Fikcyjna kradzież samochodu

Stołeczni policjanci zwalczający przestępczość samochodową potrzebowali zaledwie kilkunastu godzin na wykrycie fikcyjnej kradzieży samochodu. Właściciel opla omegi chciał wyłudzić odszkodowanie i dlatego zgłosił Policji kradzież.

W niedzielne przedpołudnie do policjantów pełniących służbę w rejonie bazaru Wolumen na warszawskim Żoliborzu podszedł zdenerwowany mężczyzna. Oświadczył, że właśnie skradziono mu samochód. Daniel O. opowiedział funkcjonariuszom, że przyjechał do Warszawy na zakupy. Swoje auto zostawił na niestrzeżonym parkingu przy ulicy Dantego. Kiedy po kilkunastu minutach wrócił do samochodu chcąc zostawić w bagażniku zakupy zorientował się, że jego Opel zniknął. Mundurowi natychmiast ruszyli na poszukiwania skradzionego pojazdu. W tym czasie „pokrzywdzony” składał zawiadomienie o przestępstwie. Przesłuchujący 23 – latka śledczy od początku nabrali podejrzeń, że mogą mieć do czynienia z tzw. „zgłoszeniówką” czyli fikcyjnym zgłoszeniem kradzieży. Przesłuchiwany plątał się w zeznaniach i nie potrafił udzielić odpowiedzi na wiele szczegółowych pytań. Policjanci bardzo szybko zorientowali się, że żadnej kradzieży samochodu nie było. Właściciel samochodu przyznał się do próby wyłudzenia 26 tys. zł. Daniel O. usłyszy teraz zarzuty składania fałszywych zeznań i zawiadomienia o nie popełnionym przestępstwie. Grozi mu nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

Źródło: KGP

VN:F [1.9.20_1166]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)

Tagi: , , ,

Autor: autoadmin

Komentarze są wyłączone.