfortowe warunki pracy i życia na pokładzie, wyposażenie, uniwersalność modelu i ekonomia eksploatacji. Zatem zapraszam na test Nissana Interstar.

Jak podaje producent, Nissana Interstar zaprojektowano z myślą o spełnieniu najwyższych standardów, jakie stawia się przed dużymi, światowej klasy vanami. Faktycznie już pierwsze spotkanie z modelem robi na osobie żyjącej w świecie wersji osobowych oszałamiające wrażenie.

Moc i wielkość od pierwszego spojrzenia

Gdy podszedłem do modelu, poczułem się jakby miał obok siebie klasyczną ciężarówkę. Furgon w kolorze grafitowym miał bowiem aż 390 cm zabudowanej powierzchni blaszanej, która zwiastowała ogromną przestrzeń ładunkową. Dodatkowo pionowa przednia partia jest zakończona na wysokości 145 cm, a jej ogrom potęguje styl świateł. Układ lamp jest wprawdzie dość wąski, ale charakteru dodają umieszczone poniżej chromowane, poziome zęby. Faktycznie to pojazd o długości 6315 mm, szerokości 2222 mm, wysokości 2756 mm, oraz rozstawie osi 4215 mm. Nie jest więc wersją, którą jeżdżę zbyt często. Ten ogrom dodatkowo potęgował fakt, że Nissan Interstar stał na parkingu obok Opla Corsa, który ma długość 4060 mm i wysokość 1430 mm.

Przyznać jednak należy, że Nissan Interstar ma wyróżniające się w swojej klasie parametry aerodynamiczne. Współczynnik SCx (powierzchnia czołowa x Cx) obniżono – w stosunku do konkurencji – o 20%.

Test Nissana Interstar – wsiadam do wnętrza

Wrażenie samochodu ciężarowego nie zniknęło po otwarciu drzwi. Fotel kierowcy umieszczono na wysokości 135 cm i aby usiąść musiałem chwycić kierownicę i wdrapać się do wnętrza.

Jednakże po zajęciu miejsca za kierownicą moje odczucia ergonomii ustabilizowały się.

Interstar zapewnia bowiem kierowcy wyjątkowy komfort dzięki nowoczesnej kabinie zaprojektowanej od podstaw. Starannie dobrano wyposażenie i wykończenie co zwiększa komfort i przyjemność podróży, zarówno dla kierowcy, jak i pasażerów. Klienci z pewnością docenią także dodatkowe schowki o pojemności do 135 litrów oraz możliwość korzystania z nowoczesnych technologii jak na przykład Apple CarPlay czy Android Auto. W szerokim i naprawdę uniwersalnym wnętrzu użytkownicy z każdej branży mogą sobie wygodnie zorganizować pracę. Furgon może być też komfortowym i stylowym mobilnym biurem.

Bezpieczeństwo i ochrona dla kierowcy i pasażerów

Kierowcy vana Interstar zyskują także więcej spokoju, bo wyposażono go w najlepsze rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa dostępne w samochodach marki Nissan. Kierowca może zatem pewnie poruszać się po drodze ze świadomością, że jego samochód został zaprojektowany z myślą o jego dobrym samopoczuciu. Zadbają o to m.in.:

  • system automatycznego hamowania awaryjnego,
  • elektroniczny system stabilizacji toru jazdy VDC,
  • asystent pasa ruchu
  • czy rozpoznawanie znaków drogowych.

Kolejnym ciekawym rozwiązaniem w nowym Nissanie Interstar jest innowacyjny układ hamulcowy zintegrowany w jednym module („1-box”). Elektronicznie sterowany układ hydrauliczny jest lżejszy oraz zapewnia skuteczniejsze hamowanie z jednakową charakterystyką niezależnie od obciążenia pojazdu ładunkiem.

Walory modelu Interstar pod względem bezpieczeństwa zostały potwierdzone w testach EuroNCAP, w których uzyskał on imponującą ocenę „Platinum”. Użytkownik samochodu może więc w spokoju wykonywać swoją codzienną pracę, a jego pasażerowie znajdują się w najbezpieczniejszych rękach.

Silniki Diesla, czyli waleczne i oszczędne napędy

Z myślą o zróżnicowanych potrzebach użytkowników Nissan Interstar jest dostępny z oszczędnymi jednostkami wysokoprężnymi w kilku wariantach. Oferowane silniki diesla rozwijają moc 105 KM, 130 KM, 150 KM lub 170 KM i moment obrotowy od 330 Nm do 380 Nm. Klienci mogą wybrać nie tylko skrzynię manualną, ale także nową, 9-biegową automatyczną skrzynię biegów firmy ZF. Automat ten zaprojektowano z myślą o pracy w wymagających warunkach i zapewniają płynną, komfortową jazdę nawet przy dużym obciążeniu. Każdy znajdzie zatem wersję dostosowaną do własnych preferencji. Test Nissana Interstar przeprowadzono wersją z silnikiem 150 KM i manualną skrzynią biegów.

Test Nissana Interstar, czyli sprawdzam

Po wejściu do wnętrza, moje obawy o „ciężarówkowy styl” znikły, gdyż poczułem się jak w dobrze sobie znanym miejscu. Układ przycisków na kierownicy, układ sterowania radio, czy układ multimedialny były identyczne jak w modelu Townstar.

