Test Forda Trasita Connect PHEV, czyli dostawcza hybryda

Samochody hybrydowe to obecnie standard w prawie wszystkich ofertach cennikowych aut osobowych. Jednakże hybryda ładowana z gniazdka (PHEV) w samochodzie dostawczym to nie jest zjawisko powszechne. Zapraszam na test takiego dostawczaka. Oto test Forda Transita Connect PHEV.

Test Forda Transita Connect PHEV, czyli platforma MQB

W przypadku prezentowanego modelu, który na rynek trafił dopiero kilkanaście miesięcy temu, wykorzystano doświadczenia grupy VW w budowie modelu Caddy. Zastosowano zatem platformę MQB, co jest przełomem w wersji dostawczej. Platforma MQB jest bowiem podstawą budowy kompaktowych samochodów koncernu VW.

Ta uniwersalna płyta podłogowa – stosowana w ok 50 modelach różnych marek koncernu – umożliwia zastosowanie różnych jednostek napędowych. Dotyczy to zarówno wersji z jednostką benzynową, diesel, zasilanych gazem, a także hybrydowych. Zespół napędowy zawsze jest umieszczany w tym samym miejscu i tym samym położeniu, co przypomina wpięcie elementu z klocków LEGO.

MQB ma ponadto zawsze stałą odległość między pedałem gazu a środkiem przedniego koła. Zmienne są jedynie rozstaw osi i rozstaw kół. Dzięki temu, tę samą płytę podłogową można wykorzystywać w różnych modelach, a jak wykazał Caddy i Transit Connect, również w wersji dostawczej. Dzięki MQB modele są przestronniejsze, bezpieczniejsze, lżejsze i mają oszczędniejsze jednostki napędowe.

Transit Connent – specjalista od zadań specjalnych

Wykorzystanie platformy MQB jest widoczne przede wszystkim w wielkości i uniwersalnośco auta. Transit Connect jest oferowany jako wersja mająca długość 4500 mm (L1) lub 4853 mm (L2). To efekt oferty z dwoma rozstawami osi, wynoszącymi odpowiednio 2755 mm (wersja L1) lub 2970 mm (wersja L2). W obu przypadkach nadało to autu zarówno dynamicznego wyglądu, jak i zwiększyło przestrzeń bagażową. Projektanci wykorzystali też możliwości techniczne, jakie daje platforma, aby stworzyć całkowicie przeprojektowane nadwozie pojazdu. W efekcie jest ono bardziej charyzmatyczne niż kiedykolwiek. Test Forda Transira Connect PHEV przeprowadzano modelem, widocznym na zdjęciach, o rozstawie osi 2970mm.

Dokładne wymiary przestrzeni bagażowej dla wersji L1 i L2 to:

Pojemność przestrzeni ładunkowej – 3.1 m3 lub 3.7 m3

Długość przestrzeni ładunkowej [mm] – 1929 mm lub 2150 mm

Maksymalna szerokość przestrzeni ładunkowej – 1628 mm

Szerokość przestrzeni ładunkowej pomiędzy nadkolami – 1230 mm

Wysokość przestrzeni ładunkowej – 1275 mm.

Ford Transit Connect – innowacje rodem z osobówki

Pod względem technicznym nadwozie Transita Connect posiada wiele nowych cech. Są to m.in. nowe reflektory LED, czy bezkluczykowy system Ford KeyFree. W tym drugim przypadku nie trzeba wyjmować kluczyka z kieszeni aby otworzyć drzwi, a uruchomienie silnika następuje po naciśnięciu przycisku.

Przestrzeń przed kierowcą to kwintesencja współczesnej technologi, jaką mamy w wersjach osobowych. Kierowca ma do dyspozycji dwa 10-calowe wyświetlacze i łączność za pośrednictwem systemu informacyjno-rozrywkowego z bezprzewodowym systemem Android Auto i Apple CarPlay. Na środku deski rozdzielczej mamy cyfrowy tablet, którym sterujemy wszystkimi nastawami auta, oraz nawigacją Discover Pro.

Jest to zatem identyczne rozwiązanie jak w najnowszych wersjach osobowych. Zresztą identyczne są też cyfrowe przyciski świateł. Obrotowy przełącznik świateł przechodzi zatem do historii, a jego zadanie przejmuje panel przycisków „Light & Sight”. Umieszczony po lewej stronie kierownicy, jest zintegrowany z kokpitem i systemem infotainment, znajdując się na jednej linii wzroku i sterowania. Ponadto podróż ułatwia nowe, wydajne, oświetlenie wewnętrzne LED oraz gniazda dla zewnętrznych urządzeń zasilanych przez USB C.

Także Asystenci jazdy są rodem z wersji osobowych

Zaletą stosowania platformy MQB jest także wprowadzenie nowych technologii. Uniwersalna platforma stosowana w różnych modelach samochodów, musi bowiem pasować do najtańszego i do najbogatszego auta. Stąd też standardowo zaprojektowano na niej wszystkie systemy Assist. Oczywiście niektóre systemy nie są wykorzystywane w tańszych wersjach aut, gdyż byłyby zbędnym i drogim dodatkiem. Jednocześnie jednak, ta wielkoseryjność sprawia, że ceny wielu systemów uległy znacznemu obniżeniu i stały się bardziej dostępne.

