Potrącił dziecko i odjechał, bo spieszył się do pracy

Zapis z ulicznego monitoringu oraz dobre rozpoznanie terenu pomogły policyjnym wywiadowcom z Pragi Północ szybko ustalić i zatrzymać sprawcę potrącenia na przejściu dla pieszych 8-letniego chłopczyka. Remigiusz C. usłyszał zarzut spowodowania wypadku oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Grozi mu do trzech lat wiezienia. Mężczyzna tłumaczył swoje zachowanie…pośpiechem w drodze do pracy.

O 12:30 dyżurny z komendy przy ulicy Cyryla i Metodego przekazał podległym patrolom informację o potrąceniu dziecka, do którego doszło na skrzyżowaniu ulic Myśliborskiej i Światowida oraz ucieczce kierowcy z miejsca zdarzenia. Równocześnie policyjni wywiadowcy otrzymali polecenie niezwłocznego przystąpienia do poszukiwania sprawcy. Kierowca poruszał się prawdopodobnie autem typu kombi koloru pomarańczowego.

Wywiadowcy natychmiast przejrzeli zapis z ulicznego monitoringu. Po jego analizie stwierdzili, że sprawca potrącenia jechał pomarańczowym volvo. Policjanci szybko skojarzyli, że pełniąc służbę patrolową wielokrotnie widzieli takie auto zaparkowane pod jednym z bloków przy ulicy Strumykowej. Mundurowi jadąc pod wytypowany adres, zobaczyli poszukiwany samochód. Ustalając do kogo należy, policjanci zatrzymali 22-letniego Remigiusza C. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdami oraz
obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Policjanci z Pragi Północ wszczynając dochodzenie w sprawie potrącenia na przejściu dla pieszych 8-letniego chłopca, przedstawili Remigiuszowi C. zarzut spowodowania wypadku oraz ucieczki z miejsca zdarzenia. Mężczyzna tłumaczył, że odjechał z miejsca wypadku, bo… spieszył się do pracy. Wobec 22-latka zastosowany został dozór Policji.

Źródło: KGP

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Tagi: ,

Autor: autoadmin

Komentarze są wyłączone.