Także układ i konstrukcja foteli nie zaskakiwały i bez problemu można było dopasować je do siebie. Nieco odmienne niż w tradycyjnych modelach są za to lusterka boczne. Wcześniejsze, choć sporadyczne, testy różnymi wersjami klasy duży Van, pozwoliły mi jednak przyzwyczaić się do lusterek dzielonych.

Pierwsze przypomnienie o wielkości samochodu przyszło jednak już przy wyjeździe z parkingu. Długość 6315 mm i rozstaw osi 4215 mm sprawiły, że wyjazd z parkingu na drogę poprzeczną sprawiał wrażenie wyjazdu ciężarówką. Średnica zawracania to 14,6 metra, czyli znacznie więcej niż największa osobówka. Wraz z przejechanymi kilometrami udało mi się jednak opanować wyjazdy z poprzecznych parkingów i nie było już wstydu. Niemniej, chociaż nie zajmowałem już całej drogi, zawsze były obawy o wjazd tylnym prawym kołem na krawężnik.

Jeżeli zaś chodzi o pierwszą jazdę na trasie to byłem mile zaskoczony. Mimo swych gabarytów, pojazd prowadził się bezproblemowo. Jazda nawet z prędkością 140 km/h nie wiązała się z dyskomfortem akustycznym, czy utrzymywaniem stabilności ruchu. Nieco gorzej było podczas wyprzedzania ciężarówek. Pomimo słabych podmuchów wiatru, wyjazd zza TIR-a zawsze był uderzeniem wiatru w bok auta i koniecznością korygowania toru jazdy.

Zaskakujące było też zużycie paliwa. Wprawdzie pojazd jechał bez żadnego ładunku, ale uzyskanie średniego zużycia paliwa 7,3 l/100 km jest godne szacunku. Tym bardziej, że średnia prędkość przejazdu z Warszawy do Krakowa to 89 km/h.

Także jazda w Krakowie i na terenach podmiejskich była zadowalająca. Prawdziwe zaskoczenie przyszło za to podczas jazdy w okolicach Limanowej. Wąskie drogi powiatowe sprawiały, że mijając się z drugim modelem dostawczym, obydwa musiały zjeżdżać na pobocze. Prawdziwym horrorem było zaś spotkania samochodu ciężarowego na zakręcie. Ścinanie zakrętu przez jednego i wyjazd na środek jezdni przez drugiego byłoby pewnym otarciem. Stąd też w tym przypadku przejeżdżaliśmy pojedynczo. Dodatkowo zawrócenie na drodze powiatowej często wymagało przejazdu kilku kilometrów, aby znaleźć szeroki wjazd czy parking. Przyznać za to muszę, że trasa 135 km po drogach w okolicy Kraków-Limanowa-Kraków zaowocowała spalaniem 6,7 l/100 km.

Elektroniczne oczy

Podczas jazdy zauważyłem jeszcze jedno udogodnienie – elektroniczne oczy. Pierwszy raz miałem bowiem okazję jechać zabudowaną wersją dostawczą, wyposażoną w lusterko wsteczne. Oczywiście nie było to klasyczne lustro, gdyż takie wskazałoby jedynie widok blachy rozdzielającej przestrzeń pasażerską i bagażową, Był to prostokątny ekran w miejscu klasycznego lusterka, który wskazywał obraz z kamery umieszczonej do tyłu. Dodatkowo w modelu była też klasyczna kamera cofania, znana z osobowych wersji. W przypadku tego modelu można przyznać, że była ona idealnym pomocnikiem na parkingach.

Test Nissana Interstar w pracy

Niestety muszę się przyznać, że przeprowadzając test Nissana Interstar nie przewoziłem żadnych ładunków. Całą swoją uwagę skopiłem jedynie na wymiarach przestrzeni bagażowej. Model którym przeprowadzono test Nissana Interstar to wersja L3, czyli o większym rozstawie osi i powiększonej długości. Dzięki temu wielkość strefy ładunkowej to aż 3855 mm. To i fakt, że model ma najszersze w klasie drzwi boczne (1312mm) sprawia, że załadowanie auta jest bardzo ułatwione. Kubatura przestrzeni ładunkowej to aż 14,8 m3. Także ładowność samego pojazdu jest naprawdę imponująca. Prezentowany furgon przewiezie do 1447 kg ładunku. Gdyby to nie wystarczyło, dodatkowy towar można załadować do przyczepy o masie całkowitej do 2500 kilogramów.

Interstar podoła zatem każdemu zadaniu – można nim przewozić najróżniejsze produkty bez obawy o to, że zabraknie miejsca.

Dla kogo?

Nissan Interstar idealnie sprawdzi się jako środek transportu dla tych, którzy w ramach prowadzonej działalności biznesowej potrzebują mobilności w każdych warunkach. Jest on oferowany w kilku wersjach nadwoziowych i silnikowych, a dokładne wersje pomaga wybrać konfigurator. Jak wszystkie pojazdy dostawcze marki Nissan, Interstar nowej generacji objęto standardową 5-letnią gwarancją lub do przebiegu 160 000 km.

Bogusław Korzeniowski