Wśród nowości znajdziemy m.in. asystenta podróży Travel Assist, który pozwala na wspomaganą jazdę w pełnym zakresie prędkości. To absolutna nowość w dostawczych samochodach marki Ford.
W połączeniu z Travel Assist zamówić można przeprojektowaną, wielofunkcyjną kierownicę, wyposażoną w czujniki pojemnościowe. Ze względów prawnych i bezpieczeństwa, kierowca musi stale monitorować system. Czujniki pojemnościowe umieszczone w kierownicy pozwalają na precyzyjne wykrywanie nawet lekko poruszającej się po niej dłoni. Innymi słowy, tak długo, jak ręka dotyka kierownicy, system nie daje żadnych wskazówek.

W efekcie w testowym Transicie Connect mogliśmy ustawić tempomat adaptacyjny (minimalna odległość i prędkość), puścić kierownicę, a nasz „dostawczak” jechał sam reagując na zmieniające się warunki na drodze i zakręty. Oczywiście po pewnym czasie czujniki nie wyczuwając dłoni na kierownicy podnosiły alarm i system się wyłączał.

Nowością jest również asystent skrętu. Funkcja ta jest standardem w ramach systemu Front Assist. Asystent skrętu pomaga uniknąć zderzenia podczas wykonywania manewru skrętu i przecinania przeciwległego pasa ruchu.

Model którym przeprowadzano test Forda Transita Connect miał w standardzie m.in.

  • Pre-Collision Assist – system zapobiegania kolizjom z funkcją rozpoznawania pieszych i rowerzystów
  • Tempomat – z inteligentnym ogranicznikiem prędkości
  • Driver Alert – system monitorowania koncentracji kierowcy
  • Lane Keeping Aid- system wspomagający utrzymanie pojazdu na pasie ruchu,z funkcją wykrywania krawędzi jezdni
  • Traffic Sign Recognition – system rozpoznawania znaków ograniczenia prędkości
  • Blind Spot Information (BLIS) z Cross Traffic Alert (CTA) i z Exit Warning (EW)
  • System monitorowania martwego pola widzenia w lusterkach z funkcją ostrzegania o pojazdach nadjeżdżających z prawej lub lewej strony, podczas manewru wyjazdu tyłem z parkingu
  • Adatpive Cruise Control – tempomat adaptacyjny z funkcją automatycznego zatrzymania i ponownego rozpoczęcia jazdy (Stop & Go)

Transit Connect PHEV

Niedawno gamę napędów wzbogacił hybrydowy wariant plug-in. Bazuje on na 1,5-litrowym TSI o mocy 85 kW i ma moc systemową pochodzącą z silników spalinowego i elektrycznego rzędu 110 kW oraz moment obrotowy do 350 Nm. Dzięki pojemności użytkowej akumulatora wynoszącej 19,7 kWh, Transit Connect na napędzie wyłącznie elektrycznym może pokonać teraz nawet 122 km. Test Forda Tramsir Connect PHEV przeprowadzono właśnie z tym układem napędowym.

Pojazd jest oznaczony plakietką Hybrid, a o jego odmienności świadczy jedynie dodatkowa klapka na przednim błotniku, maskująca gniazdo ładowania.

Jak sprawdzałem, naładowana bateria (czas łasowania na szybkiej ładowarce to ok 60 minut) faktycznie pozwala pokonać ponad 100 km. Tyle tylko, że jest to możliwe podczas delikatnych jazd podmiejskich. Na trasie, jadąc z prędkością 90 km/h mamy tak wielki opór powietrza, że zasięg wyniesie tylko 70 km. Także w mieście częste ruszanie i rozpędzanie

ważącego 1758 kg modelu musi powodować duże zużycie energii (klasyczna wersja benzynowa waży 1576 kg). Tak więc deklarowane ponad 100km jest możliwe tylko przy spokojnej jeździe poza miastem.

Należy jednak zauważyć, że traktując pojazd jako środek którym dojeżdżamy do pracy i wracamy do domu, zawsze będziemy jechać w wersji elektrycznej. A przecież drobni przedsiębiorcy z działu wykończeń domów, czy hydrauliki nie jeżdżą samochodem jak taksówka.

Dodatkowo gdy akumulator nie jest naładowany, model jedzie jak klasyczna hybryda, gdzie na bieżąco jest zmieniane wykorzystanie silnika elektrycznego i spalinowego.

Zużycie paliwa jest naprawdę trudne do weryfikacji. Test Forda Transita Connect PHEV przy pełnym naładowaniu baterii na trasie wykazał, że przejazd 405 km wyniósł 3,9 l/100 km i 5,2 kWh/100 km. Podczas jazdy wyłącznie jako hybryda zużycie wyniosło 5,3 l/100 km benzyny. Jeżeli zaś mamy naładowaną baterię, koszt to zużycie energii elektrycznej do ładowania akumulatora.

Dla kogo?

Test Forda Transit Connect PHEV wykazał, że nie jest to klasyczny pojazd dostawczy. Jadąc wersją elektryczną mamy bowiem komfort jazdy elektrykiem, czyli ciszę, doskonałą dynamikę i łatwość wyjazdu pod wzniesienia. Mamy więc komfort jazdy jak wersją osobową. Dodatkowo jednak mamy przestrzeń ładunkowa jak w klasycznym dostawczaku.

Niestety model ten kosztuje od 170 749 zł i jest najdroższą wersja w gamie.

Warto jednak udać się do salonu i sprawdzić podczas jazd testowych, z czego wynika wyższa cena.

Bogusław Korzeniowski